dragon

Millenium HDG FL 1-7 g

Zima to dla mnie szczególna pora roku, a w pewnym sensie nawet wyjątkowa. Jako, że wędkarstwo podlodowe jest poza kręgiem moich zainteresowań, okres ten poświęcam głównie na przygotowania do nadchodzącego sezonu spinningowego.

To, co napisałem oczywiście nie oznacza, że odkładam kije i cierpliwie wyczekuję nadejścia wiosny. Co to, to nie!

Trudne warunki pogodowe, a także ograniczona dostępność łowisk z powodu zamarznięcia tafli, stanowią nie lada wyzwanie zarówno dla mojego organizmu i sprzętu, mimo tego z miłą chęcią zakładam rękawice stając do tej jakże nierównej walki…

Na czym jednak ma polegać cała ta wyjątkowość, przypominająca raczej akt desperacji? Cóż, pomijając wszelkie trudności, które przyjdzie nam pokonać, może się okazać, że w rzeczywistości nie taki diabeł straszny.

Oczywiście, z uwagi na fakt ograniczonego dostępu do naszych ulubionych miejscówek będziemy zmuszeni odwiedzić inne, a czasem znaleźć poważną alternatywę. Przede wszystkim jednak warto do takiej zimowej eskapady odpowiednio się przygotować.

Ultralekki spinning używany podczas poszukiwania rzecznych okoni i jazi to moja ulubiona zimowa technika spinningowania. O tej porze jednak nie nastawiam się na okazy, ponieważ w takich warunkach nawet niewielkie rybki na wędce dają masę frajdy, a samo ich przechytrzenie stanowi wystarczającą nagrodę za trud włożony w rozpracowanie łowiska i wstrzelenie się przynętą.

 

Przede wszystkim sprzęt

Przygotowując się do rozpoczęcia zimowej przygody z ultralekkim spinningiem warto przede wszystkim się skupić na odpowiednim doborze zestawu.

Tuż przed rozpoczęciem sezonu otrzymałem od Dragona kilka nowości na rok 2017. Pośród nich znalazłem bardzo ciekawy patyk, który od razu przypadł mi do gustu, to Millenium HDG FL dł. 2,4 m c.w. 1-7 g.

Z pewnością wielu wędkarzy doskonale kojarzy, kultową już dzisiaj, serię Millenium; doskonała jakość oraz duża gama modeli sprawia, że do dzisiaj wielu spinningistów wciąż nimi łowi, ciesząc się niezawodnością i walorami użytkowymi starej serii.

Nową serię Millenium charakteryzuje ciekawy, nowoczesny design. Metaliczno-niebieski blank został ubrany w dobrej jakości przelotki, równo rozłożone i pozbawione nadlewek lakieru. Mój FL to jeden z wielu testowych egzemplarzy, którego rękojeść wykonano z korka; ostatecznie w Millenium zastosowano piankę EVA.

Na szczególną uwagę zasługuje uchwyt kołowrotka. Oprócz interesującego wyglądu jest wygodny, a dzięki swojej konstrukcji umożliwia bezpośredni kontakt naszej dłoni z blankiem, co przekłada się na znacznie lepszą transmisję istotnych bodźców.

Model FL to najdelikatniejsze wędzisko z serii, charakteryzujące się pełną, wklejoną szczytówką w czerwonym kolorze. Jego przeznaczeniem jest ultralekkie łowienie okoni, a nawet wzdręg na najmniejsze przynęty, paproszki. Wędzisko nadaje się do paproszenia kleni, pstrągów i wielu innych gatunków ryb.

 

Testy w terenie

Testowany przeze mnie model c.w. od 1 do 7 gramów idealnie wpasowuje się w charakter bardzo lekkiego i finezyjnego spinningu.

Szukając zimowych okoni, sięgam po różnego rodzaju silikonowe imitacje robaków, larw, raków oraz małych rybek. Są to głównie wabiki nieposiadające własnej pracy. Staram się uzbrajać je w jak najmniejsze główki dżigowe oraz czeburaszki. Tam, gdzie zazwyczaj stosuję 4-gramowe obciążenie teraz często schodzę do 1,5-gramowego.

Bardzo ważne jest celne podanie przynęty w punkt, co z uwagi na jej niewielką wagę może przysporzyć nie lada trudności. Muszę przyznać, że byłem bardzo zaskoczony sprawnością, z jaką Millenium poradził sobie w takich warunkach. Szybka, ale nie przesztywniona część szczytowa bardzo dobrze się ładuje już od dolnej granicy ciężaru wyrzutowego, tworząc z dolnikiem lekką oraz dobrze wyważoną i spasowaną całość. Rzuty są celne i bezproblemowe nawet wówczas, gdy wykonuję je jedną ręką. Możecie mi wierzyć, że naprawdę nie trzeba wkładać w to wiele siły, aby uzyskać zadowalającą odległość nawet 1-gramową przynętą.

Pomalowana na czerwono szczytówka okazuje się prawdziwym wybawieniem, kiedy ryby biorą chimerycznie i nasze próby dogodzenia im mają w głębokim poważaniu. Brania potrafią być na tyle delikatne, że tylko odpowiednio czuła wklejka jest w stanie je sygnalizować.

Delikatne, niemalże niezauważalne brania to nie jedyny problem, z którym nowy Millenium radzi sobie znakomicie. Szybkość oraz wspaniała, progresywna praca blanku pod obciążeniem umożliwia nam pewne zacięcie, jednocześnie zapewniając masę frajdy podczas holu. Kij posiada przyjemnie ciepłą charakterystykę, dzięki czemu nawet najdelikatniej zapięte ryby (co często bywa wręcz utrapieniem) szybko trafiają do podbieraka lub dłoni. Nie ma tutaj mowy o jakichkolwiek przesztywnieniach. Obie części wędziska tworzą dobrze spasowaną całość, harmonijnie ze sobą współpracując. Drzemiący w dolniku zapas mocy jest wystarczający, aby poradzić sobie z przyłowem ładniejszego szczupaka czy sandacza.

 

Relacja jakości do ceny

Po doświadczeniach nad wodą uważam go za świetny spinning do zabawy z okoniami, zabawy o charakterze sportowym. Daje masę frajdy, co przy ultralekkim dłubaniu okoni stanowi właśnie wspaniałą zabawę. Muszę również przyznać, że jak do tej pory nie znalazłem równie udanej konstrukcji w podobnym przedziale cenowym i nie tylko.

Doskonale dobrany blank oraz pozostałe komponenty tworzą całość, która urzekła mnie do tego stopnia, że zamiast skupić się na pstrągach szukam pretekstu, aby wyrwać się nad okoniową wodę całkowicie oddając się mojej ultralekkiej dłubaninie.

Reasumując, muszę przyznać, że nowy Millenium to po prostu fajna i udana konstrukcja. Świetnie wygląda, jest dobrze wykonana, a jej walory użytkowe sprawiają, że doskonale sprawdza się w roli idealnego narzędzie dla pasjonata lżejszych odmian spinningu.

Czy można nazwać ją godnym następcą starej serii? Myślę, że w tym wypadku odpowiedniejsze będzie traktowanie jej jako kontynuację, może nawet rozwinięcie. Poza tym pamiętajmy, że Dragon potrafi słuchać swoich klientów, a co za tym idzie, wyciąga wnioski i udoskonala swoje produkty; co z resztą widać patrząc na udane kontynuacje chociażby takich serii jak Guide Select czy wklejanki Fishmaker.

Piotr Czerwiński

Artykuł ten znajdzicie także na stronie DRAGON’a:

http://www.firmadragon.pl/czytelnia/testerzy-relacjonuj/2659-millenium-hdg-fl-1-7-g

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy