Port jachtowy w Kołobrzegu

Port jachtowy w Kołobrzegu to jedno z najbardziej nietypowych łowisk, w jakich dane mi było wędkować. Nietypowy jest zarówno widok, jak i zapach tego miejsca.

Industrialny krajobraz tego łowiska, unoszący się w powietrzu zapach ryb, ropy i stali, bijący od przycumowanych kutrów, odgłosy mew kołujących w powietrzu, a nawet tępy dźwięk szlifierki – to typowe cechy portu jachtowego w Kołobrzegu. Wielu miejscowych wędkarzy przychodzi tu głównie w celu złowienia węgorza, choć są też tacy, którzy skutecznie łowią leszcze, płocie, a także grube okonie i flądry. Każdego dnia można tu spotkać kilku ludzi trzymających w dłoni zwykłą teleskopową spławikówkę. W portowym łowieniu nie ma miejsca na przesadną finezję. Każdy element decyduje o sukcesie lub porażce. Nawet dużego węgorza trzeba czasem podnieść na kiju bez podbieraka, dlatego sprzęt musi być mocny. Łowienie węgorzy w porcie ma sens głównie po zachodzie słońca do wczesnego rana. Standardowy zestaw składa się z solidnych wędzisk karpiowych, żyłki o średnicy 0,35 mm, sporego ciężarka i dwóch umieszczonych nad nim przyponów z dużym hakiem. Za przynętę służą rosówki lub czerwone robaki nr 4. Taki kąsek to rarytas dla węgorza, a okoń, leszcz i flądra też nim nie pogardzą. Zarzucając wędki, szczególnie wieczorem, trzeba uważać, aby wpływające do portu wycieczkowce nie porwały zestawów.

Sekrety łowienia:

Po wyciągnięciu z wody ołowianego ciężarka sprawdźcie, czy jest ciepły. Jeżeli jest zimny, to tego dnia praktycznie nie macie szans na spotkanie z węgorzem.

Informacje:

Port jachtowy wskaże nam każdy mieszkaniec Kołobrzegu i turysta. Opłatę za wędkowanie wpłacamy na konto Urzędu Miejskiego w Słupsku, a po odbiór zezwoleń udajemy się do Kołobrzegu (ul. Węgorzowa 6c). Najbliższy, dobrze zaopatrzony sklep wędkarski znajduje się nieopodal portu, na ul. Portowej.

Dane łowiska
W okolicy
Autorzy