Dębno – ujście Wisłoka do Sanu

Przyujściowy odcinek Wisłoka do Sanu to jedno z najrybniejszych łowisk wędkarskich na Podkarpaciu. Ten fragment rzeki słynie przede wszystkim z rekordowych boleni, kleni i jazi.

Wisłok w miejscowości Dębno mocno meandruje. Szerokie zakręty rzeki umocnione są starymi, kamiennymi opaskami, a głębokość łowiska w niektórych miejscach znacznie przekracza 3 m. Na tym odcinku Wisłoka występują głębokie dołki, dzikie burty brzegowe, strome i oberwane skarpy, rynny oraz przelewy. Dno łowiska zazwyczaj mocno pofałdowane i nierówne, o mulistym lub kamienisto-żwirowym charakterze, zalegają na nim stare pnie i konary drzew. Wisłok w Dębnie znacznie zwalnia swój bieg, stwarzając dobre warunki bytowania dla ryb drapieżnych. Żyją tu bolenie, sandacze, szczupaki i sumy oraz ryby spokojnego żeru: leszcze, krąpie, płocie, świnki i certy.

W lutym i w marcu warto odwiedzić ten fragment rzeki z wędką spinningową, ponieważ wzdłuż opasek biorą dorodne jazie. Maj, czerwiec, lipiec, sierpień i wrzesień w Dębnie warto poświęcić na waleczne bolenie. Rapy biją tu jak oszalałe w tradycyjne srebrne wąskie wahadłówki, białe i srebrne rippery z czarnymi grzbietami oraz miedziane obrotówki typu Aglia Long. Rapy stacjonują w różnych partiach wody, dlatego powinniśmy dokładnie obławiać boleniowe miejscówki. Populacja boleni w Wisłoku na całym niemal odcinku rzeki jest naprawdę spora, niestety, jeszcze większa jest presja wędkarska. I niestety wiele boleni jest tu zabijanych. Dla wędkujących metodą odległościową przyujściowy odcinek Wisłoka do Sanu gwarantuje złowienie złocistych leszczy, grubych płoci i kilogramowych świnek.

Sekrety łowiska: Niezastąpionymi wabikami na przezorne i płochliwe jazie są malutkie czarne obrotówki typu Aglia lub Comet o rozmiarach od 00 do 1, gumowe imitacje żabek oraz raczków Mannsa, a także miniaturowe pływające woblerki o zróżnicowanej kolorystyce i odcieniach.

Informacje: Teren łowiska podlega Okręgowi PZW Rzeszów, ul. Akacjowa 36, tel. (17) 854 98 01 (02). W 2007 roku w Dębnie zostały rozegrane spinningowe Mistrzostwa Klubu i Okręgu PZW Rzeszów. Po zwycięstwo w tej prestiżowej i pamiętnej imprezie sięgnął Henryk Płoszaj – zawodnik z Nowej Sarzyny, który zgłosił przed czasem do punktu sędziowskiego komplet boleni i klenia.

Dane łowiska
W okolicy
Autorzy