echosonda

Echosonda mobilna i klasyczna

Jeszcze kilkanaście lat temu wędkarz mający echosondę wzbudzał zazdrość u kolegów po kiju. Obecnie sonar stał się niemal podstawowym elementem wyposażenia, podobnie jak wędzisko czy kołowrotek.

Z pewnością przyczyniły się do tego: znaczna obniżka cen urządzeń, dostępność i bogata oferta rynkowa. Dziś echosonda jest wykorzystywana zarówno podczas węd-kowania zarówno z łodzi, jak i z brzegu.

ECHOSONDA ZARZUCANA

Mowa o poręcznej kuli o średnicy ok.7 cm, zawierającej przetwornik i inną niezbędną elektronikę, którą można sparować ze smartfonem z odpowiednią aplikacją.Ten typ urządzenia już od kilku lat zdobywa serca coraz większej liczby wędkarzy, a prekursorem na tym polu jest firma Deeper, która pierwsza wprowadziła na nasz rynek tego rodzaju urządzenie. Dziś już także inni producenci albo mają w swojej ofercie takie urządzenie, albo szykują się do jego wprowadzenia. Warto śledzić nowości,bo duża konkurencja to zawsze dla kupujących pozytywne zjawisko.Trudno się dziwić popularności echo-sond zarzucanych. Możliwości ich wy-korzystania są ogromne. Zdecydowana większość wędkarzy wykorzystuje je do łowienia z brzegu, co jest główną zaletą kulistego sonaru. Aby zbadać łowisko, należy połączyć kulkę ze smartfonem/tabletem przez wi-fi lub Bluetooth. Kolejnym krokiem jest umocowanie jej do plecionki przez specjalny zaczep i zarzucenie na żądaną odległość.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Łukasza Marczyńskiego na stronie 60 WŚ 01/2021.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Autorzy