Płetewka

Płetewka

"Gdy wicenaczelny zadał mi opisanie najciekawszego  doświadczenia  minionego sezonu, od razu pomyślałem o pewnej przynęcie i o moim największym odkryciu tamtego sezonu. I choć takich doświadczeń podczas całego sezonu trochę by się znalazło, to w głowie cały czas przewijała mi się myśl o tej przynęcie. O czym mowa? O najmniejszym Gunslingerze StrikePro.

Ale po kolei…

Jak to często w wędkarstwie bywa, trafiłem na nią przypadkowo podczas kompletowania sprzętu na sandacze do metody wertykalnej. Bo przecież 16- czy 20-centymetrowy Gunslinger to klasyk i pewniak do tej metody, którego zawsze trzeba mieć w pudle. Najmniejszy ma jednak zaledwie 10,5 cm i w porównaniu ze swoimi poprzednikami jest filigranowy. Przynęta charakteryzuje się bardzo nietypowym i oryginalnym kształtem. Chodzi o ogonek zakończony płetwą przypominającą ogon bobra. Wykonana jest bardzo starannie, z dobrej jakości silikonu, a jej proporcje zdają się być idealne. Trafiła do mojego pudła okoniowego wraz z innymi przynętami bez pracy własnej, czyli tzw. jaskółkami, i czekała na swój debiut.

Lato, urlop i ja na swojej łodzi, łowiący toniowe letnie okonie. Ryby o różnej wielkości świetnie brały na przynętę prowadzoną nieregularnymi skokami w pół wody, choć trzeba przyznać, że przeważały ryby 30+. Gdy ryby są w takim amoku, zawsze próbuję testować nowe przynęty. Tak też było i tym razem. Na końcu zestawu zawisł wspomniany Gunslinger, jak się później okazało ..."

Cały artykuł Marcina Kotowskiego czeka na Was na stronie 23 WŚ 1/2019.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Dargon