brzana

Brzana na metodę

Wędkuję już ponad 35 lat metodą gruntową, spławikową, spinningową, pod- lodową… Tak naprawdę do dnia dzisiejszego nie potrafię określić, która z nich przynosi mi najwięcej satysfakcji. Mogę jednak stwierdzić, że moimi ulubionymi łowiskami są rzeki, a najbardziej cenionym przeze mnie gatunkiem jest wąsata królowa nurtu: brzana. Smukła, ale „mięsista” budowa ciała tej miedziano-oliwkowej ryby zdradza jej charakterystyczną cechę – niezwykłą siłę, co w połączeniu z nieustępliwością i instynktem walki czyni z niej godnego przeciwnika. Nie bez powodu ryby tego gatunku nazywane są rzecznymi siłaczkami.

METODA NA BRZANĘ

Do niedawna większość brzan łowiłem na klasyczne feedery z przelotowym koszyczkiem zanętowym. Pozostałe zaśkusiłem na woblery podczas polowania na rzeczne drapieżniki. Mam jednak szczęście, że na ryby od kilku lat jeżdżę z przyjaciółmi, którzy mają dosyć elastyczne podejście do wędkarstwa. Zaraziliśmy się method feederem, który wymyślono do łowienia ryb spokojnego żeru w niezbyt głębokich łowiskach. Stopniowo modyfikowaliśmy jej zastosowanie i z czasem zaczęliśmy z powodzeniem adaptować ją do łowienia ryb w zbiornikach pożwirowych mających kilka metrów głębokości. Finalnie sprawdziła się również w rzekach.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Mariusza Boruszki na stronie 54 WŚ 10/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy