pychowka

Nowa pychówka Szymonów

Pierwsza pychówka na puckich numerach została zwodowana w Nieszawie. Armatorem tej łodzi jest najmłodszy współpracownik Wędkarskiego Świata Szymon Szymański. Miesiąc pracy Szymona przy stawianiu pawilonów przed sezonem we Władysławowie i życzliwość Arka Świątkowskiego – szkutnika z Włocławka sprawiły, że młody z majtka stał się kapitanem. Koledzy i Czytelnicy już się mnie pytają dlaczego zdradziliśmy drewno – przytaczają mi fragmenty moich tekstów, w których przedkładam sosnę nad laminat. No cóż, drewniana pychówka musi być zwodowana w określonym czasie i nie może stać długo nieużywana, więc obecnie, gdy mocno związaliśmy się z morzem, mimo ogromnego sentymentu do drewna nie spełnia już naszych wymagań. Ale Arek wyciągnął z wiślanej tradycji szkutniczej ile się dało i to w najprostszy sposób – otóż formę zdjął z dobrej łodzi drewnianej i podrasował nieco dno, przez co łódź chodzi w pełnym ślizgu z prędkością 30 km/h czyli prawie tyle co 4 metrowy ponton ważący trzykrotnie mniej. Łódka jest stabilna, nie chlapie – idzie wierzchem na kilku falach bez względu na ich wysokość, jest pojemna i wygodna. Można na niej mieszkać przez całe lato. Mam nadzieję, że tak jak na kolejnych drewniankach tak i na tej łódce powstanie kawałek historii Wędkarskiego Świata. Jeśli oczywiście kapitan Szymon pozwoli. Pierwsze sumy już złowiła, choć niestety nie na nieszawskiej Wiśle, a mazowieckiej.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy