kołowrotek

Prawidłowe nawijanie linki na kołowrotek

Firmy toczą ostre boje w wyścigu o klienta, stosując coraz nowsze materiały i udogodnienia. Na rynku znajdziemy chociażby multiplikator z systemem likwidującym powstawanie złośliwej brody. Za rozsądne pieniądze jesteśmy w stanie kupić świetny sprzęt, ale nie zawsze potrafimy go dobrze wykorzystać.

SPASOWANIE

Temat nawijania może wydawać się na pozór banalny. W rzeczywistości jednak zarówno młodzi adepci, jak i starzy wyjadacze często mają z tym problem. Brody, supełki, skręcenia skutecznie mogą zepsuć humor nad wodą. Żeby uniknąć przykrych niespodzianek, powinniśmy przed zakupem linki zerknąć na szpulę i rozmiar kołowrotka. A ten powinien być wybrana pod styl łowienia, gatunek ryby i stosowane przynęty. Takimi samymi kryteriami powinniśmy kierować się przy zakupie linki, dzięki czemu stworzymy odpowiednio spasowany zestaw.

Dla podpowiedzi możemy przyjąć umowny stosunek grubości linki do rozmiaru kołowrotka:

  • rozmiar 1000, plecionka: 0,4-0,10 mm, żyłka: 0,10-0,18 mm,
  • rozmiar 2500, plecionka: 0,10- 0,15 mm, żyłka: 0,18-0,24 mm,
  • rozmiar 4000, plecionka: 0,15- 0,22 mm, żyłka 0,24-0,32 mm.

WĘZŁY I PODKŁAD

Jeśli mamy już wybrany kołowrotek i odpowiednią linkę, możemy przejść do konkretów. Na początku możemy nawinąć linkę na szpulę zapasową bądź inny kołowrotek. Nie jest to konieczne, ale dzięki temu przy nawinięciu na właściwą szpulę będziemy mieć pewność, że odcinek, którym będziemy łowić, jest dobrze zachowany i mocny. Linkę ze szpulą łączymy prostym węzłem zaciskowym. Dla pewności, żeby uniknąć przesuwania się linki na szpuli, możemy użyć cieniutkiej naklejki.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Alberta Woźniaka na stronie 42 WŚ 03/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy