karpie-z-plycizn

Karpie z płycizn

Przez ponad dwadzieścia sezonów spędzonych nad wodą łowiłem karpie w naprawdę różnych warunkach. Począwszy od wód bardzo trudnych, pełnych twardych zaczepów i porośniętych gęstą roślinnością, po wody głębokie i ogromnych rozmiarów. Jednak sporo adrenaliny dostarczyły mi miejsca bardzo płytkie, gdzie często gołym okiem obserwowałem żerujące karpie.

Nie ma nic wspanialszego niż widok karpia żerującego na płyciźnie, wachlującego ogonem na powierzchni wody. Spędziłem wiele godzin na obserwacji tego typu zachowań karpi i są to naprawdę ekscytujące widoki. Jednak sama obserwacja mi nie wystarczała, więc kombinowałem, jak złowić te niezwykle płochliwe w tych warunkach ryby.

W POSZUKIWANIU PŁYCIZN

Aby doświadczyć takich widoczków, musiałem znaleźć odpowiednie zbiorniki. Doskonałe są płytkie i zarośnięte stawy oraz wyrobiska. Miałem także jedno jezioro, gdzie w kwietniu na 50-centymetrową płyciznę wpływały na żer całe stada karpi. Uwielbiałem na nie patrzyć. Jednak każdy zbiornik musiałem dobrze poznać, aby dowiedzieć się, gdzie ryby mają swoje żerowiska. Najłatwiej odnaleźć takie wody wiosną, a najlepszym miesiącem jest kwiecień. Wówczas ryby intensywnie żerują na płyciznach. Sposobów na namierzenie karpi jest kilka, ale najlepszym jest siedzenie w ciszy i wsłuchiwanie się w wodę. Na większych łowiskach wskakiwałem do pontonu i dryfując cichaczem w kierunku płytkiej zatoki, obserwowałem wodę. Doskonale pamiętam jezioro, w którym karpie spławiały się intensywnie tylko w jednej zatoce, choć było ich tam ze cztery. To był istny amok żerowania w obfitym mule. Niestety, wówczas źle wytypowałem stronę jeziora i zanim się przeniosłem w rybną zatoczkę, karpie bez powodu stamtąd zniknęły. Nauczyło mnie to jednak, że nie warto siedzieć bez brań w jednym miejscu, lecz trzeba szukać ryb, bo to podstawowa droga do sukcesu.

Ciąg dalszy artykułu Pawła Szewca na stronie 36 WŚ 04/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy