Upalne karpie

Upalne karpie

Lato to świetna pora roku na łowienie karpi. Woda ma odpowiednią temperaturę dla intensywnego żerowania ryb. Mamy zatem duże szanse na dobre połowy. Jednak kiedy trafimy na upały, musimy nieco pomóc szczęściu i odpowiednio podejść do zasiadki.

Wiele razy trafiając na wyż i upalne dni, z góry skreślałem szanse na dobre połowy. Ryby jakoś nie specjalnie są wówczas skore do współpracy. Stają się nieco chimeryczne i żerują w dziwnych miejscach. No właśnie - kiedyś tego nie wiedziałem, ale setki godzin spędzonych nad wodą pomogły mi odnosić sukcesy nawet w tak trudnych warunkach. Zajmijmy się zatem tymi dziwnymi miejscami, gdzie najczęściej miałem dobre efekty.

Obserwacja i namierzanie

Jeśli już trafię w upał nad wodę, nie rezygnuję a staram się odnaleźć miejsca przebywania i żerowania ryb. Zauważyłem, łowiąc w jeziorach lub zbiornikach z głębszą wodą, że karpie w nich były bardziej aktywne. Dlatego w upały wybieram głębsze jeziora. Karpie znajdują tam lepsze warunki tlenowe i mogą głębokością regulować swoje ciśnienie a tym samym szybciej przystosowują się do zmian pogody. Obserwuję wodę zwłaszcza o świcie, bo wówczas ryby są najaktywniejsze. Czasami także nasłuchuję spławów karpi nawet w środku nocy. Na szczęście takiego spławu nie przegapię, bo jest jedyny w swoim rodzaju i wiem, że to karp. Jeśli ryby spławiają się w jednej części jeziora, ruszam tam z pomocą pontonu i echosondy w poszukiwaniu ciekawych miejscówek. Kiedy jednak nie ma spławów, biorę lornetkę i wypatruję wygrzewających się ryb.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Pawła Szewca na stronie 36 WŚ 7/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata - szczegóły tutaj.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Kalosze