zimowe pstrągi

Zimowe pstrągi

Szybka rynna kończy w tym miejscu swój bieg. Woda wchodzi w zakręt, uderza w powalone przez bobry drzewo, aby rozlać się w spokojną płań z głębokim dołkiem. Staję na granicy szybkiej i spokojnej wody. Posyłam zmarzniętymi dłońmi sporego woblera na płytką wodę i prowadzę go wolno, jednostajnie, przecinając przynętą dołek. Pierwszy rzut nie przynosi efektu, za drugim razem pstrąg nie wytrzymuje, opuszcza swoją kryjówkę, atakując mój wabik. Murowanie, odjazdy, powierzchniowe młynki i piękny kropek ląduje w podbieraku. Właśnie dla tych chwil marznę w styczniu nad rzeką…

Pstrąg potokowy, mój konik

Pstrągi potokowe to jedne z moich ulubionych ryb. Wychowałem się nad kilkoma małymi rzekami krainy pstrąga i lipienia. Jestem nimi tak zafascynowany, że zdarzało mi się poświęcać im cały sezon od stycznia do końca sierpnia. Ten artykuł poświęcę zimowym pstrągom. Styczniowe kropy to specyficzne ryby. Zmęczone po tarle, które odbywają najczęściej na początku listopada, potrafią być bardzo chude i dość szybko kapitulują, nie ciesząc nas długą i ekscytującą walką. Jednak zdarzają się wyjątki, ocieplenie klimatu sprawia, że listopad i grudzień, sprzyja żerowaniu ryb od razu po jesiennych „igraszkach”. Szczególnie w rzekach obfitujących w pokarm, w styczniu potrafią być już w całkiem dobrej formie. Trzeba pamiętać również, że nie wszystkie pstrągi podchodzą do tarła, jest procent ryb które pauzują, a więc nawet w styczniu mamy szanse na gruby okaz.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Dawida Kaszlikowskiego na stronie 10 WŚ 01/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze
  1. wodawfirmie pisze:

    Ciekawie napisane. Chcę wyrazić uznanie za Twoją pracę. Mam nadzieję, że będzie więcej takich wpisów 🙂 Po prostu super. Będę częściej zaglądał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy