Archiwum kategorii: Przynęty

przynęta

Prekursorami podrabiania natury byli bez wątpienia muszkarze. Wygrzebywane spod kamieni żyjątka były kopiowane w domowych warsztatach. Z czasem ta moda dotarła do wszystkich dziedzin wędkarstwa. Od sztucznej kukurydzy, przez ochotkę, białe robaki, żuczki, biedronki, aż po wierne imitacje ryb czy ssaków. Dzisiaj już nikogo nie dziwi przynęta wyglądająca jak żaba, rak czy ośmiornica. Producenci prześcigają się w wymyślaniu coraz to nowych sposobów na wierne oddanie najdrobniejszych szczegółów w produkowanych przynętach. Czy to jednak w jakikolwiek sposób przekłada się na wędkarskie wyniki? Sądzę, że tak, pod warunkiem jednak że za takimi przynętami stoi przemyślana strategia produkcyjna, a nie tylko szybki sposób na oszukanie wędkarzy. JAK ŻYWE Jeśli sztuczne ziarenko kukurydzy będzie wyglądało idealnie i posiadało doskonale dobrany kolor, ale jego zapach nie zostanie na etapie produkcji zmieniony, to żadna szanująca się ryba nie skusi się na żółte paskudztwo śmierdzące plastikiem. Nawet najlepiej skręcona mucha, jeśli swym rozmiarem będzie odstawała od naturalnego…

Dowiedz się więcej

wiosenne-robaczenie

W marcu pojawiają się kolejne opcje wędkarskich wypraw. Po pstrągach,trociach i okoniach mogę już zapolować na jazie i klenie. Szczególnie na rzekach staram się być jak najczęściej, by sprawdzić, co się zmieniło na moich łowiskach po zimie. Ciągle niepewna pogoda i wahające się poziomy wód sprawiają, że marcowa wyprawa nie zawsze kończy się sukcesem. Dlatego nie nastawiam się na konkretne wyniki i łowię to, co akurat chce brać. Specjalnie też nie kombinuję z przynętami. Parę gumowych robali w kilku kolorach i rozmiarach zazwyczaj wystarcza. Dlaczego gumki? Nim wiosenna eksplozja życia nabierze tempa,wokół wszystko leniwie się toczy. Staram się więc wpasować w ten klimat i podaję leniwą przynętę w możliwie subtelny sposób. SILIKONOWE IMITACJE Słowo „imitacje” jest tutaj pewnego rodzaju nadużyciem, gdyż przynęty,których używam, nie imitują często żadnego stworzenia, które mogę spotkać nad wodą lub w wodzie. Ot, jakaś larwa lub inny skąposzczet. Ważniejsze od wyglądu jest dla mnie odpowiednie poprowadzenie…

Dowiedz się więcej

gdy-sztuczne-zawodza

Styczeń to miesiąc leniwych ryb. Wszystkie procesy życiowe pod wodą sprowadzają się teraz do przetrwania tego trudnego okresu, jak najmniejszym kosztem energii. Przed miesiącem podałem Wam kilka sposobów na prowokowanie leniwych dorszy. Może się jednak okazać, że także i te zabiegi zawiodą. Jedynym sposobem będzie wówczas sięgnięcie po przynęty naturalne. Naturalne znaczy najlepsze Stosowanie tych przynęt jest przysłowiową ostatnią deską ratunku. Zdecydowanie najlepsze wyniki daje użycie ryb, będących naturalnym pokarmem dorszy, czyli śledzi i szprota. Część wędkarzy zaopatruje się w nie bezpośrednio u rybaków. Są też tacy, którzy poławiają śledzie sami, na wiosnę z główek portowych, a następnie mrożą je, na tę właśnie okazję. W przypadku szprota, jego wielkość jest idealna do zastosowania w całości. Przynętę nadziewamy przez głowę a następnie umiejętnie przewlekamy przez haczyk jeszcze dwukrotnie, tworząc charakterystyczną ,,eskę”. Takie zbrojenie zapobiega spadaniu szprota z haczyka. Trochę więcej problemów technicznych będziemy mieli z uzbrojeniem naszego zestawu w śledzia. Z…

Dowiedz się więcej

szczupak

Szczupak to jedna z najbardziej pożądanych ryb. Każdy prawdziwy wędkarz chce mieć go w swojej kolekcji. Okres ochronny szczupaka trwa od 1 stycznia do 30 kwietnia. Wtedy ryba odpoczywa i spokojnie się rozmnaża. Następnie od 1 maja zaczyna się ich połów. Żeby mieć szansę na złapanie dorodnego szczupaka trzeba przygotować odpowiednią metodę. Na jaką przynętę najlepiej łowić szczupaki? Naturalne przynęty na szczupaka Szczupaki są drapieżnikami. Jako przynętę warto użyć mniejszych rybek, które mogą być żywe lub martwe. Wabiki w postaci małych rybek powinny mieć długość do 18 centymetrów. Najczęściej tymi rybkami są płocie, ukleje lub karasie. Przynętę powinno się prowadzić wolno, trzymając je co kilka obrotów kołowrotka. Zaletą naturalnej przynęty jest naturalny zapach, którą wydziela oraz rzeczywiste ruchy w wodzie. Sztuczne przynęty na szczupaka Sztuczne przynęty na szczupaka dają bardzo często takie same rezultaty jak naturalne. Istnieje bardzo szeroki wybór sztucznych wabików. Do najpopularniejszych należą: obrotówki – inaczej zwane wirówkami,…

Dowiedz się więcej

sandacz

Sandacz jest typowym drapieżnikiem naszych wód, wyspecjalizowanym w w drapieżnictwie nawet lepiej od szczupaka. Tego drugiego dosyć często przyławia się na białe lub czerwone robaki, a nawet na przynęty roślinne, w wypadku sandacza takie przypadki praktycznie nie występują. Ryba dorasta encyklopedycznie do 120 cm, ale sandacze powyżej 5 kg wagi są już uznawane przez wędkarzy za godny łup. Na wędkę można sandacza łowić od 1 czerwca do 31 grudnia i najczęściej do tego celu używa się spinningu oraz specjalnych przynęt. Ze względu na specyficzny wzrok tego drapieżnika łowimy go w pochmurne, ciepłe dni, najlepiej na skrajach dnia z nocą (świt, zmierzch), przy czym spektakularne wyniki odnośnie do łowienia sandacza w nocy jest mitem. Największe sandacze łowi się późną jesienią, tuż przed początkiem okresu ochronnego. Sandacze na spinning Kij (wędzisko) zależne od preferencji (mój ma 270 cm), najlepiej wklejanka. Kołowrotek ze szpulą stałą, a na nim plecionka, która lepiej przekazuje sygnalizację…

Dowiedz się więcej

okoń

Każdy, kto interesuje się wędkarstwem, wie, że trudno o bardziej wdzięczną i łatwą do napotkania rybę niż okoń. Są to stworzenia oportunistyczne, mogące przetrwać w bardzo szerokim wachlarzu warunków – a przy tym mające bardzo wyśrubowany apetyt. Te osiągające do 60 centymetrów długości i ważące do 5 kilogramów drapieżne ryby, których znakiem rozpoznawczym są charakterystyczne kolce w płetwach grzbietowych, żywią się bardzo różnorodnymi organizmami, od owadów i skorupiaków po mniejsze ryby. Stąd również asortyment przynęt, jakie można zastosować przy polowaniu na okonie, jest całkiem szeroki. Poniżej prezentujemy kilka z nich – zarówno żywe, jak i te sztuczne. Żywe przynęty na okonie Okoń, jako ryba drapieżna, bardzo lubi przede wszystkim bezkręgowce i małe rybki. Takie też przynęty warto zastosować, jeśli zdecydujemy się łowić „na żywca”. Niewielkie przynęty, takie jak popularne pinki (larwy much) czy dżdżownice, niewątpliwie sprawdzą się dobrze przy połowie okoni, zwłaszcza tych mniejszych osobników, dla których bezkręgowce są głównym…

Dowiedz się więcej

zarnowiec

II Drużynowe Mistrzostwa Polski w Trollingu na Żarnowcu pokazały, że standardowe łowienie jest skuteczne w okresach intensywnego żerowania. Gdy ryby biorą słabo, sprawdza się jedynie w wodzie dziewiczej, ze znikomą presją. Tam, gdzie wędkarze non stop przeczesują wodę wszelkimi nowościami, do osiągnięcia sukcesu na zawodach potrzebne są niestandardowe sposoby i – jak zawsze w wędkarstwie – odrobina szczęścia. Tegoroczne mistrzostwa wygrali nieprzypadkowi ludzie. Nieprzypadkowi w tym sensie, że każde z miejsc na pudle miało swoją przyczynę. Zwykłe pływanie, nawet z perfekcyjnie zestrojonymi zestawami i zgraną szybką załogą, wystarczało na standardowy wynik w środku stawki bądź poza klasyfikacją, gdy załodze zabrakło trochę szczęścia do przekroczenia 85 cm, od których szczupaki liczyły się do punktacji. Dopiero dołożenie do poprawnego trollingowego rzemiosła kilku swoich, indywidualnych elementów dawało szanse na pudło. Ponieważ prawie wszyscy zawodnicy coraz lepiej znają jezioro, mniejsze znaczenie miało zlokalizowanie ryb, tym bardziej że zawodnik z rybą, do którego podpływał sędzia,…

Dowiedz się więcej

przynety

Adam Niemiec i Piotr Bak prezentują ciekawe przynęty na karpie i sumy. Adam Niemiec: „To, czy będziemy mieli branie, bardzo często zależy od rodzaju, jakości i sposobu podania przynęty. Szczególnie jest to ważne podczas łowienia karpi. Ale nie tylko. O tym, jak ważna jest przynęta, niejednokrotnie przekonałem się na własnej skórze. Zmiana rodzaju, koloru, wielkości czy wreszcie pływalności powodowała, że z pozoru puste łowisko nagle ożywało, a szczytówka była regularnie przyginana przez ryby. Dlatego gdy jadę łowić na metodę, staram się mieć ze sobą różne przynęty. Chleb to przynęta stara jak świat. Swoją pierwszą w życiu rybkę złowiłem właśnie na chleb. Wtedy łowiłem na ciasto z chleba, dzisiaj trochę inaczej go wykorzystuję. Łowię na krążki. Za pomocą specjalnych wycinaków robię 3–4 krążki z miąższu i zakładam je na włos z pushstopem. Krążki na dnie nasiąkają i tworzą lekką, puszystą kulkę chleba, którą karpie z łatwością mogą zassać.   Piotr Bąk:…

Dowiedz się więcej

porady-kolendowicz

„Brzany, klenie i świnki łowiłem od dawna w górskich rzekach głównie na małe woblery (2–5 cm). Znacznie rzadziej sięgałem po małe twistery na główkach dżigowych, ponieważ mają one skłonność do nurkowania i często klinują się w zaczepach na dnie (kamienie, głazy, gałęzie), co skutkuje dużymi stratami w przynętach i psuje przyjemność wędkowania. Natomiast zestaw z ramką, zwłaszcza w najnowszej, zmodyfikowanej wersji, umożliwił mi skuteczne łowienie ryb na małe twistery (z haczykiem zamiast główki dżigowej) oraz na sztuczne muchy w najtrudniejszych odcinkach rzeki, a straty w przynętach radykalnie zmalały. Zastosowanie małych przynęt wymusza użycie cienkiego przyponu (0,08–0,16 mm), bo na grubszej żyłce calowy twisterek na haczyku nr 8 lub mucha na dziesiątce sterczą jak na drucie i zachowują się w wodzie nienaturalnie. Cienki przypon bywa problemem, bo nie gwarantuje wyholowania ewentualnej dużej ryby, np. brzany lub grubego klenia. Wystarczającą gwarancję udanego holu zapewnia dodanie gumowego amortyzatora, łączącego przypon z ramką, a…

Dowiedz się więcej

duze-przynety

Sierpień kojarzy mi się z okazałymi rybami. W drugiej połowie lata, bez względu na łowisko, warto się na nie nastawić. W tym okresie ryby zazwyczaj bardzo dobrze biorą. Co prawda intensywne żerowanie nie trwa 24 godziny na dobę, ale rano i wieczorem, a na niektórych łowiskach także w nocy, można liczyć na udane połowy. Dobrze biorą nie tylko duże ryby. Niestety, małe i średnie też chętnie pobierają pokarm. Dlatego w drugiej połowie wakacji chętnie sięgam po duże przynęty. Oczywiście nie ma na nie bardzo wielu brań, ale ja stawiam na jakość. Jakich przynęt używam przeczytacie na stronie 36 WŚ 8/2016.

20/20