kiedy-spadna-liscie

Kiedy spadną liście

Uwielbiam łowić karpie przez cały sezon. Wiosną, kiedy liście się zielenią, latem, gdy nie muszę martwić się o to, że zmarznę, ale w szczególności jesienią, kiedy spadną liście i zrobi się mglisto i chłodno. Wtedy czuję, że czekałem na ten moment przez cały rok.

Dopóki nie zamarznie

Pewnie wielu wędkarzy w tym czasie już dawno trzyma wędki schowane głęboko w szafie, kiedy ja szykuję zestawy do wywózki. Wiele osób uzna, że jest już za zimno, a karpie nie żerują, bo przecież to ryby ciepłolubne. Prawda jak zwykle leży pośrodku. Karpie, zwłaszcza te duże osobniki, zaczynają swoje przedzimowe żerowanie, a ja tylko na to czekam i łowię, dopóki wody nie skuje lód. Nie ma tu granicy zimnej wody. Karpie są łowione nawet spod lodu. Od razu pokazuje to, że nawet w tak ekstremalnie niskich temperaturach mogę się spodziewać brań. A co za tym idzie, nie zrażam się, kiedy mam łowić w listopadzie czy nawet grudniu. Mało tego, wiele razy łowiłem nawet w styczniu, kiedy tylko woda nie zamarzła. Jeśli dodam do tego panującą ciszę nad wodami, gdy jestem sam na sam tylko ja, karpie i wielkie jezioro, to czuję się spełniony. Aby jednak miło spędzić czas w niskich temperaturach, zawsze dokładnie przygotowuję sferę biwakową.

Biwak

Zawsze powtarzam, że podstawą podczas zimnych miesięcy jest namiot, który powinien składać się z minimum 2 warstw. Zapobiega to skraplaniu się wody, ale przede wszystkim jest cieplejszy, np. podczas silniejszych wiatrów. Druga sprawa to odpowiednio ciepłe łóżko karpiowe z dobrą izolacją termiczną razem z zimowym śpiworem, który ma utrzymać ciepło w środku, nawet jeśli temperatura na zewnątrz spada poniżej zera.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Pawła Szewca na stronie 34 WŚ 11/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy