Wachta przy głowatce

Wachta przy głowatce

Właśnie o głowacicy napiszę, gdyż od kilku lat, o ile pogoda pozwoli, zimowe miesiące poświęcam wyłącznie tej rybie. Chude, zimowe pstrągi średnio mnie kręcą, lipienie wolę łowić jesienią, natomiast głowacica w lutym jest akurat w szczytowej formie i intensywnie żeruje przed zbliżającym się tarłem. To doskonały czas, by dać sobie szansę na spotkanie z królową Sanu, Dunajca, Popradu. Do lutowego wędkowania dochodzą jeszcze walory estetyczne, gdyż obcowanie z zimową scenerią Podhala czy Bieszczadów samo w sobie jest cudowne i niezwykle odprężające, można zapomnieć o całym świecie. Ja zapominam...

Gdzie szukać tej magicznej ryby? O rzekach, w których mamy szansę na spotkanie z głowacicą, napisałem wyżej i w każdej z nich możemy spotkać swoją rybę życia. O głowatkowych miejscówkach napisano już wiele, ale przypomnę, na co zwracać uwagę. Ze względu na rozmiary i drapieżny tryb życia głowacica rządzi w rzekach niepodzielnie i jako władczyni zajmuje dla siebie najlepsze fragmenty rzeki. Będą to więc głębokie płanie, rynny na zakrętach, doły za kamieniami itp. Trzeba przy tym pamiętać, że ryba ta nie jest samotnikiem, żyje w grupach kilku-kilkunastu sztuk, a takie stadko potrzebuje dla siebie odpowiednio rozległej bazy. Ryby muszą czuć się bezpiecznie w swoim domu, gdyż spędzają w nim większą część dnia. Dopiero gdy nadchodzi czas żerowania, trwający zwykle od zmierzchu do świtu, miedziane bestie pokazują swą prawdziwą, drapieżną naturę. Opuszczają wtedy bezpieczne schronienie i ustawiają się na wlewach do płani, za większymi kamieniami itp., często w bardzo płytkiej wodzie. Swoją ostatnią głowatkę złowiłem w wodzie o głębokości ok. 80 cm, a ryba miała dobrze ponad metr. Widziałem też kilka razy jednoczesny atak kilku głowacic na stada kleni, świnek i lipieni. Za każdym razem działo się to na wodzie o głębokości od 30 do 80 cm. Co więcej, żadnej ze swoich 31 głowacic nie złowiłem w ich domu. Wszystkie ryby wzięły mi albo na wlewie, często w bardzo płytkiej wodzie, albo na wyjściu z płani lub rynny, również płytko. Skupiam się więc wyłącznie na żerowiskach głowacicy.

Całość porywającego artykułu Darka Małysza o głowacicach znajdziecie na stronie 16 WŚ 2/2019

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Kalosze