Okonie z miejskiej dżungli

Okonie z miejskiej dżungli

Pracujesz? Studiujesz? Nie masz samochodu? A może nie masz czasu na dłuższy wypad na ryby? Jeśli odpowiedziałeś twierdząco na którekolwiek pytanie, to znaczy, że Street Fishing jest idealną formą wędkarstwa dla Ciebie!

Wędkarze mieszkający w większych miastach, chętnie wykorzystują możliwości, jakie stwarzają im przepływające przez miasta rzeki, czy usytuowane w parkach stawy. Do większości łowisk można dotrzeć w niewięcej niż 20 minut, dojeżdżając na miejsce komunikacją miejską, rowerem, czy wybierając się na krótki spacer. Nawet pół godziny nad wodą może zaspokoić nasz wędkarski apetyt, bo przecież nie liczy się rozmiar łowiska, jego głębokość, czy rybostan, a czas spędzony nad wodą. Oczywiście jeśli uda się coś złowić, to będzie to przyjemny bonus, który poprawi nam humor na cały dzień. A co można złowić w mieście? Poza przeróżnymi, często potrafiącymi rozbawić lub zmrozić krew w żyłach przyłowami, można liczyć przede wszystkim na okonie. To dominujący gatunek w miejskich łowiskach. Dlaczego okoń jest głównym celem wędkarzy łowiących w miejskich dżunglach? Przede wszystkim dlatego, że zlokalizowanie tych ryb nie wymaga od wędkarza poświęcenia dużej ilości czasu. Wystarczy pojechać do najbliższego mostu i obłowić miejsca przy filarach. Jestem więcej niż pewien, że każda betonowa konstrukcja kryje wokół siebie drapieżniki w paski.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Oleksandra Romanchuka na stronie 74 WŚ 5/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata - szczegóły tutaj.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Decathlon