Marek Szymański

Marek Szymański

Od 1999 roku zastępca redaktora naczelnego magazynu Wędkarski Świat, wcześniej tę samą funkcję pełnił w Świecie Spinningu. Autor setek tekstów głównie traktujących o spinningu i trollingu. W swoim dorobku ma również książkę „Wędkarstwo rzeczne. Spinning”. Przez kilka lat współpracował z biurem turystycznym jako przewodnik, wędkując na renomowanych łowiskach w całej Europie. W zawodach startuje okazjonalnie, ale skutecznie, łowiąc zwykle duże ryby. Jest m.in. dwukrotnym zwycięzcą Festiwalu Łososiowego Poland Trolling Masters, zwycięzcą dwóch edycji zawodów trociowych w Turnieju Czterech Rzek, klubowym spinningowym mistrzem Polski, a także dwa razy sięgnął po statuetkę zwycięzcy Zawodów Aktorów w kategorii mistrzów.

Prywatnie uwielbia Wisłę i wiślane ryby – jest pionierem wiślanych spływów pychówką, rzecznego trollingu sumowego i wielu technik wielkorzecznego spinningu. Ma na koncie spinningowego suma 232 cm, trollingowego 224 cm oraz wiele okazów szczupaków, sandaczy, boleni brzan, kleni i jazi. Od wielu lat propagator wypuszczania dużych drapieżników. Ostatnio jego pasją jest łowienie ryb morskich z pontonu, w tym łososi. Na rybach zwykle wędkuje z synem Szymonem, który większość swojego życia spędził na pychówce i nad pomorskimi rzekami. 

Najnowsze artykuły autora

Wysoki stan wody?

Gdy długo utrzymuje się wysoki stan wody w rzekach, warto ryb poszukać w bocznych odnogach gdzie latem woda ledwo się sączy. 

Autor: Marek Szymański dodano: 2015-06-30
Belona

W połowie belony najskuteczniejsze jest połączenie trollingu ze spinningiem. Łowimy w ten sposób, że spinningując wachlarzem obławiamy wodę dookoła wolno płynącej łodzi.

Autor: Marek Szymański dodano: 2015-06-23
Czerwony ogon

W czerwcu szczupaki lubią kolorowe przynęty. Sprawdzają się zwłaszcza różne odcienie zieleni z czerwonym ogonem.

Autor: Marek Szymański dodano: 2015-06-16
Łosoś za łososiem

Łososiowy rejs, gdy ryby biorą, jest wspaniałą przygodą, podczas której przy okazji można się nieźle spocić zarówno przy holach ryb, jak i przy przestawianiu zestawów. Dla łososiowców ciekawsze są jednak te dni, kiedy ryby nie biorą na standardowe zestawy, zmuszając do poszukiwań i kombinacji. ...

Autor: Marek Szymański dodano: 2018-12-11
Nie chcę dyrektyw, ustaw i rozporządzeń

Urzędnicy raz po raz serwują nam jakieś mniej lub bardziej mądre dyrektywy, ustawy i rozporządzenia, mające chronić środowisko naturalne. Ostatnio rozgorzała unijna dyskusja na temat nadmiernej ilości plastiku i środków mającym temu przeciwdziałać. Ma nie być plastikowych torebek, patyczków do uszu, słomek do napojów, być może za tym pójdą inne obostrzenia. 

Autor: Marek Szymański dodano: 2018-12-04
Bolenie, których nie widać

Mój wiślany sezon od lat jest dość precyzyjnie poukładany. W tych dawniejszych latach wiosną ścigałem opadającą wodę, docierając w spodniobutach do boleniowych ostróg, letnie noce poświęcałem sumom, a dni białym rybom, by jesienią skupić się na sandaczach i szczupakach. Nieco później odpuściłem sobie białe drapieżniki. Wystarczyło mi, że biły tam, gdzie wiedziałem, że powinny bić, ale rzadko je łowiłem, gdyż do jesieni w łódce rządził sprzęt sumowy, który w październiku zastępowałem sandaczówką. Jesienne bolenie były dla mnie przyłowem, nigdy celem głównym. Bez oporów więc przyjąłem zaproszenie Tomka Suleja na odrzańskie bolenie, których nie widać. Tłuste, jesienne i głodne.

Autor: Marek Szymański dodano: 2018-11-14
Zobacz wszystkie artykuły tego autora

Komentarze (1)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
avatar
Marek Jancz dodano: 2015-03-13 21:26:38
W kwietniowym wstępniaku pan Marek pisze o tajemniczym jeziorze gdzie trzeba wypuszczać drapieżniki. Czy to wielka tajemnica gdzie ta woda ?
« Wróc do listy
rapala pike program