najwiekszy-karp

Największy karp w historii World Carp Classic

Można powiedzieć, że tegoroczne zawody WCC należały do Polaków. Złowili wiele pięknych ryb,a walka o zwycięstwo trwała do samego końca. Emocje podczas tej edycji były ogromne. Wszystkich ucieszyła, a nawet zaskoczyła ogromna ryba Dawida Wysockiego. Poprosiliśmy łowcę największej ryby WCC o kilka słów dla naszej gazety…

Zawsze marzyłem o tym, aby wziąć udział w WCC. Marzyłem też o wielkim karpiu z Lac de Madine i o tym, żeby złowić tam dużego suma. Jedno i drugie się spełniło! A więc od początku… Z niecierpliwością czekaliśmy na rozpoczęcie zawodów. Wylosowałem stanowisko nr 10a jako że byłem na Lac de Madine po raz pierwszy, to każde miejsce wydawało mi się dobre. Od początku nie nastawiałem się na nic. Może w głębi duszy marzyłem o pięknej zatoczce z dużą ilością zielska,ale jak to sie mówi „darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda”. Głębokość od 1do 7 m – nie jest źle. Początkowa taktyka,czyli delikatne nęcenie od 1 do 3 kg kulek i trochę orzecha na zestaw. W taki sposób złowiliśmy karpia o wadze 20kg. Gdy na zawodach tej rangi siada taka ryba, zaczynają się nerwy. Pojawiliśmy się w pierwszej 20-stce. Nie było źle, ale tak naprawdę nic nam to nie dawało. Musieliśmy wziąć się do roboty i zmienić taktykę. Towaru mieliśmy około 200 kg. Zużyliśmy do tej pory 15 – 20 kg, a zostały dwie doby do końca. Postanowiliśmy iść na grubo…

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Dawida Wysockiego na stronie 57 WŚ 12/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Zobacz też:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy