Archiwa tagu: sandacz

Odra na Dolnym Śląsku. Sezon na sandacza właśnie się rozpoczyna, a tu taka informacja…

Każdy wędkarz pamięta, co wydarzyło się w zeszłym roku na Odrze. Katastrofa. Wiadomo – ekosystem musi się odbudować. Wieści znad wody nie są jednak złe. Można złowić przyzwoite okazy na spinning i z gruntu. Przed nami początek sezonu sandaczowego, a już niedługo sumowego. Marszałek województwa dolnośląskiego zrobił wszystkim psikusa

Dowiedz się więcej

Zbliża się sezon na sandacza – jak skutecznie łowić tę rybę?

Koniec tarła i okresu ochronnego sandacza zbliża się wielkimi krokami, co oznacza, że już niedługo wędkarze będą mogli cieszyć się połowem tej chętnie łowionej ryby. Sandacz (Sander lucioperca) to drapieżnik słodkowodny, który osiąga imponujące rozmiary i stanowi wyzwanie dla wielu wędkarzy. Warto poznać skuteczne techniki połowu sandacza, aby w pełni wykorzystać nadchodzący sezon. Przedstawiamy wam kilka sprawdzonych sposobów, które pomogą wam osiągnąć sukces podczas łowienia tej ryby.

Dowiedz się więcej

TOP 5 Najlepszych Jezior Do Wędkowania w Europie

Europa jest pełna pięknych i malowniczych jezior, które przyciągają wielu wędkarzy z całego świata. Oto pięć najlepszych jezior w Europie, gdzie można spędzać czas na wędkowaniu. 1. Lough Corrib – Irlandia Znajdujący się w Hrabstwie Galway zbiornik wodny, jest jednym z najlepszych miejsc dla wędkarzy. Lough Corrib zamieszkują dorodne łososie, pstrągi i okonie. Łowienie ryb w tym jeziorze zapewnia moc wspaniałych wrażeń zarówno początkującym, jak i doświadczonym wędkarzom. W największym jeziorze “Zielonej Wyspy” możemy łowić na różne sposoby. Największą popularnością cieszy się łowienie z łodzi. Choć miejscowi przewodnicy oferują pomoc w znalezieniu najlepszych miejsc, to uważam, że najwięcej emocji dostarczają samodzielne tropienie zdobyczy. Kiedy i  jak łowić? Jezioro Lough Corrib oferuje wspaniałe możliwości wędkowania przez cały rok, ale sezon letni jest szczególnie popularny. W tym okresie woda jest cieplejsza, a ryby są bardziej aktywne, co sprawia, że wędkowanie jest bardziej satysfakcjonujące. Wyprawę możemy zorganizować o dowolnej porze dnia lub nocy,…

Dowiedz się więcej

Ryby jako symbol chrześcijaństwa, z całą pewnością zasługuje na swoje miejsce na wielkanocnym stole. Już przed Wielką Niedzielą ryby wchodzą do naszego menu. A to dlatego, że poprzedza ją Wielki Post, który z potraw mięsnych dopuszcza jedynie śledzie. Wielkanocne menu, składające się tradycyjnie z żurku, jajek, kiełbasy, wielkanocnej baby i mazurków, możemy z powodzeniem wzbogacić o dania rybne. Sola, pstrąg, a może szczupak… ? Opcji jest wiele. Wszystko zależy od naszych upodobań smakowych i możliwości. W rybnym repertuarze kulinarnym mamy do wyboru: ryby pieczone na wiele sposobów i z różnymi dodatkami, sałatki rybne, kotleciki z ryb, dania z rybnym nadzieniem. Oto kilka propozycji: Sandacz w sosie szczawiowym Filety z sandacza natrzeć pieprzem, solą i przyprawą do ryb lub ulubionymi ziołami. Żaroodporną formę wysmarować masłem, wyłożyć piórkami cebuli, ułożyć na niej filety i całość podlać białym wytrawnym winem. Przykryć folią aluminiową i upiec w piekarniku. Gotową rybę wyjąć z formy, a…

Dowiedz się więcej

Sandacze bardzo lubią obecność kamieni i twardego podłoża, a i nam – wędkarzom zdecydowanie łowi się przyjemniej, gdy przynęta stuka o dno. Nie mniej niż twarde, kamieniste dno sandacze lubią gumowe przynęty, które dziś do złudzenia imitują pokarm, a uwieszone na zestawie wprawionego wędkarza potrafią doprowadzić te ryby do obłędnych ataków, za które je tak bardzo cenimy. Sandacze, które staram się łowić wraz z moimi kolegami, pochodzą z jezior o różnej charakterystyce. Pewne jest, że jeziora różnią się nie tylko linią brzegową, wielkością czy głębokością, ale także składem chemicznym wody, jej zabarwieniem czy rodzajem przepływu. Chcąc łowić skutecznie sandacze, musimy dokonywać analizy porównawczej jezior i szukać w nich wspólnych cech, które te drapieżniki lubią. Naturalnie, że niektóre jeziora będą miały atrakcyjną strukturę dla ryb na 90% swej powierzchni, inne zaś zaledwie tylko w kilku procentach, ale to właśnie te miejsca sprawiają, że o mętnookiego będzie nam trochę łatwiej, bo, jak…

Dowiedz się więcej

Listopadowe wędkarstwo

Listopad to miesiąc, na który zawsze czekam z niecierpliwością. Kiedy nastaje czas totalnej szarzyzny, a pogoda zachęca bardziej do zaparzenia herbaty i pozostania w cieple czterech kątów, kompletuję sprzęt na grubego zwierza i ruszam na wschód. Celem moich wypraw jest graniczny Bug a odcinki, które najchętniej odwiedzam, rozciągają się pomiędzy Włodawą a Dorohuskiem. Rzeka ta potrafi u schyłku jesieni wynagrodzić tym, których nie zniechęcają przemierzone kilometry, choć właśnie owe spacery wzdłuż jej meandrów same w sobie są nagrodą i świetną odskocznią od gwaru miasta i duszącym pędem życia, który mimowolnie nas dotyka. Tutaj czas płynie po swojemu, wystarczy pobyć nad brzegiem Bugu choć kilka godzin, a nasze nastawienie do otoczenia zmienia się diametralnie. Bużańska ruletka Obławiając listopadowy Bug, szukam przede wszystkim szczupaków, rzadziej sandaczy. Wiele razy jednak w miejscu typowo szczupakowym łowiłem sandacze i na odwrót. Nie bądźcie też zdziwieni,kiedy gumę uzbrojoną w trzydziestogramową główkę, prowadzoną wachlarzem w poprzek nurtu,…

Dowiedz się więcej

drapiezniki z rzeki

Kiedyś ubolewałem nad faktem, że nie mieszkam nad dużą rzeką. To właśnie tam – jak mi się wydawało – mam szansę na spotkanie z dużymi drapieżnikami. Niemal co weekend jeździłem do Głogowa, Sandomierza czy Szczucina. Aż przyszedł moment, że trzeba było się przeprosić z moimi wodami. Zaczęło się od startu w zawodach spinningowych,które rozgrywano na lokalnych wodach. Trzeba było się ich nauczyć. Trochę trwało, nim zrozumiałem, że nawet w niewielkiej rzece, można spotkać okazałe szczupaki, sandacze czy bolenie. Cenna każda dziura Mijał maj, potem okres letniej kanikuły a efektów nie było widać. Pojedyncze ryby, zazwyczaj niewielkich rozmiarów, były klasycznym przyłowem. Żadnych reguł czy prawidłowości. Aż przyszło gorące i suche lato i rzeki zaczęły odsłaniać swoje tajemnice. Nad brzegami górnej Odry i Wisły spacerowałem godzinami, obserwując i zapamiętując gdzie znajdują się najgłębsze i najciekawsze miejsca. Kiedy jesienne deszcze przykryły całą rzekę, wiedziałem już, nad który fragment rzeki mam się udać.Skrupulatnie obławiałem…

Dowiedz się więcej

sandaczowe karczowiska

Najskuteczniejszym sposobem łowienia drapieżników jest podawanie im przynęty tam, gdzie są! Ta oczywista prawda jest często lekceważona przez wędkarzy, którzy zarzucają przynętę w przypadkowe miejsce, licząc na powtarzalne efekty. W nielicznych tylko przypadkach możemy zachęcić drapieżnika do ataku w innym miejscu, niż wybrał on sam. Zazwyczaj rybę trzeba znaleźć i podać jej przynętę w odpowiedni sposób i w czasie, kiedy żeruje. Nie inaczej jest z sandaczem. Znam wiele łowisk, gdzie łowienie sandaczy jest proste. Ot, twardy blat, stok podwodnej górki pokryty żwirem czy okolice ujść rzek albo sąsiedztwo mostów. W miejscach takich łowienie nie sprawia trudności, a o naszym sukcesie zadecyduje tylko to, czy byliśmy na łowisku w odpowiednim czasie. Jak jednak dobrać się do dużych sandaczy, które mimo że dalej przebywają w grupie, to zazwyczaj nie tak licznej jak „pięćdziesiątki”. Sandacze w granicach 80 centymetrów to już nie lada przeciwnicy. O ile nie żerują w toni, szukają przy dnie…

Dowiedz się więcej

sandacz-czorsztyn

„Jezioro Czorsztyńskie jest chyba najpiękniejszym polskim zbiornikiem zaporowym, a w dodatku pływa w nim sporo sandaczy, okoni i szczupaków. Dlatego właśnie na tle ruin czorsztyńskiego zamku odbyły się w ostatni weekend czerwca prezentacje oraz mokre testy nowych sztucznych przynęt Berkley i Sebile na 2016 rok, które pojawią się w naszych sklepach już jesienią 2015 roku. (…) Ogrzana do 19°C, przezroczysta woda zbiornika pozwalała przypuszczać, że sandacze, z których słynie Czorsztyn, zeszły już z płycizn i rozproszyły się na otwartej wodzie, podobnie jak szczupaki i okonie. Ich znalezienie jak również wymyślenie skutecznej taktyki łowienia było tym trudniejsze, że zarówno w pasie przybrzeżnym jak i w środkowych partiach jeziora echosonda pokazywała ogromne, ciągnące się setkami metrów chmury drobnicy. Mocna ekipa francuskich profesjonalistów, rozprowadzona przez doskonale znającego czorsztyński zbiornik Remigiusza Kolańczyka – managera na Polskę obu tych marek, radziła sobie całkiem nieźle. Z zaciekawieniem obserwowałem, jak Sylvain Legendre, znany zawodnik, główny projektant gum…

Dowiedz się więcej

Łowisko specjalne Siepietnica-Ujazd-Wróblowa

Łowiska w Okręgu PZW Krosno to nie tylko malownicze i rybne rzeki, ale także ostoja dla wędkarzy pragnących emocji w poszukiwaniu ryb spokojnego żeru. Dzięki gospodarności Okręgu PZW Krosno, a także zaangażowaniu poszczególnych kół PZW powstał kompleks łowisk specjalnych Siepietnica-Ujazd-Wróblowa. Zbiorniki zajmują obszar około 65 ha. Mają głębokość od 1,5 m do 3 m. Rozsądna, wieloletnia gospodarka zarybieniowa przyczyniła się do tego, że w łowiskach można liczyć na różnorodność gatunków ryb spokojnego żeru, takich jak karp, lin, leszcz, płoć, wzdręga, karaś, lin, amur, a także drapieżników: szczupak, sandacz, okoń, węgorz czy pstrąg tęczowy. Niespodzianką może okazać się spotkanie z potężną tołpygą bądź sumem. Łatwy dojazd oraz estetyka łowisk stojąca na bardzo wysokim poziomie zachęcają do spędzenia nad nimi czasu niekoniecznie ograniczającego się do kilkugodzinnej zasiadki. Czynnikiem, który pozytywnie wpłynął na rozwój łowisk, było powołanie na mocy uchwały ZG PZW z 1994 roku Rady Porozumienia Kół zrzeszających nie tylko placówki z…

Dowiedz się więcej

10/15