siemianowka

Siemianówka bez przyszłości

Wreszcie doczekaliśmy się łowiska, którego mogą pozazdrościć nam wędkarze z Niemiec, Holandii i Szwecji. Mowa o znajdującym się niedaleko Białegostoku zbiorniku Siemianówka, graniczącym z Białorusią. Jednak fenomen tego łowiska nie będzie trwał wiecznie. Dlaczego? Wędkarze szybko zamienią go w studnię!

Dwumetrowe sumy, metrowe szczupaki i sandacze łowione na spinning i w trollingu. Ogromna powierzchnia zbiornika, po którym ze względu na kosmiczną wręcz presję wędkarską, niekiedy nie da się swobodnie przemieszczać. Godzinna kolejka do slipu i zdecydowanie ponad 250 łodzi na wodzie w każdy weekend. W brzegach błoto mieszające się ze srebrzystą warstwą łusek. Pływające przy pomostach pęcherze pławne i widoki rybich trucheł, noszonych w reklamówkach, skrzynkach, wiadrach i na agrafkach. Nad wodą dzieją się dantejskie sceny. Aż nie chce się wierzyć…

Ciąg dalszy artykułu na stronie 6 WŚ 01/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy