Bolenie z wody stojącej

Zaczynając parę lat temu przygodę z wędkarskim kajakiem, w ogóle nie myślałem o łowieniu boleni. W planach były szczupaki, okonie oraz sandacze zamieszkujące niewielkie zbiorniki. Szybko się jednak okazało, że kajak z napędem nożnym świetnie radzi sobie także na dużych wodach. Można nim pokonywać dość szybko spore odległości, a podczas płynięcia cały czas łowić. Zacząłem […]

Opaskowe bolenie

Znakomita większość polskich spinningistów z niecierpliwością przebiera nogami na samą myśl o zbliżającej się majówce. Pozostaje tylko kwestia wyboru: „zacząć od boleni czy szczupaków?”. Ja od wielu lat bez wahania wybieram bolenie. Całą zimę i początek wiosny spędzam, snując się po niewielkich ciurkach, krainach pstrągów, kleni i jazi. W maju totalnie poświęcam się mojemu ukochanemu, […]

Drapieżniki z małej rzeki

Kiedyś ubolewałem nad faktem, że nie mieszkam nad dużą rzeką. To właśnie tam – jak mi się wydawało – mam szansę na spotkanie z dużymi drapieżnikami. Niemal co weekend jeździłem do Głogowa, Sandomierza czy Szczucina. Aż przyszedł moment, że trzeba było się przeprosić z moimi wodami. Zaczęło się od startu w zawodach spinningowych,które rozgrywano na […]

Zaporowe bolenie

Lato w pełni. Większość z nas już dawno zapomniała o majowych wyprawach za rzecznymi boleniami. W tym roku powódź pozmieniała plany wielu wędkarzom rzecznym i chociaż nasze ukochane rapy były chimeryczne, ryby wyjeżdżały i to dosyć regularnie. Zupełnie inaczej wygląda to na zaporówkach. Bolenie wiosną są daleko od brzegów. Żerują gdzieś w toni i ciężko […]

Muchowy boleń

Moja przygoda z boleniami zaczęła się stosunkowo późno. Być może spowodowane to było pozorną trudnością w połowie tego gatunku. Co prawda na początku zmagań towarzyszył mi spinning, ale poniższy tekst będzie dotyczył, w moim mniemaniu, wyższej szkoły jazdy czyli oczywiście metody muchowej. Muszkarstwo pochłonęło całe moje wędkarskie życie i stawia przede mną coraz to nowe […]

Autorzy