Gdy zapada zmrok

Gdy zapada zmrok

Słońce zachodzące za horyzontem osłabia nam jeden z najważniejszych zmysłów - wzrok. Nocne spinningowanie dla wielu wędkarzy jest wariactwem i czymś kompletnie niezrozumiałym, jednak gdy chociaż raz się tego skosztuje staje się swego rodzaju uzależnieniem.

Od kilku lat poznawanie nocnych zwyczajów sandaczy jest dla mnie sezonowym priorytetem i to właśnie tej dziedzinie poświęcam 90% czasu nad wodą. Lato to czas, gdy metabolizm fauny wodnej działa na najwyższych obrotach, a dochodzące do siebie, wygłodniałe po tarle ryby powoli nabierają właściwej sobie masy. Przyjazd w nocy nadnizinną rzekę wiąże się z bezpośrednimi spotkaniami z wieloma gatunkami zwierząt, przedzieraniu się po omacku przez rzeczne gęstwiny w drodze na miejscówki oraz przede wszystkim wtargnięciem w wojnę, jaka dzieje się wtedy pod powierzchnią wody – żerowanie mętnookich. Wiry zawracających po atakach ryb oraz „sypanie się” po powierzchni drobnicy uciekającej w popłochu od drapieżników to scenerie z jakimi nocny łowca ma szansę się spotkać.

Ciąg dalszy artykułu autorstwa Bartka Usakowskiego na stronie 10 WŚ 7/2019.

Zachęcamy również do prenumeraty Wędkarskiego Świata - szczegóły tutaj.

Komentarze (0)

Zaloguj się tutaj, aby dodać komentarz
« Wróc do listy
Kalosze