sandacz-czorsztyn

Sandacze z Czorsztyna

„Jezioro Czorsztyńskie jest chyba najpiękniejszym polskim zbiornikiem zaporowym, a w dodatku pływa w nim sporo sandaczy, okoni i szczupaków. Dlatego właśnie na tle ruin czorsztyńskiego zamku odbyły się w ostatni weekend czerwca prezentacje oraz mokre testy nowych sztucznych przynęt Berkley i Sebile na 2016 rok, które pojawią się w naszych sklepach już jesienią 2015 roku. (…)

Ogrzana do 19°C, przezroczysta woda zbiornika pozwalała przypuszczać, że sandacze, z których słynie Czorsztyn, zeszły już z płycizn i rozproszyły się na otwartej wodzie, podobnie jak szczupaki i okonie. Ich znalezienie jak również wymyślenie skutecznej taktyki łowienia było tym trudniejsze, że zarówno w pasie przybrzeżnym jak i w środkowych partiach jeziora echosonda pokazywała ogromne, ciągnące się setkami metrów chmury drobnicy. Mocna ekipa francuskich profesjonalistów, rozprowadzona przez doskonale znającego czorsztyński zbiornik Remigiusza Kolańczyka – managera na Polskę obu tych marek, radziła sobie całkiem nieźle. Z zaciekawieniem obserwowałem, jak Sylvain Legendre, znany zawodnik, główny projektant gum Berkley i manager tej marki, skutecznie kusił sandacze zaprojektowanymi przez siebie ripperami, które prowadził wolnymi pociągnięciami kija, przerywanymi krótkim opadem.

Dwuosobowa ekipa Wędkarskiego Świata najpierw przeczesała gumami dość płytkie (kilkumetrowe), przybrzeżne partie zbiornika i portowe zatoki. Ponieważ brały tam tylko małe ryby, szybko zmieniliśmy taktykę i skupiliśmy się na obławianiu ławic drobnicy w środkowych partiach jeziora, w których głębokość wody wahała się w zakresie 10–35 m. W toni brały ryby większe niż przy dnie. Mieliśmy przy tym okazję przekonać się, jak pracują najnowsze modele gum Berkley i woblerów Sebile. Na niektórych z nich zacisnęły zęby czorsztyńskie drapieżniki.”

Jacek Kolendowicz prezentuje nowości Berkley i Sebile na 2016 rok, testowane w czerwcu na Zbiorniku Czorsztyńskim. Więcej o tych skutecznych przynętach przeczytacie w „Wędkarskim Świecie” 8/2015 na stronie 30.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy