bolenie

Bolenie z wody stojącej

Zaczynając parę lat temu przygodę z wędkarskim kajakiem, w ogóle nie myślałem o łowieniu boleni. W planach były szczupaki, okonie oraz sandacze zamieszkujące niewielkie zbiorniki.

Szybko się jednak okazało, że kajak z napędem nożnym świetnie radzi sobie także na dużych wodach. Można nim pokonywać dość szybko spore odległości, a podczas płynięcia cały czas łowić. Zacząłem myśleć o większych zbiornikach, gdzie występują bolenie i ubiegłoroczne wakacje poświęciłem właśnie tym rybom. Łowienie boleni w stojącej wodzie wymaga sprawnego przemieszczania się po znacznym obszarze, a wędkarski kajak idealnie się do tego nadaje. Ponadto bolenie to płochliwe ryby, często żerujące tuż pod powierzchnią, a kajak jest na tyle mały, a przede wszystkim niski, że mogę w zasadzie niezauważony podpłynąć dość blisko żerujących rap. Nie oznacza to oczywiście, że łowienie boleni w stojącej wodzie z innych jednostek pływających, czy nawet z samego brzegu, mija się z celem. Łodzie, pontony czy belly boaty w większym lub mniejszym stopniu spełnią swoją rolę i oczekiwania łowiącego, jednak dla mnie kajak to idealne rozwiązanie.

Ciąg dalszy artykułu Piotra Wojnowskiego na stronie 40 WŚ 07/2020.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata – szczegóły tutaj.

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Autorzy