wener

Jezioro Wener – łowisko nie do poznania

Ostatni tydzień kwietnia spędziłem nad największym jeziorem Szwecji i trzecim jeziorem Europy. I jedno jest pewne – nawet gdybym całe swoje życie poświęcił tylko tej jednej wodzie, i tak nie poznałbym jej do końca.

Wener leży na południu Szwecji i jest typowym jeziorem tektonicznym. Tysiące lat temu do brzegów jeziora dochodził Bałtyk, a po ociepleniu klimatu i cofaniu się wód, wyłoniło się szwedzkie morze – jak o Wener mówią mieszkający nad jeziorem ludzie. Jest jeziorem przepływowym, które zasila około 30 rzek. Długość to nieco ponad 150 km, a szerokość maksymalna wynosi 81 km. Średnia głębokość waha się w granicach 27 m, ale są też głębiny przekraczające 100 m. Miejscami krajobraz przypomina typowe szwedzkie szkiery. Gołe skały wyłaniające się z bezkresu wody i spore głębokości. Znajdziemy tam jednak także niezliczoną ilość mniejszych i większych zatok z bujną roślinnością i wodą nieprzekraczającą 1 m. Dominującymi gatunkami drapieżnymi są szczupak i okoń, ale zbiornik obfituje także w niemal wszystkie gatunki ryb łososiowatych i białych. Aby wędkować w jeziorze, nie potrzebne nam jakiekolwiek pozwolenia. Możemy trollingować na kilkanaście wędek i używać dowolnych przynęt czy sposobów zbrojenia. Nie ma specjalnych limitów ilościowych i cała gospodarka ogranicza się do zaufania w rozsądek wędkujących. …

Artykuł znajdziecie na stronie 8 WŚ 7/2018.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy