wedkarz

Grudniowe okonie

Od kilku lat zima rozpieszcza nas swoimi stosunkowo wysokimi temperaturami. Dzięki temu możemy zdecydowanie więcej czasu poświęcić na tradycyjne łowienie okoni przy użyciu spinningu.

Łowienie zimowych pasiaków jest o wiele trudniejsze niż np. jesiennych. Dzieje się tak z kilku powodów, ale przede wszystkim ze względu na chimeryczność w pobieraniu pokarmu oraz czas żerowania tych pięknych ryb. Kłopotliwe jest również ich zlokalizowanie, zwłaszcza gdy nie posiłkujemy się elektroniką. O tej porze roku nie obserwuje się wyskakującej na powierzchnię drobnicy uciekającej przed atakami zgłodniałych oksów. Cały ten spektakl rozgrywa się kilka lub kilkanaście metrów poniżej po- wierzchni wody, a przy tym – z uwagi na metabolizm ryb – zdecydowanie rzadziej niż w cieplejszych miesiącach. Używając echosondy, niewątpliwie szybciej namierzymy okonie, co wcale nie oznacza, że przechytrzymy je i sprowokujemy do brania. Postaram się w kilku zdaniach opisać powyższe aspekty, jak również zaprezentować przynęty, na które udaje mi się łowić te śliczne drapieżniki. Poniżej cztery przykazania grudniowego spinningisty szukającego okoni.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Cezarego Łosia na stronie 18 WŚ 12/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Autorzy