Widzieć uderzenie - bezcenne

Widzieć uderzenie - bezcenne

„Między nami, po ulicy, pojedynczo i grupkami, snują się okularnicy (…).” To piękna piosenka. Pierwszy raz o okularach polaryzacyjnych dowiedziałem się, gdy miałem może ze 12 lat.

W tym wieku chodziłem na zajęcia szkółki wędkarskiej. Na zajęciach wędkarz-zawodnik opowiadał, jak podczas pewnych zawodów udało mu się punktować, ponieważ takie okulary posiadał. Łowił na płytkiej wodzie i widział te pojedyncze okonki, które wpłynęły na jego bezrybne stanowisko. Ponieważ je zauważył, to podsuwając ochotki pod pyszczek mógł cokolwiek złowić.

Oczywiście takie okulary bardzo chciałem mieć. I po pewnym czasie się udało, chociaż zdobyć je łatwo nie było. Okulary polaryzacyjne były, co tu dużo mówić, drogie. A ja, jako niezarabiający jeszcze, młody człowiek, nie mogłem sobie pozwolić na taki wydatek. Ale w końcu wszedłem w ich posiadanie i od razu poczułem się lepszym wędkarzem. Od razu doceniłem efekt uboczny: lepiej widziałem spławik.

Gdy zacząłem łowić pstrągi, okulary okazały się bardzo potrzebne. Z wielu powodów. Po pierwsze, możemy zobaczyć coś więcej niż tylko powierzchnię wody. Konary, gałęzie, rośliny – wszystko to widać pod lustrem wody. Zanim wykonamy rzut, mamy już dużo więcej informacji. Tylko poprzez samo użycie okularów polaryzacyjnych właśnie. Po rzucie dokładniej potrafimy kontrolować przynętę, często widząc ją samą. Łatwiej też dostrzec linkę, gdy przynęta jest głębiej i przezroczystość wody (na przykład) uniemożliwia jej dostrzeżenie. Dodatkowo, ale najbardziej przyjemne, staje się wypatrzenie w toni ryby. Widzieć uderzenie w przynętę, czy tylko odprowadzenie przynęty – bezcenne.

Pierwsze okulary polaryzacyjne były ciemne. Sprawdzały się tylko tam, gdzie słońce docierało w wystarczającej ilości. Dlatego bardzo szybko zainteresowałem się innymi kolorami, gdy pojawiły się w sklepach. Najlepsze w zalesionym terenie okazały się te mocno żółte. Dzięki nim nie tracimy na jasności widzenia. Zakładamy okulary i niewiele się zmienia. Oczywiście polaryzują, więc różnica w tym aspekcie jest.

Przyszły czasy, kiedy zacząłem zarabiać i trochę więcej pieniędzy w portfelu pozwoliło mi dostosować moje zasoby okularów do rozmaitych warunków, które zastaję nad wodą. W ciemniejsze dni stosuję żółte, w normalne - różnie. W lesie na przykład stosuję żółte lub bursztynowe. W mocniejszym słońcu bez wahania zakładam najciemniejsze. Wszystko po to, aby widzieć najlepiej, ale aby sobie widoków specjalnie nie zaciemniać. Nie bez znaczenia dla tej decyzji był spadek kosztu zakupu takich okularów. Zwykłe plastikowe zaczęły być w cenach naprawdę przystępnych.

Wybierając polaroidy zastanówmy się nad tym, w jakich warunkach będą one używane. Czy będziemy na łódce, na otwartej przestrzeni, a może gdzieś w gęstych zaroślach? Czy będziemy narażeni na kontakt z gałęziami czy tylko deszcz nam ich dotknie? Zastanówmy się też, czy będziemy się zabezpieczać przed ich zgubieniem, czy łowimy stacjonarnie i wtedy zabezpieczenie to musi być potrzebne, ale tylko po to, aby ich nie przydeptać. Zwykle też nasze potrzeby nie ograniczą się do jednej tylko pary. Jeśli łowimy na różnych wodach, to i potrzeby także mogą pojawić się inne.

Okulary polaryzacyjne stały się nieodzownym elementem naszego wyposażenia. Oprócz własności użytkowych już wspomnianych, jeszcze jeden aspekt powinien nas przekonać do ich stosowania. Jest nim bezpieczeństwo naszych oczu. Nawet najmarniejsze okulary stanowią ochronę, barierę ochronną. Wystrzelona przypadkiem przynęta w naszym kierunku najpierw napotka właśnie okulary. Warto o tym pamiętać i się zabezpieczyć. Ja mam je zawsze na nosie, nawet jak warunki są takie, że nie poprawiają widzenia.

Nasze „binokle” posiadają funkcje dodatkowe, mianowicie przydają się również za kółkiem. Zawsze jakaś para jest w moim samochodzie i czeka na swoją kolej. Zawsze jest to też jakiś zapas, jakbym przypadkiem zapomniał tych właściwych.

 

Sławek Kurzyński TEAM DRAGON

Artykuł ten znajdziecie także w czytelni DRAGON'a:

http://www.firmadragon.pl/czytelnia/testerzy-relacjonuj/2944-widziec-uderzenie-bezcenne

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
rapala pike program