Archiwum dnia: 8 października 2019

nęcenie karpia

Przed wyjazdem na zasiadkę karpiową staram się wcześniej do niej odpowiednio przygotować. Dobieram oczywiście cały sprzęt taki jak zestawy, żyłki czy plecionki. Jednak najwięcej uwagi poświęcam przygotowaniu zanęty, dostosowując ją do wody, w której będę łowił. Karpiowych smakołyków obecnie jest tak dużo, że każdy może sobie wybierać codo jakości, rodzaju, kolorów czy wielkości. Mowa tu głównie o kulkach proteinowych ale także o pelletach, orzechach, całej gamie ziaren i różnego rodzaju zanętowych miksów.Najważniejsze jednak jest to, aby zastanowić się nad tym, w jakiego rodzaju wodzie zamierzamy łowić. Ważnym czynnikiem jest też ilość karpi w łowisku i ich zagęszczenie w danym rejonie. Duży wpływ na mój wybór zanęty ma występowanie w danej wodzie drobnicy takiej jak płocie, krąpie czy też duże leszcze. Na podstawie możliwych do przyłowu ryb z góry określam, jakiego rodzaju zanętę i przynętę wybiorę. Dużo drobnicy Jeśli wiem, że dany zbiornik obfituje w drobnicę, staram się ją wyeliminować odpowiednią…

Dowiedz się więcej

drapiezniki z rzeki

Kiedyś ubolewałem nad faktem, że nie mieszkam nad dużą rzeką. To właśnie tam – jak mi się wydawało – mam szansę na spotkanie z dużymi drapieżnikami. Niemal co weekend jeździłem do Głogowa, Sandomierza czy Szczucina. Aż przyszedł moment, że trzeba było się przeprosić z moimi wodami. Zaczęło się od startu w zawodach spinningowych,które rozgrywano na lokalnych wodach. Trzeba było się ich nauczyć. Trochę trwało, nim zrozumiałem, że nawet w niewielkiej rzece, można spotkać okazałe szczupaki, sandacze czy bolenie. Cenna każda dziura Mijał maj, potem okres letniej kanikuły a efektów nie było widać. Pojedyncze ryby, zazwyczaj niewielkich rozmiarów, były klasycznym przyłowem. Żadnych reguł czy prawidłowości. Aż przyszło gorące i suche lato i rzeki zaczęły odsłaniać swoje tajemnice. Nad brzegami górnej Odry i Wisły spacerowałem godzinami, obserwując i zapamiętując gdzie znajdują się najgłębsze i najciekawsze miejsca. Kiedy jesienne deszcze przykryły całą rzekę, wiedziałem już, nad który fragment rzeki mam się udać.Skrupulatnie obławiałem…

Dowiedz się więcej

2/2