Mętnookie z jezior

Nie można przecież powiedzieć o nich, że są to superwojownicy. Porównywalnej wielkości szczupak jest dużo mocniejszym przeciwnikiem. Czy cały ich czar tkwi w tym elektrycznym pstryknięciu w kij w momencie brania? A może ich urok polega na tym, że są nieobliczalne i wymagają od nas ciągłego dopasowywania się do zmieniającej się sytuacji na wodzie. Aby w miarę skutecznie łowić mętnookie, bez względu na to, gdzie węd- kujemy: na rzece, zbiorniku zaporowym czy jeziorze, należy przede wszystkim bardzo dobrze poznać łowisko. Zlokalizować miejsca, w których sandacze występują, a następnie obserwować ich zwyczaje. Metodą prób i błędów należy sprawdzać, na co reagują i w jakich porach doby żerują. Dlatego warto skupić się na jednej wodzie i próbować ją rozgryźć. Ja najbardziej lubię polować na sandacze na dużych, głębokich jeziorach. Wprawdzie w tego typu wodach mętnookie są dość trudne do złowienia, za to można tu trafić prawdziwe okazy.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Pawła Mireckiego na stronie 16 WŚ 06/2021.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Autorzy