szczupak

Grudniowe szczupaki

Większość wędkarzy odpuszcza sobie łowienie w grudniu, bo zimno, bo dzień krótki, bo wyniki nie zawsze są zadowalające. Ale grudzień jest miesiącem bardzo specyficznym…

Drapieżniki są najedzone, a wo- da jest na tyle wychłodzona, że tempo ich metabolizmu wyraźnie spada. W związku z tym trudno trafić w tzw. wielkie żarcie. Ja jednak lubię łowić w grudniu, bo właśnie w tym miesiącu można trafić na okazowe esoksy. Jeśli uda się skusić szczupaka, to jest realna szansa, że to będzie duża sztuka. Cała filozofia grudniowego spinningowania opiera się na tym, żeby tego szczupaka zlokalizować, a następnie za- prezentować mu przynętę tak, aby skłonić go do brania. Tylko tyle i aż tyle. Niby to samo, co przez cały sezon, tylko że teraz jest to trudniejsze, mniej oczywiste, ale wbrew pozorom ma większe znaczenie niż w jesiennym szczycie brań. Po pierwsze, esoksy są już pogrupowane, więc łowienie w miejscu wybranym na chybił trafił daje tylko przypadkowe wyniki i to jest jeszcze bardziej widoczne niż np. miesiąc temu. Po drugie, ryby są mało aktywne, więc i do prezentacji wabika trzeba się bardziej przyłożyć niż w październiku.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Pawła Mireckiego na stronie 22 WŚ 12/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Autorzy