mucha

Pierwsze kroki z muchówką na nizinach

Grudzień to czas podsumowania całego roku, a także miesiąc snucia planów i przeglądu sprzętu wędkarskiego. Być może to dobry miesiąc, aby skompletować pierwszy zestaw muchowy i stanąć w nowym roku nad wodą z muchówką w dłoni.

Wędkarstwo muchowe to bardzo szeroka dziedzina, dająca możliwość połowu praktycznie wszystkich gatunków ryb. Dlatego nie zrażajcie się, jeśli nie mieszkacie w górach czy na Pomorzu, świat muchowy nie kończy się na lipieniach i pstrągach. Z roku na rok coraz większą popularność zdobywa muchowanie na nizinach. Rzeki Polski centralnej obfitują w klenie, bolenie i jazie, dzięki którym są doskonałym poligonem do łowienia na muchę. Łowienie dużych kleni na przynęty powierzchniowe dostarcza co najmniej takich samych wrażeń jak łowienie pstrągów i lipieni w górskich rzekach.

Pierwszy zestaw

Zaczynając przygodę z muchówką nie potrzebujemy inwestować dużych pieniędzy, aby skompletować pierwszy zestaw. 9-stopowa wędka w klasie 5 lub 4 oraz dobra linka dostosowana do klasy wędziska to starter, od którego warto zacząć. Kołowrotek schodzi na dalszy plan, gdyż na tym etapie łowienia będzie on nam służył jako magazyn linki.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Macieja Gałgańskiego na stronie 60 WŚ 12/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Zobacz też:

 

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy