Łowisko Przystanek

W Grębowie, niedaleko Sandomierza i Stalowej Woli, znajduje się komercyjne łowisko karpiowe Przystanek. Wędkowanie w nim zapewnia relaks i sporo brań karpi.

Kompleks stawów ma znacznie ponad 100 ha, a udostępnione do wędkowania łowisko ma kilkanaście hektarów. Przeważają niewielkie głębokości do 1,5 m. Łowisko jest dość równe, choć zdarzają się miejsca wybitnie dobre, chociażby cypel na spinningowym brzegu. Przeważają ryby 3–6 kg. Są piekielnie waleczne i mają rzadko spotykany, mocno wydłużony kształt. Największa ryba ma prawie 20 kg. Dyszki też się zdarzają. Bardzo dobrą przynętą jest pellet na włosie na „metodę”. Stosuje się specjalny koszyk, w którym umieszcza się papkę zanętową z parzonego pelletu i kombinacji zapachowych. Oprócz „metody” sprawdza się łowienie na spławik. Pęczek białych robaków na przyponie z dna to dobra przynęta na łowiskach, gdzie ryby widziały już wszystko. Przy słabych braniach warto podnieść przynętę nad dno. Trzeba mieć zapas różnorodnych smakołyków i zapachów, gdyż ryby na Przystanku potrafią strzelić focha i mają humory. Ryby do 10 kg pływają stadnie, więc brania zwykle następują falami. Kilka brań i trochę ciszy. Obsługa łowiska jest na piątkę. Marek i Mateusz podpowiedzą i doradzą, by każdy wrócił z wody spełniony. Obłożenie brzegów jest duże, co też świadczy o poziomie łowiska.

Sekrety łowienia

Pellet na włosie to dobra przynęta. Karpie lubią śmierdziuchy. Warto mieć kukurydzę z puszki. Może zaskoczyć. Z drapieżników można skusić sandacza, szczupaka i sumka.

Informacje:

Na łowisku obowiązuje zakaz zabierania ryb. Dniówka kosztuje 19 zł. Łowisko jest zamykane jesienią i otwierane wiosną. Ryby przez zimowy czas poszczą, by na wiosnę zacząć głodowe obżarstwo. Warto najpierw zadzwonić i spytać o dostępność miejsc. Gospodarze pomogą na pewno.

 

Dane łowiska
W okolicy
Autorzy