tarlo

Zdążyć przed tarłem

Pod koniec marca i w pierwszej połowie kwietnia warto wybrać się nad rzekę i skupić na łowieniu leszczy, które o tej porze aktywnie żerują przed tarłem. Nie warto zwlekać z wizytą nad wodą, bo w imieniny Wojciecha może być już za późno. Duże leszcze pójdą wtedy na tarło, a próby ich łowienia w tym okresie najprawdopodobniej zakończą się klęską.

WOLNO PŁYNĄCE ODCINKI

Wiosną ryby opuszczają zimowiska i rozpływają się po rzece w poszukiwaniu pokarmu. Uzupełniają kalorie, by przystąpić do tarła w dobrej kondycji. Jednak na próżno szukać ich o tej porze w silnym nurcie. Do pewnych miejsc należą odcinki rzek, w których nurt zwalnia. Im wolniej płynie woda, tym większą mamy szansę, że w danej miejscówce pojawią się leszcze. Głębokość łowiska nie jest najważniejsza, ponieważ zdarzało mi się łowić wiosenne leszcze nawet w miejscach o głębokości nie większej niż metr. Najważniejsze, by wybierać odcinki z wolnym uciągiem lub takie, w których woda prawie stoi. W większych rzekach mogą to być okolice portów, zakola z wolniejszym uciągiem i spowolnienia w klatkach pomiędzy główkami. W takich miejscach możemy się spodziewać o tej porze nie tylko leszczy, ale też dużych płoci, kleni i jazi.

Ciąg dalszy artykułu na stronie 30 WŚ 04/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy