Zamknąć sezon pstrągowy
W sierpniu nad niewielkimi pstrągowymi rzekami wędkarze bywają z rzadka. W niektórych pstrąg występuje naturalnie, inne zostały nim zarybione przez człowieka. Płyną przez lasy, łąki i tylko czasem ocierają się o zabudowania niewielkich miast lub wsi. Obecnie są one zaliczane do rzek górskich. To właśnie moje ulubione łowiska. Osłabiony terytorializm Moja taktyka na sierpniowego pstrąga wynika z kilku rzeczy. Nadchodzi czas, w którym ryby te zaczynają przygotowywać się do tarła, dlatego częściej żerują intensywnie. Zaczynają też wędrówkę i przemieszczają się w górę rzek, w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca do rozrodu. W przypadku ryb, które pochodzą z naturalnego tarła albo gdy ich ikra inkubowała się w konkretnym miejscu, będą one w większości płynęły do miejsca swoich narodzin. Te czynniki powodują osłabienie terytorializmu i grupowanie się ryb. Należy jednak pamiętać, że kalendarz to wynalazek człowieka. Natomiast w przypadku ryb, procesy te zależą od pogody i układu temperatur. Z mojego doświadczenia wynika, że w…
Zaporowe bolenie
Lato w pełni. Większość z nas już dawno zapomniała o majowych wyprawach za rzecznymi boleniami. W tym roku powódź pozmieniała plany wielu wędkarzom rzecznym i chociaż nasze ukochane rapy były chimeryczne, ryby wyjeżdżały i to dosyć regularnie. Zupełnie inaczej wygląda to na zaporówkach. Bolenie wiosną są daleko od brzegów. Żerują gdzieś w toni i ciężko je namierzyć. Lepiej nie tracić sił i zająć się w tym czasie łowieniem szczupaków lub okoni. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać na cieplejsze i pełne słońca dni sierpnia. Żeby skutecznie i powtarzalnie łowić zaporowe bolenie, trzeba nauczyć się zwyczajów tych pięknych i walecznych ryb. Niezbędnym do tego będzie uważne obserwowanie wody. Jest kilka czynników, na które warto zwrócić uwagę, zanim założymy na koniec zestawu boleniowy wobler. Po pierwsze: temperatura wody. Musi być na tyle ciepło, aby drobnica pojawiła się pod powierzchnią wody. Wówczas rapy widać i słychać z daleka, pokazują się w całej…
Najlepszy na plaży
Surfcasting to ulubiona dyscyplina sportowa Andrzeja Dechnika, który w Rankingu Władek TEAM 2016 uplasował się na pierwszym miejscu. Mój rozmówca w minionym roku często stawał na podium, co również skutkowało uzyskaniem tytułu Czempiona roku 2016 Klubowej Ligi Surfcastingu. Pozwoliłem sobie zadać Andrzejowi kilka pytań, które, mam nadzieję, ubogacą naszą wiedzę na temat tej wspaniałej dyscypliny sportowej. – Andrzeju, z tego, co wiem, mieszkasz w Pucku, ale najczęściej spotkać można Cię na plaży we Władysławowie i Rozewiu. – Tak, to prawda. Ten rejon najczęściej odwiedzam, gdyż mieszkam w Pucku, ale pracuję we Władysławowie. Mam też działkę w Rozewiu. Można więc powiedzieć, że łowię blisko miejsc związanych z moim codziennym życiem. – Jakie ryby można złowić w tych miejscach i w jakim okresie? -Wiosną we Władysławowie łowię trocie i flądry, a w maju zaczyna się połów belon. Latem na Rozewiu nastawiam się na węgorze, leszcze, okonie, płocie i jazie. To kamieniste łowisko, do…
Bośnia i Hercegowina
Dzikie Góry Dynarskie poprzecinane dolinami w kształcie litery V a w nich rzeki z krystalicznie czystą wodą. Bośnia i Hercegowina to kraj piękny i malowniczy. Górzysty teren, wpływ śródziemnomorskiego powietrza sprawiają, że czujemy się tu wyjątkowo dobrze i nawet pod koniec października oddychamy pełną piersią. Znajdują się tutaj rzeki, które populacją dzikich, naturalnie rozmnażających się pstrągów i lipieni potrafią zadziwić nie jednego podróżnika wędkarskiego. Całość tworzy istny, nie tylko wędkarski, raj na ziemi. Czy aby na pewno tak jest? Piętno krwawej wojny odczuwalne do dziś Planując wędkarską wycieczkę do Bośni warto zasięgnąć podstawowych informacji na temat zwyczajów i zasad panujących w tym kraju. Dzisiejsza Bośnia krajobrazowo przypomina Polskę z czasów głębokiego PRL – u. Fakt, że od pewnego czasu obywatele UE mogą wjechać na terytorium BiH za okazaniem dowodu osobistego, nie świadczy o przychylności wszystkich mieszkańców. Należy pamiętać, że w roku 1995 zakończył się tutaj bardzo krwawy i ludobójczy konflikt.…
Street Fishing Poland – Wrocław
Druga sobota czerwca była prawdziwym świętem dla miłośników łowienia w mieście. Aż 262 spinningistów zebrało się nad brzegiem Odry we Wrocławiu, by walczyć o tytuł najlepszego wędkarza pierwszej tegorocznej edycji zawodów Street Fishing Poland. Poprzednie edycje zawodów SFP przyzwyczaiły uczestników do wyjątkowej atmosfery, pakietów startowych dla każdego zawodnika, bogatych nagród i wpisanych na stałe w repertuar zawodów konkursów sms, w których można wygrać wysokiej jakości sprzęt wędkarski. Tak też było 8 czerwca we Wrocławiu. Kolejka do rejestracji zdawała się nie mieć końca, ale dzięki sprawnej organizacji, w ciągu kilkudziesięciu minut wszyscy zawodnicy odebrali karty startowe i przygotowywali się do łowienia. Rowerami, komunikacją i pieszo Po wspólnym zdjęciu, zawodnicy ruszyli na stanowiska. Niektórzy zwyczajnie, szybkim marszem, inni biegiem. Nie zabrakło wędkarzy poruszających się rowerami, hulajnogami czy komunikacją miejską. Jedynym ograniczeniem był zakaz korzystania z własnych samochodów. Po chwili większość uczestników zajęła najciekawsze miejsca i z nadzieją w oczach skrupulatnie obławiała każdy…
Muchowy boleń
Moja przygoda z boleniami zaczęła się stosunkowo późno. Być może spowodowane to było pozorną trudnością w połowie tego gatunku. Co prawda na początku zmagań towarzyszył mi spinning, ale poniższy tekst będzie dotyczył, w moim mniemaniu, wyższej szkoły jazdy czyli oczywiście metody muchowej. Muszkarstwo pochłonęło całe moje wędkarskie życie i stawia przede mną coraz to nowe wyzwania zgodnie z postanowieniem, aby złowić każdy gatunek występujący w Polsce, właśnie tą metodą. Czas spędzony nad wodą nigdy nie jest stracony. Obserwacja przyujściowych odcinków rzek nizinnychi żerujących boleni dała mi nadzieję na zastosowanie muchówki. Szczególnie, że były to wyjścia do rojących się chrustów czy jętek. Problem był w tym, że pomimo ostrego wylotu owadów, bolenie nie zawsze zbierały jez powierzchni. To jedna z przyczyn, dlaczego droga do wygranej nie była prosta. Zmieniając kolejno pory dnia i podając naprzemiennie mokre i suche muchy w końcu trafiłem na magiczną godzinę. Recepta na sukces? Ciąg dalszy artykułu…
Ankieta dotycząca turystyki wędkarskiej na terenie powiatu szczecineckiego
Wygraj weekendowy pobyt w Centrum Konferencyjnym Zamek, w komnatach, które goszczą najbardziej zacnych gości odwiedzających Szczecinek. Ponadto, będziesz mógł (mogła) zabrać ze sobą rodzinę lub znajomych, bo w „Apartamencie Rycerskim”, w komfortowych warunkach mogą nocować cztery osoby. Warunek jest jeden, trzeba wypełnić i wysłać do nas ankietę, która dotyczy turystyki wędkarskiej na terenie powiatu szczecineckiego. Znajdziecie ją tutaj: https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLSdf9XsghNzoc2Odz3kxwzVcdM3dIidZzQxxK5Jcv-N1NAXvbQ/formResponse Poza noclegami gwarantujemy pełne wyżywienie, licencję na połów ryb i przewodnika wędkarskiego, dzięki któremu będziecie mogli przekonać się o rybostanie naszych jezior. Tutaj możecie lepiej przyjrzeć się miejscu, które na weekend ma szansę stać się Waszym domem http://www.zamek.szczecinek.pl/apartament-rycerski.html. Na wypełnione formularze czekamy do 31 sierpnia 2019 roku. Losowanie zwycięzcy odbędzie się 05 września 2019 roku.






