Przygoda z sandaczem (2)

Przygoda z sandaczem (2)

W czerwcowym numerze opisałem, co jest potrzebne i na co zwrócić uwagę przy doborze sprzętu do łowienia sandaczy. Dziś czas na najważniejsze i najprzyjemniejsze zajęcie. Czas na łowienie! (…)

Najpierw trzeba wytypować i znaleźć dobre łowisko. Najprościej można by napisać, że szukamy twardego dna i skupisk drobnicy, że dobre są podwodne górki, groble, cyple i ostre kanty. Oczywiście są to klasyczne mety sandaczowe, ale spróbuję Wam to przedstawić nieco inaczej. Dobre by tu było rozgraniczenie na jeziora i zbiorniki zaporowe, które dość mocno różnią się od siebie. (…)

Co do zbiorników zaporowych to wędkuję najczęściej na takich, gdzie dno jest płaskie, a głębokość niewielka, dodatkowo przejrzystość wody sięga kilkunastu lub kilkudziesięciu centymetrów. Tutaj półmetrowa różnica w głębokości to już spory kant, który musimy wychwycić. Najczęściej jest on twardy i zawsze będzie skupiał białoryb oraz drapieżniki. Dobre są też skupiska karczy, w których sandacze lubią przebywać szczególnie na początku czerwca. Ryb szukam płytko, nierzadko na wodzie o głębokości 2–3 m, gdzie staram się wyłapywać place z twardym dnem. Bywa, że na granicy z miękkim dnem są zakończone niewielkim kancikiem, ale częściej dno nie zmienia swojej głębokości.(…)

Sandacz atakuje przynętę w dwojaki sposób. Pierwszy to klasyczny atak na przynętę pyskiem. Jest to moje najbardziej ulubione, charakterystyczne dla tej ryby pstryknięcie. Drugi to równie charakterystyczne przyduszenie, częściej dolną częścią pyska, a rzadziej brzuchem, które zdarza się wyłącznie na twardym dnie. Znalazło to odzwierciedlenie w technikach sandaczowych. (…)

Kolejną techniką jest chyba najskuteczniejsza i najbardziej znana wśród sandaczowców metoda podbijania przynęty. (…) Robimy to w ten sposób, że trzymamy wędzisko uniesione na godzinę dziesiątą i podbijamy przynętę przez szybkie nakręcenie linki na kołowrotek. Tylko od nas zależy, czy zrobimy jeden, dwa czy trzy obroty korbką kołowrotka. Pamiętajmy jednak, że muszą one być szybkie. Na wolne sandacz nie zareaguje! To bardzo ważne, ponieważ sandacz według mojej obserwacji prawie wyłącznie bije w przynętę w dwóch momentach jej prowadzenia. A mianowicie gdy przynęta…”

Gdzie szukać sandaczy w jeziorach i zbiornikach zaporowych, różne techniki prowadzenia przynęt. To wszystko dokładnie opisał Marcin Kotowski w drugiej części artykułu pt. „Przygoda z sandaczem”. Więcej w „Wędkarskim Świecie” 7/2018 na stronie 62.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
rapala pike program