Tyczka vs rzeczna przepływanka

Tyczka vs rzeczna przepływanka

Rzeczne wędkowanie nies ie wiele niespodzianek. Każde skuteczne zacięcie może przynieść emocjonujący hol. Od rzecznej przepływanki, tyczki i skróconego zestawu rozpoczęła się moja wędkarska przygoda. Minęło wiele lat, a ja nadal uważam tę metodę za najbardziej skuteczną i urokliwą w aspekcie wędkarstwa rzecznego.

Bombka i dysk

Do rzecznej przepływanki sprawdzą się dwa rodzaje spławików: klasyczna bombka lub dysk, czyli tzw. „liść”. Kluczowe znaczenie ma dobór gramatury do panujących w łowisku warunków. Choć dyski występują również w delikatnej gramaturze (1,5 g czy 2 g), to w wartkich rzekach lub tych o umiarkowanym uciągu stosuje się ich większe wersje. Spławik należy zamocować na żyłce przy pomocy silikonowych koszulek, zdecydowanie dłuższych niż w przypadku spławików kanałowych. Żyłka potrafi splątać się o wystający kil spławika, więc aby uniknąć tego kłopotu, polecam zastosowanie dłuższej, ostatniej koszulki, wystającej 1,5 cm poza kil. Przy dyskach warto stosować 3 koszulki rozmieszczone równo na kilu, przy czym dwie górne powinny być krótsze (około 0,5 cm). Do przepływanki stosuję obciążenie w kształcie łezki lub w postaci kulek. Nie zaleca się zakładania więcej niż jednej łezki, gdyż zwiększa to ryzyko splątania. Stosując spławik o wyporności 6 g, wybieram ołów 5 g, by kolejno dociążyć go śrucinami.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Patrycji Tykwinskiej na stronie 42 WŚ 6/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata - szczegóły tutaj.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Dargon