Trudne marcowe pstrągi

Trudne marcowe pstrągi

„(…) W marcu dobre są odcinki łąkowe graniczące z odcinkami leśnymi albo te, które tylko po jednej stronie rzeki mają drzewa, dzięki czemu do środowiska wodnego dociera sporo światła. Na takich odcinkach szybciej budzi się życie, dlatego jeżeli stan wody na to pozwala, to na nich skupiam się w tym miesiącu. Szukam też miejsc obfitujących w żaby, gdyż pstrągi również o nich wiedzą i potrafią się gromadzić koło takich miejsc w dużych ilościach. Bardzo często miejsca te graniczą z bagniskami, które dodatkowo zasilają rzekę cieplejszą wodą.

Pierwszym sygnałem na zmianę techniki łowienia, którą opisałem w lutowym numerze, jest zejście pośniegowej wody wraz z nastaniem trochę cieplejszych dni. Śnieg na brzegach topnieje i znika, woda w rzece się podnosi i mętnieje. Temperatura wody jest bliska zeru, a w wychłodzonej rzece ryby żerują słabo lub wcale. Schodzą w najgłębsze doły, gdzie przyklejają się do dna. Szukam ich więc w głębokich rynnach i podmytych burtach z lekko płynącą „ołowianą” wodą. Dobre też są głębokie podmycia pod korzeniami drzew. Ryby sprawiają wrażenie, jak gdyby zamarzły – całe są odrętwiałe, ich ruchy są spowolnione, a brania bardzo delikatne, często prawie niewyczuwalne. Podczas brania mamy wrażenie, jakby naszą przynętę trącił malutki patyczek, dlatego ciąć trzeba wszystko. Hol także musi być spokojny, bo ryba często jest zapięta za jeden grot za koniuszek pyska.”

Gdzie szukać, jak i na co łowić „Trudne marcowe pstrągi” podpowiada Marcin Kotowski. Jego sposoby znajdziecie w „Wędkarskim Świecie” 3/2018 na stronie 58.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
rapala pike program