Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest Cz, 28 maja 2015, 12:47

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: skoczek
PostNapisane: Pt, 19 października 2007, 19:21 
Offline
Zaawansowany Forumowicz

Dołączył(a): Cz, 26 października 2006, 08:43
Posty: 550
Cytuj:
Może mi ktoś wytłumaczy jak to jest z tym skoczkiem,bo nie doszedłem jeszcze do tego Jak się robi taki "zestaw" Proszę o informacje w stosownym temacie...
Jako że uważam iż zasluguje to na oddzielny temat więc postanawiam go zalożyć.Osobiście znam go tylko z teori więc poczekam z wypowiedzią na praktyków.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 20 października 2007, 10:33 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 14 lutego 2006, 20:53
Posty: 738
Lokalizacja: Gdynia
Skoczek - czyli druga muszka.
Na troczku, wyżej od muchy prowadzącej.

Z reguły prowadząca cięższa a skoczek lżejszy.

np. Prowadząca - ciężka nimfa a Skoczek - mokra mucha.
Kombinacji sporo.

Pozdrawiam.

_________________
>> SOLVKROKEN POLSKA TEAM <<


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 21 października 2007, 14:41 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 19 lutego 2006, 16:10
Posty: 2035
Lokalizacja: OP
Cytuj:
Skoczek - czyli druga muszka.
Na troczku, wyżej od muchy prowadzącej.

Z reguły prowadząca cięższa a skoczek lżejszy.

np. Prowadząca - ciężka nimfa a Skoczek - mokra mucha.
Kombinacji sporo.


Może jakiś schemat zestawu,lub fota??Jak to prowadzić i gdzie i kiedy stosować??

_________________
"Lasy to świątynie dostojne, drzewa to ołtarze wysmukłe,
a my jesteśmy skromnymi kapłanami w służbie leśnych Bogów"
Henryk Skolimowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 21 października 2007, 17:11 
Offline
Zaawansowany Forumowicz

Dołączył(a): Cz, 26 października 2006, 08:43
Posty: 550
Daniel napisał(a):
Może jakiś schemat zestawu,lub fota?
Ale dajesz zadania ale mam nadzieje ,że stane na wysokości i me rysunki nie będą nikogo odstraszać.Skoczka wiążesz na kilkunastocentymetrowym przyponiku mniej wiecej 50cm powyżej muchy prowadzącej.Jak pisał piotr kombinacja jest różna np mokra prowadzi,sucha jako skoczek spływa po powierzchni.W takim przypadku może również zastąpić spławik i sygnalizować branie na tą muszke która jest pod wodą.Sposoby mocowania masz na mych arcydziełach :mrgreen: Dodatkowo zamiast tego są do nabycia specjalne rolki ,które nawleka się na przypon głowny a dopiero do niej wiąże przypon ze skoczkiem.Roleczka taka swobodnie sie obraca i ponoć nie powoduje plątania zestawu.Niestety mimo to mam pecha bo u mnie to nie działa,dlatego porzuciłem to w diabły i świetnie sobie radze bez tego.
Cytuj:
gdzie i kiedy stosować??
_________________
Bez różnicy,wszedzie tam gdzie łowisz bez tego dodatku,jednak jak wspominałem zakładając temat poczekajmy na wypowiedź praktyków :razz:


Ostatnio edytowano Pt, 25 lipca 2008, 19:28 przez mirek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 21 października 2007, 18:15 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 19 lutego 2006, 16:10
Posty: 2035
Lokalizacja: OP
No kurde,Mirek.Rysownik z Ciebie "całą gębą" :mrgreen:
Tak też myślałem,że tak się to wiąże,ale nie mając praktyki,wolałem się upewnić.I raczej "zestaw" mokra + sucha mnie interesuje najbardziej.
Masz u mnie browara za rysunki :lol:

_________________
"Lasy to świątynie dostojne, drzewa to ołtarze wysmukłe,
a my jesteśmy skromnymi kapłanami w służbie leśnych Bogów"
Henryk Skolimowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 2 marca 2008, 22:58 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 14 lutego 2006, 20:53
Posty: 738
Lokalizacja: Gdynia
Dublecik z Redy.


Załączniki:
IMG_0015.jpg
IMG_0015.jpg [ 122.83 KiB | Przeglądane 2333 razy ]

_________________
>> SOLVKROKEN POLSKA TEAM <<
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 3 marca 2008, 15:39 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 25 września 2007, 16:55
Posty: 102
Lokalizacja: UK(Londyn)
Nigdy nie zlapalem dubletu ;)
Fajne zdjecie :lol:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 07:56 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
Ja to nazywam na kruciaku ale na ogół muchę nazywa się na nim, skoczkiem. Tobie Megabas i Danielowi życzę dubleta a dopiero zobaczysz balet :wink:

Mirku a na drgawkę prowadziłeś. :?:

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 08:26 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2644
Lokalizacja: Kielce
Osmiele sie miec nieco inne zdanie na temat wiazania skoczka....
Zgodze sie ze na rolce jest wygodniej i mniej sie skreca. Wada rolki jest cena....
Czesc znajomych kupuje na ....... aukcjach srebrny lancuszek z LUTOWANYMI oczkami i tnie co drugie oczko i w ten sposob dowiazuje skoczka.
Probowalem sposobu pokazanego przez Mierka i nijak mi to nie chcialo pracowac.
Skoczek spadal mi nizej albo wobole go gubilem (moze dac tam dwa stopery ? Na gorze i na dole... choc nie wiem ile to pomoze)
Sam uzywam najprostszego wezla a mianowicie:
Odcinek okolo 50 -60 cm skladam na pol Jak na zdjeciu 1
Robie duza petle i koniec podwojny przekladam przez oczko okolo 3-4 razy podobnie jak widac na zdjeciu 2
Zaciskam
Powstaje petla nad nia wezel i kawalek zylki wystajacy w gore.
Petle przecinam przy wezle i w ten sposob mam juz gdzie przywiazac prowadzaca.
Skoczka wiaze na odcinku wystajacym u gory.
Najlepiej sprawdza sie do krotkiej nimfy.
Do mokrej streamera robie to samo z tym ze z dwoch odciknkow osobnych zylek i oczywiscie odpowiednio wyzej.
Ponizej troszke bardziej skomplikowany sposob wiazania skoczka wymyslony (lub znaleziony w sieci) przez jednego z kolegow u mnie na forum

1
żyłkę główna składamy na pół w miejscu w którym będziemy przywiazywać żyłkę do skoczka
Obrazek

2
robimy pętelke przekładając złożoną żyłkę przez pętle na końcu która powstała po złożeniu żyłki
Obrazek

3
przez powstałe oczko te po prawej ponownie przekładamy złożoną żyłkę(podwójną) widoczną po lewej.powstaje coś takiego
Obrazek

4
do powstałej nowej pętli tej najbardziej po prwawej przymowcowujemy żyłkę do której bedzie przymocowany skoczek
Obrazek

5
żyłkę (od skoczka) przeprowadzamy przez pętle powstałą na żyłce głównej i składamy na pół a następnie tworzymy petlę widoczną na dole
Obrazek

6
teraz krótszym końcem żyłki oplatamy złożoną na pół żyłkę a jednoczesnie przechodzi ona przez pętle na dole
Obrazek

7zaciskamu węzeł na przyponówce i ściągamy go do pętli na żyłce głównej, obcinamy niepotrzebny kawałek żyłki prz wężle
Obrazek

8
eraz zaciskamy węzeł na żyłce głównej, zaciskamy go w ten sposób że ciagniemy w przeciwnych kierunkach za końce żyłki widocznej po lewej stronie tej zaczynajacej sie poza zdjęciem....i gotowe
Obrazek
Te podane sposoby wystarczaja calkowicie.
Zwroccie uwage na 1 sposob opisany. Pomoga zdjecia 1 i 2 choc mowimy o 2 roznych wezlach.
W razie watpliwosci pomoge zatrybic

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 09:24 
Offline
Zaawansowany Forumowicz

Dołączył(a): Cz, 26 października 2006, 08:43
Posty: 550
Grzes D., i masz pełne prawo się nie zgodzić bo jak pisałem jest to tylko wiedza teoretyczna i obrazek z jakiejś książki zaczerpnięty.Sam nie łowie ze skoczkiem choć mam nawet te rolki i w tym miejscu się ja nie zgodze iż ich cena jest az taką wadą. Pisałem w ostatnim zdaniu iż poczekamy na wypowieź praktyków,no i się doczekaliśmy choć patrząc na tę plątanine wpadam w przerażenie(żartobliwie oczywiście) i chyba dalej zostane na pojedynczej bez szans na dubleta :mrgreen: .Niemniej slusznie chyba zasłużyłeś na punkcik,a cała ta wypowiedź sama w sobie odpowie Rudolfowi na postawione pytanie :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 10:28 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2644
Lokalizacja: Kielce
Najprostszy sposob wiazania skoczka to jednak ten z petelka taka jak na zdjeciu 2.
Mocny i pewny wezel. Przy odrobinie sprytu mozna zrobic nawet wezel na metr powyzej prowadzacej.
Najlepiej jednak zakupic pivko i usiasc z jakims kolega zeby ci pokazal kilka razy.
Zaluje ze nie mam kamery bo postaralbym sie pokazac kilka wezelkow :-(

Na dole dorysowalem co trzeba zrobic. Moze to rozjasni...
Zawsze mozemy sie spotkac nad Biała Przemsza na rybkach to pokaze ci na zywo...
Obrazek

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 12:05 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Śr, 29 sierpnia 2007, 14:04
Posty: 10
Lokalizacja: Opole
Grześ - ty pociełeś swój nowy sznur żeby nam to pokazać? Jeżeli tak to jesteśmy pod wrażeniem i bardzo to doceniamy:). Swoją drogą to dobry pomysł bo widać wszystko jak na dłoni.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 4 marca 2008, 12:15 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
Ja robiłem tak, przecinam główny tak 60cm 70cm od np. nimfy wiąże tak jak sie wiąże zerwaną żyłkę i nad tym zawieszam zwykły przepon zaciskam i dopycham do węzełka, trzyma jak ta lala :wink:


Załączniki:
Komentarz: Tak to wygląda
skoczek 1.JPG
skoczek 1.JPG [ 8.92 KiB | Przeglądane 15350 razy ]

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 marca 2008, 18:24 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2644
Lokalizacja: Kielce
Mnie sie ten sposob nie sprawdzal. Za czesto gubilem przypon lub tracilem ryby dlatego go sobie odpuscilem. Chyba ze skoczka zawiazesz na 2 zylkach podczas wiazania wezla zderzakowego lub barylkowego ale do tego chyba potrzeba 4 rak bo sama barylke czy zderzak wiąze 2 rekami i zebami.

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 marca 2008, 19:46 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
I tak też, tylko ja do głównej dołączałem cieńszą czyli boczniaka i tak wiązałem 2 na 1 po zaciągnięciu rękami i zębami odstawało to co mi było potrzebne na koniec ficka micka czyli muchę i to tyle. :grin:

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 11 października 2008, 22:02 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Pn, 12 listopada 2007, 17:41
Posty: 16
a ja po dzisiejszym wyskoku zaliczyłem 3 dubleciki :mrgreen: . Jeszcze nie miałem takiego czegoś :mrgreen: ale niestety nie zabrałem aparatu :sad:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 11 października 2008, 22:05 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 4417
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
A cóż za rybki tak się stadami wieszały na Twoim sznurze? :mrgreen:
Widziałem speca, który na łowisku komercyjnym miał dwa tęczaki, miał, bo wyjął tylko jednego, jeden przyponik (koniczny jaxona) nie wytrzymał naporu około 50-60 cm tęczaka. Ale początek holu 2 sztuk wyglądał ciekawie :razz:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 12 października 2008, 17:00 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 24 stycznia 2008, 19:19
Posty: 182
:mrgreen:Pewnie lipki sie wieszaly na muchach.
Niewiem moze sie myle:)

_________________
Plener,spokój,wyciszenie-to co jest najpiękniejsze w wędkarstwie:)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 27 listopada 2010, 20:22 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
mako23-94
PostWysłany: Sob Paź 11, 2008 10:02 pm Temat postu:
Cytuj:
a ja po dzisiejszym wyskoku zaliczyłem 3 dubleciki :mrgreen: . Jeszcze nie miałem takiego czegoś :mrgreen: ale niestety nie zabrałem aparatu :sad:

Widzę ze już wszystko wiemy i mało kto pisze nowe posty więc postanowiłem porozglądać się na starych śmieciach. A jest w czym wybierać. Temat nagle się kończy i ? No i nic.
Powiem tak. Kilka razy ustrzeliłem dubleta w mojej skromnej karierze muszkarza 38 lat a i znam nie jednego muszkarza i od zednego nie słyszałem cos podobnego jednak to co napisał kolega powyżej to naprawę szczęśliwy traf. :wink: :lol: Szkoda tylko ze nie miał tego aparaty bo miło popatrzeć na takie dublety. :grin:

Z mojego doświadczenia dodam jeszcze że pomimo ze poszły dwa naraz to tylko dwa razy udało mi się je wylądować a wiesz dlaczego bo jeden był bardzo mały. Miał pecha kiedy masz na kiju dwa np. tęczaki powyżej 30 cm to marne szanse żeby podebrać a i z holem jest makabrycznie. wygląda to tak jakby wszystkie ryby nagle zgromadziły się w jednym miejscu..
Pozdrawiam. :grin:

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 27 listopada 2010, 22:27 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 4 lutego 2008, 23:54
Posty: 341
Lokalizacja: radom,NY,NJ,BP,Vaud
Dubelty"trafiają się" ale trzy jednego dnia?
Co do samego skoczka to zakładałem na początku mojego muchowania i czasami nad nieznanymi rzeczkami.Skoczek często się plącze i wcale nie gwarantuje większej ilości brań czy doboru muchy.Najlepszą metodą jest ,jak już pisali koledzy zaglądanie pod kamienie :wink:

_________________
zvidluck
www.przyjacielebugu.cba.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 28 listopada 2010, 08:10 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
Tak nie gwarantuje, masz racje Zvidluk. Trzeba jednak znowu wyjaśnienia. Nie po to został wprowadzony skoczek by pobudzać ryby do pobicia. Jego zadaniem jest obciążyć zestaw ( to wynika z złożenia pomysłodawcy ) by mucha poszła wcześniej do dna,- mówię o mokrej. Na początku - nie wiem jak się pisze Marleu Roger stosował śrucinę ale odczuwał skubania, szczypnięcia jednak nie mógł zaciąć. Wtedy pomyślał ze pewno ryba pobija w śrucinę i zrobił granulat,okazało się ze trafił i tak pozostało do dziś, Czy dobrze ? Ja sam zawsze miałem niesmak po tych dubletach bo siła z jaką pracowały ryby podczas holu była tak wielka że ta zarwana miała pyszczek na pewno rozerwany. :evil: Potem juz nie stosowałem granulatu a zwykłe oliwki 1 gr. :wink: :grin:

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 28 listopada 2010, 11:40 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 4417
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
rudolf, pamiętaj, że w metodzie muchowej nie wolno dociążać zestawu zewnętrznym ołowiem.

Zgadza się, że skoczek to pomysł na dociążenie, ale jeśli chcemy uniknąć dubletów i części zaczepów to na wodach, gdzie dopuszczona jest tylko metoda muchowa musimy na skoczku zawiązać muszkę ciężką, ale na przykład pozbawioną grotu :P Ja tak robiłem na łowisku wspomnianym wyżej, by uniknąć niechcianych brań :wink:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 28 listopada 2010, 12:15 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 837
Cytuj:
Ja tak robiłem na łowisku wspomnianym wyżej, by uniknąć niechcianych brań

I brawo :razz: I ja tak czynie, o przepraszam, czyniłem bo jak wiesz już porzuciłem ta metodę, wystarczy, a nic innego nie napisałem -oliwka spełnia ta rolę jest muchą, jak zrobiona? A to już moja tajemnica :wink:
Dodam jeszcze pewne wyjaśnienie dlaczego Roger postanowił tak. Na rysunku widac doskonale o co chodzi.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Kiedy wrzut był na pewna odległość to przy ściąganiu przypon nie penetrował od razu z głębokiej wody zawsze się kilka metrów traciło po zastosowaniu kruciaka, boczniaka czy skoczka zmieniło to zupełnie pole rażenia :grin:

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 3 lipca 2012, 03:35 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 19 lutego 2006, 16:10
Posty: 2035
Lokalizacja: OP
Odświeżam temat bo się muchowo na moim łowisku zrobiło .
Grześ , "zmontuj" mi tu na szybko jakiś zestawik na jazie . Chciałem coś dodatkowo dowiązać do suchej muszki i nie wiem co . Drugą suchą , mokrą :?: Jak to powinno wyglądać , bo ze skoczkiem jeszcze nie próbowałem .

_________________
"Lasy to świątynie dostojne, drzewa to ołtarze wysmukłe,
a my jesteśmy skromnymi kapłanami w służbie leśnych Bogów"
Henryk Skolimowski


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 3 lipca 2012, 08:19 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2644
Lokalizacja: Kielce
Ostatnimi czasy ładnie mi brały na mokre. co nie znaczy że sucha nie będzie skuteczna.
Od lat numerem jeden u mnie jest goddard z zimowej sarenki koniecznie z czerwonym brzuszkiem, viva, lub March Brown (ze skrzydłami lub bez), wszelkiej maści spiderki. Fajnie łykają tez pupę uwiązaną na skoczku. Dość lekka coby ci nie topiła suchara (chyba że na prowadzącej masz mokrą)
Teraz lata sporo chrusta i jętkowate nizinne robactwo. Kolory to szary lekki brązik zielony i biały. Nie wiem co to za robal ale coś jętkowatego lata białe i duże dość.
Ostatnio jak byłem ze spinem to żarły właśnie pupy i to białe. Wieczorem zaś goddardy i spiderki. Dobrze jak spider jest z piórek cree i ma coś czerwonego albo żółtego. To bardziej na małe rzeczki typu MP bo na Odrze mogą żreć coś innego.

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 25 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL