Echosonda mobilna i klasyczna
Jeszcze kilkanaście lat temu wędkarz mający echosondę wzbudzał zazdrość u kolegów po kiju. Obecnie sonar stał się niemal podstawowym elementem wyposażenia, podobnie jak wędzisko czy kołowrotek. Z pewnością przyczyniły się do tego: znaczna obniżka cen urządzeń, dostępność i bogata oferta rynkowa. Dziś echosonda jest wykorzystywana zarówno podczas węd-kowania zarówno z łodzi, jak i z brzegu. ECHOSONDA ZARZUCANA Mowa o poręcznej kuli o średnicy ok.7 cm, zawierającej przetwornik i inną niezbędną elektronikę, którą można sparować ze smartfonem z odpowiednią aplikacją.Ten typ urządzenia już od kilku lat zdobywa serca coraz większej liczby wędkarzy, a prekursorem na tym polu jest firma Deeper, która pierwsza wprowadziła na nasz rynek tego rodzaju urządzenie. Dziś już także inni producenci albo mają w swojej ofercie takie urządzenie, albo szykują się do jego wprowadzenia. Warto śledzić nowości,bo duża konkurencja to zawsze dla kupujących pozytywne zjawisko.Trudno się dziwić popularności echo-sond zarzucanych. Możliwości ich wy-korzystania są ogromne. Zdecydowana większość wędkarzy…
Z wędką w krainie mongolskich chanów
Po kilkunastu miesiącach pojawia się tęsknota, chęć poznawania i zdobywania, a później jest tylko głód i nieugaszone, dzikie pragnienie wyruszenia w nieznane. Z wielką niecierpliwością oczekuję na wymarzony wyjazd do Mongolii. Moją wyobraźnię rozpalają książki F. A. Ossendowskiego, A. Danilczuka,J. Putramenta, B. Uryna i relacje przyaciół. Wyprawę organizuje Mariusz, a naszym miejscem docelowym jest Rezerwat Tajmieni na rzece Üür.Starannie kompletuję sprzęt. Będziemy łowić z dala od ludzkich siedzib, zdani tylko na siebie. Każdy element wyposażenia musi być niezawodny, aby sprawdził się w ciężkich warunkach. W moim arsenale nie może zabraknąć myszopodobnych wabików i dużych obrotówek nr 5 i 6. Wiem, że nie ja jeden marzę o złowieniu tajmienia, więc staram się przygotować również wabiki niestandardowe. Ciąg dalszy artykułu autorstwa Ernesta Nowaka na stronie 34 WŚ 01/2021. Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.
Wywiad z Maciejem Kłysikiem – Pomówmy o Drwęcy i trociach na muchę
Pierwszy stycznia – święto wszystkich prawdziwych łowców salmonidów. Nieważne, z jakiego regionu Polski, wszystkim nam od dłuższego czasu chodzi jedno po głowie: poczuć na kiju pulsujące szarpnięcia dużej i silnej ryby. Wzeszłym roku na łamach „Wędkarskiego Świata” na wspaniałą podróż pozagranicznych łowiskach trociowo-łososiowych zabrał nas Maciek Drosd. Tym razem wraz z innym Maćkiem, mieszkającym w Toruniu, chcielibyśmy Was zaprosić nad Drwęcę. Maciej Gałgański: Poznaliśmy się dobrych kilka lat temu na zlocie „I Love DH” w Nowej Wsi nad Drwęcą i pamiętam, że od zawsze Ty oraz grupa miejscowych (Maciek Drosd, Robert Karlewski) zawsze z wielką pasją i chęcią dzieliliście się swoją wiedzą na temat meandrów Drwęcy. Maciej Kłysik: Tak i może wynika to z wiedzy o tym, jak wędkarstwo wygląda w innych krajach. Tam nie ma „tajne przez poufne”, jest zupełnie inna kultura. Prawie każde łowisko ma swój przewodnik dostępny w sklepie wędkarskim bądź na stacji benzynowej. Każda miejscówka, pool,…


