lodka

Kupujemy pierwszą łódkę

Nie ulega wątpliwości, że kupno pierwszej łodzi wędkarskiej to nie tylko spory wydatek, ale też niezła zagwozdka. Zanim lekką ręką wydamy sporą sumę pieniędzy, warto zastanowić się nad kilkoma rzeczami.

Od mniej więcej 10 lat rynek łodzi przeznaczonych do amatorskiego połowu ryb rozwija się dynamicznie i obecnie wielu producentów oferuje naprawdę solidne jednostki. Prócz rodzimych graczy mamy producentów łodzi niemal z całego świata. Wszyscy kuszą wyposażeniem i designem i często w tej reklamowej gorączce kupujemy coś, czego nie jesteśmy w stanie wykorzystać. Zanim więc zrujnujemy domowy budżet, warto odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Jeśli wędkujemy sporadycznie i rekreacyjnie, a nad wodą spędzamy ledwo kilka weekendów w ciągu roku, lepiej zaniechać kupowania łodzi i nad łowiskiem po prostu ją wynająć. Jeżeli natomiast nasze wędkarstwo to mocno zaawansowane uzależnienie lub część naszej pracy, kupno łodzi jest już tematem wartym przemyślenia. Odpowiedzmy sobie na pytania: gdzie najczęściej będziemy z niej łowić, czy to będzie rzeka czy jezioro, czy będziemy łowili sami czy z kilkoma znajomymi i – co też nie jest bez znaczenia – na jakie gatunki chcemy najczęściej polować. Parę dni temu rozmawiałem z kolegą, który od dwóch lat jest posiadaczem wypasionej łódki. Solidny, duży pokład, ilość koni mechanicznych na rufie zdecydowanie większa niż ilość koni w moim samochodzie i nagle pojawił się pewien problem. Okazało się, że z wysokiej burty nie sięga kwokiem powierzchni wody. Niby ma wszystko, ale nie może tego użyć do konkretnej metody. Dokupił ponton. Producenci łodzi często mają w swojej ofercie kilka modeli. …

Więcej o tym jak wybrać pierwszą łódkę przeczytacie w artykule na stronie 54 WŚ 8/2018.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy