na-pokladzie

Życie na pokładzie

Wędkarze powszechnie korzystają z łodzi, może z wyjątkiem miłośników wód i ryb górskich. W ostatnich latach nawet nizinne odcinki dużych rzek, do których spinningiści jeszcze 10, 15 lat temu podchodzili z dużym respektem, zaroiły się od łodzi i pontonów. Wraz z coraz większym zainteresowaniem wędkarzy własną jednostką pływającą oraz jednoczesnym rozwojem różnych technik pojawiły się dość specjalistyczne i wyrafinowane wymagania dotyczące łodzi i tym tekstem chcę pomóc wędkarzom wybrać taką łódź, by ich wybór uwzględniał wszystkie istotne parametry. (…)

O wielkości łodzi nie decyduje wyłącznie ilość miejsca, którego potrzebujemy, i stan finansów armatora, ale również rodzaj najchętniej odwiedzanego łowiska i dojazd do niego, odległość, na jaką trzeba przewieźć łódź, wielkość auta i związana z nią DMC (dopuszczalna masa całkowita) przyczepy oraz szereg innych parametrów, które pokrótce trzeba omówić. W zdecydowanej większość wypadków do komfortowego łowienia w trzy osoby wystarczą łodzie o długości 4–5 m i szerokości 160–200 cm. Zresztą łowienie w większym niż trzyosobowy składzie samo w sobie staje się mniej komfortowe, więc ta wielkość łodzi jest optymalna dla prawie wszystkich zastosowań. Najpopularniejsze są jednostki ślizgowe umożliwiające spenetrowanie znacznej powierzchni łowiska oraz szybką ucieczkę przed burzą. Wymagają one silnika od 15 do 60 KM. Większe łodzie wyposażone w motory powyżej 60 KM są zbędne w polskich warunkach, a zaczynają sprawiać problemy zarówno podczas przewożenia, jak i slipowania. Są też droższe w zakupie i w eksploatacji, gdyż koszt przeglądu 100-konnego silnika wynosi w okresie gwarancyjnym od 1000 do 1500 złotych, na co uczulam zwłaszcza trollingujących wędkarzy, którzy 100 godzin pomiędzy przeglądami potrafią wypływać w ciągu tygodnia. Nie bez znaczenia jest spalanie oraz, co rzadko się bierze pod uwagę, a jest ważne przy dużych silnikach, możliwość skorzystania ze stacji benzynowych na wodzie. Jeśli bowiem takiej możliwości nie ma, to jesteśmy zdani na wożenie dużych ilości benzyny w kanistrach. Łódź 4–5-metrowa z silnikiem do 60 KM zwykle sprawia najmniej kłopotów w tym zakresie. Jest najlepszym pływadłem na średnie i duże jeziora i zaporówki, dobrze się spisuje na dużych rzekach i morskich wodach przybrzeżnych, np. w trociowym i okoniowym trollingu oraz podczas łowienia dorszy i belon w okresach, gdy ryby podchodzą blisko brzegu. Czy wobec tego warto w ogóle rozpatrywać wybór innej jednostki? Owszem, warto, choć dotyczy to zastosowań mniej konwencjonalnych.

Więcej informacji odnośnie doboru łodzi, silnika, przyczepy oraz przechowywania łodzi szukajcie w „Wędkarskim Świecie” 1/2017 na stronie 30.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy