Rzeka Koszarawa – środkowy odcinek

Do tej niewielkiej, beskidzkiej rzeki mam wielki sentyment. Głównie dlatego, że Koszarawa jest jedną z tych rzek, na których rozpoczynałem przygodę z muchą. To właśnie tutaj łowiłem pierwsze pstrągi na własnoręcznie wykonane imitacje.

Jeszcze pod koniec lat 80. górny i środkowy odcinek Koszarawy był dziki i nieuregulowany. Szmaragdowe banie przeplatały się z wieloma odnogami bystrzyn. Po raz pierwszy zobaczyłem właśnie taką Koszarawę i taką ją zapamiętałem. Później przyszły chude lata rzeki. Od 1993 roku spychacze kilkukrotnie nawiedzały najpiękniejszy, środkowy odcinek Koszarawy. Na pewien czas zaprzestałem wypraw w jej dolinę, lecz ona sama, powoli zabliźniała rany.

Obecnie Koszarawa odżyła. Jej górski temperament i wartki nurt na nowo stworzyły atrakcyjne miejsca. Gdy w 1999 roku wróciłem nad odrodzoną rzekę, ponownie przeszedłem znany mi z dziecięcych lat środkowy odcinek. Od tego czasu bywam tu systematycznie, bowiem to świetne łowisko.

Za górną granicę…

środkowego odcinka Koszarawy uważam ujście potoku Sopotnia w miejscowości Jeleśnia. Jest to bardzo istotne miejsce dla Koszarawy. Sopotnia to jej główny dopływ, który odwadniając wysoki masyw Pilska (1557 m), dostarcza Koszarawie olbrzymią dawkę rześkiej i czystej wody. Od jej ujścia śmiało można powiedzieć o Koszarawie, że już nie jest potokiem, ale rzeką.

Ujście Sopotni wieńczy długa płań ograniczona z lewej strony murem oporowym. Płań nie jest głęboka, lecz urozmaicona zalegającymi w nurcie głazami. Przy nich czają się pstrągi. Oprócz nich w środkowej Koszarawie można trafić także lipienie, ale jest ich już znacznie mniej.

Kilkaset metrów poniżej ujścia Sopotni, Koszarawa przyspiesza. Tu zaczyna się ciąg bystrzyn usianych głazami. To kolejne pstrągowe miejscówki, które latem obławiam przeważnie mokrymi muszkami bądź agresywnie prowadzonymi dużymi imitacjami suchych chruścików. Poniżej przegradzającego tutaj rzekę mostu kolejowego Koszarawa wpływa na teren miejscowości Pewel Mała.

Tuż za mostem…

dość szeroko rozlana i przy niższych stanach wody mało atrakcyjna rzeka jest dziś cieniem tego, co pamiętam z lat 80. Jednak atrakcyjne miejscówki nadal można tu znaleźć. Zwłaszcza gdy zejdziemy kilkaset metrów poniżej kolejowej przeprawy. Tam Koszarawę przegradza podwójny, betonowy próg, a tuż za nim rzeka tworzy przeplatający się system głębokich, lipieniowych płani i szybkich bystrzynek. Wędkowanie w tych miejscach uzależniam od warunków panujących na rzece. Gdy latem woda jest czysta, łowię tak jak poniżej ujścia Sopotni. W wyższej wodzie stosuję streamery i nimfy, którymi obławiam zalane trawy i opaski z głazów. To krótki odcinek, ale na tyle urozmaicony, że w odpowiednich warunkach – tzn. przy niezbyt niskiej wodzie, na dokładne jego obłowienie może nie wystarczyć dnia. Widoczny tutaj w dole wąski mostek to zapowiedź:…

bieszczadzkich klimatów w Beskidzie Żywieckim”.

To piękne miejsce. Tuż za niewielkim, jeszcze niedawno drewnianym mostkiem, Koszarawa ostro skręca w lewo. Od tego miejsca przez około 2 km rzeka wartkim nurtem będzie podmywać strome ściany zalesionych gór. Wyraźnie tu ciszej, a w upały nawet chłodniej, bo półmrok prawie zawsze towarzyszy temu odcinkowi Koszarawy. Tutaj warto przystanąć i spojrzeć w górę na szumiące korony grubej kniei. Las ten jako pozostałość pradawnej buczyny karpackiej jest od 1995 roku objęty ochroną rezerwatową (Rezerwat „Gawroniec”). Tutejsze buki i jodły to niewielki skrawek tego, co przed wiekami porastało tutejsze góry.

Rzeka ma tu wiele miejsc wartych uwagi. Można je penetrować wszystkimi metodami muchowymi. Ciemno ubarwione pstrągi czyhają także w rzecznych odnogach. Ale latem może być tu bardzo mało wody – Koszarawa szybko reaguje na brak opadów. Podczas ubiegłorocznej suszy rzeka prawie nie płynęła, co wykorzystali – niestety, kłusownicy.

Następny most drogowy kończy sielankowy klimat doliny. Koszarawa wpływa w bardziej zabudowany teren Pewli Małej, gdzie choć dalej warta wędkarskiej uwagi, nie prezentuje się już tak osobliwie jak wyżej. Tutaj zakończę naszą wędrówkę po środkowej Koszarawie.

Rzeka Koszarawa…

należy do ZO PZW Bielsko Biała. Opisany odcinek jest dostępny wyłącznie dla muszkarzy. Warto pamiętać, że wymiar ochronny lipienia w okręgu bielskim wynosi 35 cm.

Od pewnego czasu Koszarawą opiekują się wędkarze z coraz lepiej zorganizowanego miejscowego Koła PZW „Pilsko” w Jeleśni. Często organizują oni patrole i biorą udział w zarybieniach rzeki. To dobrze wróży na przyszłość. Byleby więcej nie powtórzyły się katastrofalne susze.

Na zakończenie chciałbym zaznaczyć, że Koszarawa to kameralne łowisko głównie dla miłośników przyrody i wędkarstwa muchowego. Tutaj każdy pstrąg powyżej 30 cm jest okazem, ale przy odrobinie wprawy można takiego trafić. Niestety, podczas wiosennej rójki jętek widziałem wędkarzy zabierających komplety pstrążków, które trzeba było „dobrze mierzyć”, by stwierdzić, że miały 25 cm. Nie był to miły widok.

Z dotarciem w opisane miejsca nie powinno być problemów. Parkingi znajdują przy mostkach i zjazdach do rzeki. W Jeleśni i Pewli Małej są stacje PKP i przystanki PK

Dane łowiska
Województwo
Powiat
W okolicy
Autorzy