suchy-kombinezon

Suche kombinezony

„Lato zbliża się do końca, więc najwyższy czas, aby przygotować się do nadchodzących chłodów. Spinningista powinien pomyśleć zwłaszcza o odpowiednim ubraniu zabezpieczającym na wypadek wpadnięcia do zimnej wody. Najnowszym wynalazkiem w tej dziedzinie jest tzw. suchy kombinezon. (…)

Typowy kombinezon pływający doskonale chroni przed zimnem na powietrzu – gdy jest suchy, natomiast po zetknięciu z wodą niestety szybko namaka (głównie warstwy wewnętrzne), a wtedy jego własności termoizolacyjne drastycznie maleją. Człowiek, który wpadł do zimnej wody w zwykłym, przemakalnym ubraniu, błyskawicznie się wychładza. Zimna woda bardzo szybko odbiera ciepło z organizmu, ponieważ w przeciwieństwie do powietrza jest dobrym przewodnikiem ciepła. W typowym kombinezonie pływającym można wytrzymać nieco dłużej, ponieważ woda, która dostała się między warstwy materiału i w nie wsiąkła, ogrzewa się od ciała człowieka i nie miesza się z chłodniejszym otoczeniem, a dzięki temu odpływ ciepła z organizmu jest nieco wolniejszy. Poważną wadą typowego kombinezonu pływającego (który w stanie suchym waży ok. 2 kg) jest również fakt, że po nasiąknięciu wodą znacznie zwiększa swą masę – nawet do kilkunastu kg, co znacznie utrudnia wciągnięcie rozbitka do łodzi. (…)

Wymienionych wad kombinezonów pływających nie mają tzw. suche kombinezony, które nie nasiąkają nawet po wielu godzinach pływania w wodzie. Z suchymi kombinezonami zetknąłem się wiele lat temu w Norwegii. Były to obszerne ubrania z litej, elastycznej, pomarańczowej gumy, wyłożone wewnątrz grubym, ciepłym wojłokiem. Ciasno przylegały do ciała w nadgarstkach i na szyi, co zapobiegało przedostaniu się wody do wewnątrz. Były przeznaczone dla zawodowych rybaków łowiących w ekstremalnych warunkach północnego Atlantyku. Nie nadawały się jednak do wędkarstwa, ponieważ znacznie ograniczały swobodę ruchów oraz gromadziły wewnątrz wilgoć (pocenie się i parowanie ciała). Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy do wykonania suchych kombinezonów wykorzystano materiały nieprzemakalne, a jednocześnie paroprzepuszczalne, czyli oddychające…”

Wiele ciekawych informacji na temat „Suchych kombinezonów” znajdziecie w artykule Jacka Kolendowicza w „Wędkarskim Świecie” 9/2015, na stronie 30.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy