Zbiornik Mójcza

Tuż obok Kielc znajduje się oaza ciszy i spokoju – zbiornik wodny w Mójczy. Można tu zmierzyć się z dużymi, dzikimi rybami.

Kilkunastohektarowy zbiornik z wyspą na środku jest świetnym, ale wymagającym łowiskiem. Jego głębokość waha się od 0,5 do 2 m. Występują tu jazie, karpie, amury, leszcze, płocie i liny. Jak na każdym zbiorniku przeważają ryby 30–40 cm, ale jest szansa na okazy. Wiadomo, nie są dostępne z marszu, często wymagają dłuższych podchodów i przygotowania łowiska. Najlepszym czasem połowów jest zdecydowanie wiosna. Jest szansa na grubego jazia czy pięknego lina. Warto sypać pszenicą, kukurydzą czy grochem. Te zapomniane przynęty są lubiane przez duże ryby i są selektywne. Dobrym miejscem na zasiadkę jest wyspa. Możemy się tu zaczaić na grubego karpia i amura. Warto mieć kulki własnego wyrobu z naturalnych składników. Zamiast sztucznego zapachu warto dać naturalną ochotkę, czy nawet wątróbkę. Pamiętajmy, że mamy do czynienia z dzikimi rybami. Z drapieżników można trafić szczupaka, okonia, sandacza, a nawet sumka. Dobrą porą żerowania jest późna jesień, chociaż ładne drapieżniki trafiają się cały sezon. Wędkarze łowią je na żywca i spinning. Z przynęt sztucznych króluje guma. Lubiany jest seledyn i perła, a okonie tradycyjnie nie gardzą fioletami i brązami. Czasami ryby reagują na mocne bodźce, więc warto wypróbować wielką obrotówkę. Rzadko stosowaną, ale skuteczną przynętą są też dżerki.

Sekrety łowienia

Przed zasiadką warto zanęcić przynajmniej przez dwa dni. Nie trzeba sypać dużo. Pamiętajmy, by zachować ciszę. Duże ryby nie lubią hałasu.

Informacje

Gospodarzem łowiska jest ZO PZW w Kielcach, tel. 41 368 07 22. Aby dojechać do zbiornika z Kielc, trzeba kierować się na Daleszyce. Po drodze będzie kierunkowskaz na Mójczę. Można wyjechać bezpośrednio z Kielc od strony Opatowa. Samochód parkuje się przy łowisku.

Dane łowiska
W okolicy
Autorzy