Krzysztof Rózga

Krzysztof Rózga

Stały współpracownik Wędkarskiego Świata od 2009 roku. Wędkarstwo jest jego chorobą. Kocha wszystkie ryby, od płotki po suma, a do łowienia przykłada się całym sobą. Biegle włada muchówką, ma na koncie ponad dwumetrowe sumy na trolling, nie gardzi karpiami z łowisk specjalnych, zimą marznie na lodzie lub nad pomorskimi rzekami. Każda ryba jest dla niego wyzwaniem i non stop myśli, jak się do nich dobrać. Drepcze nowymi ścieżkami i ma swoje zdanie na każdy temat. Chętnie uczy się od lepszych. Lubi dzielić się swoją wiedzą, zwłaszcza z Czytelnikami WŚ.

Najnowsze artykuły autora

25 h na dobę

Zagraniczne wyprawy zawsze kojarzyły mi się z czymś niesamowitym. Gdy nie było mnie na nie stać, mówiłem, że to nie dla mnie, po co mi to. Później zrozumiałem, że to tylko kwestia stanu umysłu. Chcę, to jadę, nie chcę, to nie jadę. Finanse nie mają większego wpływu, gdy się chce. Pierwszą zagraniczną wyprawę zaliczyłem nad Rodan. Klasyczny liść od losu, czyli tydzień bez puka. Ale teraz będzie inaczej.  Jedziemy nad Pad. Ale im dowalimy.

Autor: Krzysztof Rózga dodano: 2018-07-10
Na razie jazie

Zima, zima i po zimie. Marzanna utopiona albo zaraz popłynie. Jakieś pstrągi były łowione, ale bez szału. Jako że dookoła mnie płyną liczne nizinne rzeczki, żal nie połazić wiosną i nie podziurawić wody. Tylko odwieczny, coroczny problem… Gdzie jest moje jaziowe pudełko… znowu…

Autor: Krzysztof Rózga dodano: 2018-02-15
Tuż przed Wigilią

Co zrobić ze sobą w grudniu? Można złożyć wędki, włożyć do szafy i się im przyglądać, pieścić je, pielęgnować i z nimi rozmawiać. Nie, to słabe rozwiązanie, dla mięczaków. Nie zawiesza się broni. Można całkiem dobrze się pobawić, nawet jeśli przedświąteczny okres nie sprzyja wyprawom na renomowane łowiska.  

Autor: Krzysztof Rózga dodano: 2016-12-04
Zobacz wszystkie artykuły tego autora

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
rapala pike program