Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest N, 8 grudnia 2019, 21:33

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 42, 43, 44, 45, 46
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt, 4 października 2019, 21:58 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Data:01.10.2019r. godź. 14-18
Łowisko :okoliczne łowisko z pływadełka
Pogoda :dosyć ciepło 18 stopni lekki wiatr i przelotne deszcze
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc
Połów : 1 szczupak
Przebieg połowu : Po huraganie jaki nawiedził Wlkp postanowiłem wybrać się nad okoliczny akwen z myślą o szczupakach i w sumie w pierwszym rzucie zameldował się króciak , później z uporem maniaka szukałem tych większych lecz bez szału choć kilka brań zaliczyłem ale były to raczej skubnięcia nie do zacięcia ale cieszy mnie fakt że widać lepsze żerowanie drapieżników niż sierpniu czy lipcu a z racji że nad wodą jestem prawie codziennie to może w końcu trafie po ponad 20 latach na okres dobrego żerowania i połowie tyle że będę miał dosyć przez kilka dni :).
Tego dnia przemókł mi kalosz w spodniobutach ale w domu namierzyłem 2mm dziurkę i udało się skleić i wszystko OK.
Ocena wyjazdu : 1/10 -3


Data:3.10.2019r. godź. 13-19
Łowisko :okoliczne łowisko z pływadełka
Pogoda :delikatny deszcz , chłodno 13 stopni do tego lekki wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc
Połów : 3 szczupaki
Przebieg połowu : Tak jakoś to jest że kolega z partii pracującej ma akurat czwartki wolne i w te dni z zazwyczaj zabieram go lub jeżdżę z nim na ryby i tak było tym razem że On z brzegu a ja z pływadła .
Już w pierwszym rzucie zaliczyłem branie na kanibala prowadzonego w opadzie ale że kolega to nowicjusz to już nie chciałem go kłuć i pozwoliłem mu zdjąć tego szczupaczka lecz niestety nie udało mu się go wciąć . Po tej akcji zacząłem szukać ryb na spadach w pobliżu trzcin i łąk z jakiegoś podwodnego zielska ale pusto dopiero w małej zatoczce na "Dextera" uderzył krótki szczupaczek niewiele większy od przynęty i to tyle . Kolejne godziny mijały na obławianiu głębszych partii wody i kilkanaście brań zaliczyłem ale to były bardzo delikatne dziubnięcia , skubnięcia w brzuch pewnie jakieś krótkie szczupaczki bo 2 z nich wziąłem jeden maluch na perłowego twistera a drugi na wobka salmo pike 11 był 5cm dłuższy od przynęty ale cieńszy - to się nazywa drapieżnik .
Wnioski jakie mi się nasuwają to że woda zaczyna ożywać ale jeszcze coś "im" nie pasuje .
Ocena wyjazdu : 1/10 -4



Data:04.10.2019r. godź. 9-14
Łowisko :okoliczne łowisko z pływadełka
Pogoda :chlodno 15 stopni , lekki wiatr , słoneczko przeplatane z czarnymi chmurami
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc
Połów : 1 szczupak , 1 okoń
Przebieg połowu : Po wykonanym wywiadzie dowiedziałem się że woda na zaporówce nadal mętna a w takowej nie lubię łowić dlatego obławiania okolicznych dołków ciąg dalszy tym razem woda tzw okoniowa a cel to gruby okoń lub wielki szczup którego branie zaliczyłem niedawno.
Woda czysta , klarowna , sporo zielska w tym roku wyrosło ( rogatek albo wywłócznik ) i w jego okolicy jest multum drobnicy a przy tym siłą rzeczy muszą stać drapieżniki ale nie są zbyt skore do współpracy bo pomimo wszelkich starań udało się skusić 1 szczupaczka w rozmiarze heh jak na zdjęciu i na sam koniec z głębiny wyszło kilka grubych okoni ale się spłoszyły po za jednym 37cm niestety reszty nie udało się już sprowokować do brania. Kiedyś ładne okonie łowiłem na względnie czystym spadzie gdzie była możliwość podania paproszka do samego dna a teraz jedyne rybki wyjeżdżają z toni i to głównie z względów technicznych miejsc a są to zatopione drzewa krzaki miejsca wybitnie czepliwe i odchudzające pudełka spinningistów .
Ocena wyjazdu : 1/10 -4


Załączniki:
20191004_131938.jpg
20191004_131938.jpg [ 3.35 MiB | Przeglądane 1287 razy ]
20191004_114352.jpg
20191004_114352.jpg [ 3.73 MiB | Przeglądane 1287 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 7 października 2019, 20:51 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Data:6.10.2019r. godź. 15-19
Łowisko :Zalew Gołuchowski z łodzi
Pogoda :zimny wiatr , słonecznie , około 6 stopni
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc , avid 18g
Połów : 0
Przebieg połowu : Dawno nie byłem w Gołuchowie dlatego musiałem osobiście sprawdzić wodę czy już się wyklarowała no i niestety szambo , brąz z przejrzystością 5cm a zgodnie z moją teorią w takiej wodzie jak pod pysk się nie rzuci to nic nie wystartuje i tak też było bo pomimo oddania dużej ilości rzutów zaliczyłem aby jedno co prawda ładne branie sandacza na twardym kamienistym spadzie przy samych trzcinkach i to tyle .
Przed moim przybyciem na akwenie rozgrywane były zawody spinningowe lokalnego koła i na 10 łodzi x 2 osoby przez cały dzień 7-15 złowiono 6 szczupaczków i 1 okonia czy to dobry wynik biorąc pod uwagę że jest niby jesień a zawodnicy to miejscowi znający wodę jak własną kieszeń i wędkujący codziennie hmmm wg mnie to bardzo słaby wynik.

Ocena wyjazdu : 1/10 -0




Data:7.10.2019r. godź. 12-19
Łowisko :Zalew w Roszkowie
Pogoda :zimno 6 stopni , średni wiatr , słonce/chmury
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc , avid 18g
Połów : 1 szczupaczek
Przebieg połowu : Miesiąc temu w czasie wycieczki motocyklowej odwiedziłem Roszków by sprawdzić jak to tam wygląda i woda spoko dlatego dziś postanowiłem zaatakować w południe ten zbiornik a cel to zębate drapieżniki łowione z ręki lub trol z tego też powodu zabrałem 2 akumulatory.
Dodatkową mobilizacją był fakt wieczorno-porannego przymrozku -2 co wg wielu "ekspertów" oznacza bardzo dobre brania i że to najlepszy czas na drapieżniki :).
Cały wyjazd stał pod znakiem zapytania ponieważ jest tam duży problem z zwodowaniem łodzi gdyż slip jest hmm w budowie albo celowo uszkodzony aby nikt się nie mógł zwodować dlatego trzeba znaleźć odpowiednie , wolne miejsce i tam kombinować no ale udało się miejscówka była wolna i jakoś zwodowałem jednostkę pływającą.
Woda czysta ale bez przesady , średnia fala , chłodno no idealnie aż chciało się łowić dlatego zaniechałem troling i obławiałem głównie z rzutu wszelkiej maści spady , trzcinowiska , zatoczki , głębsze i płytsze miejsca lecz dopiero na karczach trafiłem krótkiego szczupaczka na gumę .
W trakcie przemieszczania się pomiędzy miejscówkami trolowałem żeby wykorzystać czas i "paliwo" a w trakcie jednego przepłynięcia zaliczyłem uderzenie małego szczupaczka tak więc słabizna.
Spotkani wędkarze raczej narzekali że z roku na rok coraz gorzej i złowienie krótkiego szczupaka dziś to jak 10 lat temu sandacza 75cm , wiadomo są dni że ryba żeruje i coś się złowi ale kiedyś jak były takie dni "żerowania" to ludzie łowili po 20 ryb a teraz 1 . Zbiornik ten jest zabity głownie przez ogromną presję .

Ocena wyjazdu : 1/10 -1

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 14 października 2019, 22:03 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
8-13.10.2019
codzienne wypady nad okoliczne wody a wyniki to kilka krótkich szczupaczków jakiś okonek trochę ponad 30cm i tyle.

Data:17.10.2019r. godź. 6-14
Łowisko :Zalew Gołuchowski z łodzi
Pogoda :rano chłodno , lekki wiatr , koło południa +24 stopnie bezchmurne niebo i lekki ciepły wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + spro red arc , avid 18g
Połów : 3 szczupaki , 2 okonie
Przebieg połowu : Po wyborczym wekendzie musiałem w poniedziałek rano wstać żeby sprawdzić wyniki wyborów czy znowu nie doszło do jakiegoś przekrętu ale wygląda że jest OK :) a że ciemno to wybrałem się nad zaporówkę z dobrym humorek i uśmiechem na twarzy mając w myślach odp do mojej matki gdy się spyta po powrocie czy coś złowiłem o jej odpowiem inaczej niż zwykle bo normą jest odpowiedz "byłem w Polsce" to znaczy tyle że nie miałem ani brania a na dziś szykowałem inna odpowiedź "byłem w NOWEJ Polsce " z racji końca 26 letniego embarga na pewne ugrupowania z poza okrągłego stołu ale to forum wędkarskie więc do rzeczy.
O świcie byłem już na wodzie jako pierwszy dlatego mogłem wybrać miejsce ale po ostatnich wyjazdach nad ten akwen nie podniecałem się szczególnie tylko zacząłem obławiać płytkie miejsca z resztkami gnijącej roślinności bo takie miejsca to żerowisko drapieżników i na wahadłówkę (rzeźnik od Mańka) trafiłem okonia 31cm po chwili jeszcze jednego mniejszego więcej z tej mety nie udało się wyjąć dlatego podążając tym tropem skupiłem się na reszcie płycizn i tam na ilexa zaliczyłem 2 brania i za III razem rybka wcięta - szczupaczek 49cm lecz nie odpuszczałem bo to miejsce aż śmierdziało drapieżnikiem tym bardziej że co chwilę płoszona była drobnica i przy którymś z kolei przeciągnięciu jerka ładne uderzenie , widać szczupa +- 65cm jak pod wodą się okręca wytrzepując kotwicę z pyska ehh farciarz i zmieniam miejscówkę na której zaliczam branie w 2 rzucie uderzenie i odjazd po skosie w moim kierunku niestety ryba nie wcięta .
Szczupaki wyjątkowo aktywne :) ale fajnie by było zaliczyć jakiegoś sandaczyka więc kierunek górki , karcze i tam znowu na wahadło siadł szczupaczek 65cm który w czasie odhaczania rozwalił mi konkretnie kciuk przez co nie robiłem nawet zdjęcia bo miałem kilka minut problem zatamować krwawienie pomimo wielu plastrów i kompresów ale udało się :).
Sandacza brak to może okoń ? okoniówka z paproszkiem w dłoń i dłubanie przy trzcinkach , szukanie pasiaków lecz bez efektu za to na konarze zauważyłem wygrzewającego się żółwia lecz za daleko był a ja zbyt ślepy żeby rozpoznać co to za gatunek a zdjęcia z pedofonu to porażka bo gdy chciałem podpłynąć bliżej to gad się spłoszył robiąc charakterystyczne plum.
Na powrocie jeszcze musiałem obrzucać fajne miejsce i to był strzał w 10 bo na ilexa siadł szczupły 51cm ten w końcu ładnie zażarł do tego stopnia że musiałem użyć rozwieraka do paszczy który po 2 majtnięciach łbem wpadł do wody :[.
Po drodze spotkałem jegomościa w krzakach na łodzi 3 spławikówki i spinning więc musiałem przysapać bo nie byłbym sobą i efekt natychmiastowy gość się zwinął do domu bo mu zwyczajnie głupio się zrobiło.
Podsumowując dzień bardzo na plus z kilku powodów :)
Ocena wyjazdu : 1/10 -7


Załączniki:
20191014_132557.jpg
20191014_132557.jpg [ 2.57 MiB | Przeglądane 1166 razy ]
Komentarz: żółwik
20191014_105157.jpg
20191014_105157.jpg [ 3.53 MiB | Przeglądane 1166 razy ]
Komentarz: okoń z okolicznej wody
20191012_135925.jpg
20191012_135925.jpg [ 2.55 MiB | Przeglądane 1166 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 14 października 2019, 22:24 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5139
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 99 razy
Otrzymał podziękowań: 162 razy
Bardzo cieszy mnie fakt, że podpowiedziałem Ci nijako przynętę mającą u Ciebie szansę na miano "killera sezonu" :)

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 20 października 2019, 21:36 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
w poście wyżej powinna być data 14.10.2019 bo wyszło że opisałem przyszłość :P

Data:16.10.2019r. godź. 15-19
Łowisko :okoliczne wody z brzegu
Pogoda : chłodno , przelotny deszcz , lekki wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc
Połów : 0
Przebieg połowu : Tego dnia byłem umówiony z Łukaszem forumowy "Łuksą" który to miał mnie odwiedzić w celach wędkarskich heh to tak jakby szukać wody Saharze i przenieść się na pustynię Gobi niby więcej wilgoci ale to nadal pustynia dlatego śmiałem się że wyniki mogą być iście "kaliskie" czyli na zero dlatego pierwszego dnia z racji małej ilości czasu skupiliśmy się na 2 łowiskach do których mieliśmy najbliżej i pomimo wszelkich starań nie zaliczyliśmy ani jednej rybki .
Ocena wyjazdu : 1/10 -1


Data:17.10.2019r. godź. 6-19
Łowisko :zaporówka w Gołuchowie z łodzi
Pogoda : rano chłodno + średni wiatr , w południe ciepło . słonecznie
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc , avid 18g
Połów : 4 szczupaki , 2 okonie
Przebieg połowu : Na drugi dzień wybrałem zaporówkę w której kilka dni wcześniej udało się połowić szczupaków dlatego wystartowaliśmy prędko z myślą o szczerbolach lecz te nie dopisały za to szczupaki nie najgorzej :).
Skupiliśmy się głównie na płytkich miejscach i na samym początku zaliczyłem 2 krótkie szczupaczki w tym jeden na bank ten sam co 3 dni wcześniej , w następnym miejscu każdy miał kontakt z rybą lecz nikomu nie udało się wciąć rybki za to na powierzchni dało się zaobserwować piękne wiry - szczupaczki.
Pod koniec dnia namierzyliśmy miejsce z dużą ilością drobnej rybki oczkującej pod powierzchnia i w jej okolicach wyjęliśmy szczupaki oraz okonie na wirujące ogonki :).
Co do wielkości złowionych ryb to na moje 4 sztuki chyba 2 były miarowe a Łukasza hmm niech sam napisze :).
Tego dnia dużo łowiłem jerkiem i zauważyłem pewną przypadłość że bardzo plącze się plecionka podczas łowienia tego tupu przynętami podobnie jak to ma miejsce z poperami dzieje się to przen luźny nawój plecionki na szpuli plus pewnie skręcona linka od łowienia na obrotówki/wahadła . Co kilkanaście rzutów tworzyły się pętelki przez które nie mogłem dynamicznie zarzucać z obawy przed utratą przynęty i uszkodzeniem kija do tego straciłem kilkadziesiąt metrów plecionki .
Ocena wyjazdu : 1/10 -7


Data:18.10.2019r. godź. 9-19
Łowisko :okoliczne wody pontonu
Pogoda : słonecznie , ciepło okolo 21 stopni w ciągu dnia
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc
Połów : 1 lub 2 szczupaczki
Przebieg połowu : Piątek to inne łowiska , bardziej dzikie , trudno dostępne z nastawieniem na potężżżne szczupaki i wielkie okonie :) ale realizm polskiego wędkarstwa sprowadził nas na ziemię bo na pierwszym łowisku nie zaliczyłem ani brania za to Łuksa trafił krótkiego szczupaczka który atakował na 2 razy ale w końcu się uwiesoł - woda zaliczona :) następnie obławialiśmy wszystkie miejsca nawet takie w których nikt nie łowił X lat chociażby z powodu braku możliwości podania wabika to mój spoon od rapali szybował w krzaki i gęste trzcinowiska lecz bez spodziewanego efektu dlatego około godziny 14 zmieniliśmy łowisko by spróbować gdzie indziej.
Na miejscu zaczęliśmy łowienie od rzucania w okolice trzcin i podwodnych łąk ale bez efektu aż założyłem słynne wahadło na które zaliczyłem branie i krótki hol fajnego okonia ale tak go zaciąłem że pyszczek nie wytrzymał :/ . Kolejne godziny mijały bez brań aż Łukasz wyjął jakąś śmieszną blaszkę pomalowana na biało i zaczęły się wieszać krótkie szczupaczki , ja także jednego dorwałem wiadomo szału nie było ale liczy się sam fakt złowienia czegokolwiek .


Ocena wyjazdu : 1/10 -3


Załączniki:
20191017_173540.jpg
20191017_173540.jpg [ 3.51 MiB | Przeglądane 1084 razy ]
20191017_155231.jpg
20191017_155231.jpg [ 4.54 MiB | Przeglądane 1084 razy ]
20191017_134013.jpg
20191017_134013.jpg [ 3.8 MiB | Przeglądane 1084 razy ]
20191017_093709.jpg
20191017_093709.jpg [ 3.16 MiB | Przeglądane 1084 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 23 października 2019, 17:50 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Data:22.10.2019r. godź. 8-15
Łowisko: Zaborówka z łódki
Pogoda : rano gęsta mgła , bez wiatru około 10 stopni
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc , avid 18g
Połów : 5 szczupaków , 2 okonie
Przebieg połowu : Mając na uwadze ostatnie wydarzenia znad tego zbiornika czyli nadaktywność drapieżników postanowiłem że jak coś się dzieje to trzeba ten moment maksymalnie wykorzystać dlatego wybrałem zaporówkę a cel to szczupaki.
Po dotarciu nad wodę mgła była na tyle gęsta że musiałem płynąc kilkanaście metrów od brzegu by utrzymać zamierzony azymut . Na starcie obławiałem płytki blat z gnijącym zielskiem co prawda nie zaliczyłem brania natomiast zauważyłem że 2 szczupaki odprowadziły mi przynętę do samej łodzi a były to szczupaczki +- 60cm grube , upasione , ładne  lecz nie chciały pobrać wabika dlatego zmieniłem miejsce mniej więcej wg tego samego schematu co na kilku ostatnich wypadach a ryby stały w tych samych miejscach bo w trzcinowym oczu trafiłem króciaka na Jerka i 2 puste brania .
Nie byłbym sobą jakbym nie spróbował złowić sandaczyka z którym jest tak krucho w tym roku bo nie idzie złowić nawet krótkiego a przecież gdzieś one muszą być hmm jeśli nie biorą od czerwca a padają tylko pojedyncze rybki łowione fartem to pewnie przyjdzie okres że się one ruszą i będzie rzeź tylko czy trafie na ten okres.
Niestety z zanderem krucho dlatego zmiana miejsca i w 2 rzucie zaliczam szczupaczka trochę ponad wymiar po chwili pod samym brzegiem ładne uderzenie na wirujący ogonek , piękny hol i ryba się spina zostawiając ładny wir na powierzchni ale nie odpuszczam i czeszę miejsce metr po metrze zmieniając co róż przynęty i znowu wyjście , odprowadzenie wabika pod samą lódź rybka +- 60 międzyczasie zaliczam 2 okonie +-25cm .
Zmiana miejsca i w każdym rzucie czułem uderzanie o białoryb lub podskubywanie drapieżników bo na wirującym ogonku dziwnie to czuć ale w końcu branie i po krótkim holu rybka ląduje w podbieraku trochę poniżej 60cm , starczy na dziś więc duża guma za burtę w trollu płynąłem w stronę slipu i znowu fart bo w pobliżu tamy przytrzymanie wabika – szczup 55 .
Wyniki może nie jakieś super na kogoś kto mieszka nad wodę , ma ją w swojej okolicy i są ryby natomiast jak na moją okolice takie efekty to najlepsze wypady na przestrzeni 20 lat
Ocena wyjazdu : 1/10 -7

Data: 23.10.2019r. godź. 8-15
Łowisko: rzeka Prosna z pływadła
Pogoda : rano gęsta mgła , bez wiatru około 10 stopni
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc
Połów : 4 szczupaki
Przebieg połowu : Po głowie chodziły mi okonie te w rozmiarze „garbus” oraz duże szczupaki dlatego wybrałem trudnodostępny odcinek Prosny o którym już kiedyś tutaj pisałem.
Woda wysoka , czysta ale na powierzchni zero śladów ryb nawet tych malutkich i początkowo przekładało się to na brak brań ale w małej zatoczce zaliczyłem ładne walnięcie przy samym dnie na canibala , rybka wcięta ale po kilku sekundach holu się spięła ,po chwili pod samym pływadłem dosłownie metr odemnie konkretnie uderzenie z dna , kij wygięty i spinka  obejrzałem hak i był bardzo ostry twardy ale zauważyłem że główka jigowa nosi ślady po zębach i to dosyć głębokie rysy . Krótka przerwa i jeszcze kilka rzutów w okolice w których chwile wcześniej miałem ryby i to był strzał w 10 bo po chwili siadł szczup +- 60cm  .
W trakcie dalszego obławiania trafiłem jeszcze króciaka na gumę oraz 2 miarowe na algę2 12g hm pomimo wszelkich kombinacji nie udało się złowić okonia ale woda ma potencjał i myślę że kiedyś uda się złowić tam coś ciekawego.

W trakcie wędkowania otrzymałem informację bardzo złą wiadomość o tym że „2 moje” glinianki jedna okoniowa i druga ogólna zostały przejęte przez OZW (pzw) co wiąże się z zakazem pływania i zakarpieniem oraz zaamurzeniem wody do tego presja wzrośnie 1000% a woda zrobi się jak szambo – masakra jak można z pięknej dzikiej wody w której łowi się okonie 30+ zrobić karpiarski burdel . Zrobiłem szybki przegląd wód w promieniu 50-100km i nie znam ani jednego akwenu z dużymi okoniami ale nie że padnie jeden na 10 lat tylko takiego gdzie rocznie łowionych jest kilkanaście grubych tak więc pewnie mogę się już dożywotnio pożegnać z tą piękną rybą bo wylęg po 25cm mnie nie jara w myśl zasady że okoń jest okoniem od 30-35cm ajj to super PZW i ich „ karpury” , zarybienia .

Ocena wyjazdu : 1/10 -6


Załączniki:
20191023_120213.jpg
20191023_120213.jpg [ 2.06 MiB | Przeglądane 1012 razy ]
20191023_092547.jpg
20191023_092547.jpg [ 3.5 MiB | Przeglądane 1012 razy ]
20191023_081355.jpg
20191023_081355.jpg [ 1.62 MiB | Przeglądane 1012 razy ]
Komentarz: z zaporówki
20191022_103153.jpg
20191022_103153.jpg [ 3.38 MiB | Przeglądane 1012 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 25 października 2019, 21:51 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 7 grudnia 2007, 21:28
Posty: 698
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Coż jak u mnie i u Ciebie to realizm polskiego wedkarstwa. A to wachadlo to cykloo sum :) 2 lata temu tez mialem brania na to wachadlo rylko rozmiar mniejsze :)

_________________
http://kwejk.pl/obrazek/683175/walka.html


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 26 października 2019, 19:55 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Taki realizm jaki nam się trafił to bym sobie życzył bo normą jest wypad bez ani jednego pobicia , nawet ciernik kolcem nie zahaczy a my jednak troche brań mieliśmy i kilka rybek wyjechało :).

Data: 24.10.2019r. godź. 8-12
Łowisko: okoliczna woda okoniowa z pływadła
Pogoda : rano ciepło okolo 12 stopni , lekki wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc
Połów : 1 okoń ,4 krótkie szczupaczki
Przebieg połowu : Korzystając z możliwości wędkowania jeszcze w okoniowej wodzie wybrałem się tam z myślą o pasiakach choć sprzęt typowo szczupakowy to przed oczami ciągle miałem ogromne garbusy :) . Początkowo obławiałem krzaki , wypłycenia , spady i podwodne dywany zielska lecz tam siadały krótkie szczupaki których cały rok jakby nie było to teraz zrobiły się aktywne. Na brzegu gość z 4 żywcówkami + jedna na spławik miał szczupaka około 60cm w reklamówce gość miał problem z złowieniem żywca dlatego jako przynętę wykorzystywał sumiki karłowate i o dziwo brania miał ale puste.
W trakcie obławiania górki z gnijącymi rdestnicami zaliczyłem fajne tępe branie - okoń na bank i po chwili w czystej wodzie zauważyłem jak ku powierzchni płynie fajny okoń , z tych grubych - miarka pokazała 38/9cm szkoda że tylko jeden ale z nimi nie jest łatwo żeby wydłubać kilka z jednego miejsca ale cieszy bo dawno nie miałem takiego garbika.

Ocena wyjazdu : 1/10 -5




Data: 25.10.2019r. godź. 6.30-19
Łowisko: zalew Murowaniec z łodzi / zalew w Gołuchowie z łodzi
Pogoda : czyste niebo , rano ciepło jak na końcówkę października , lekki wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc , avid do 18g
Połów : 1 okoń ,1 szczupak / 1 okoń
Przebieg połowu : Wiedząc że na pobliskiej zaporówce szczupaki są aktywne powinienem się tam wybrać z samego rana żeby je łowić ale ja chcę sandacza lub dużego szczupaka poczuć na kiju dlatego też wybrałem się do Murowańca bo o tej porze roku zielsko rosnące na środku zbiornika powinno juz zacząć gnić i w jego pobliżu powinny siedzieć drapieżniki , powinny ... .
Wcześnie rano nad wodą zero wędkarzy , zero łodzi hmm pewnie jest słabo i autochtoni odpuścili ale ja podjarany jerkami , wirującymi ogonkami pełen nadziei wypłynąłem z przekonaniem że muszę coś wydłubać po prostu muszę bo te przynęty pracują bajecznie.
O zbiorniku pisałem już kilka razy jest to bubel jak całą IIIRP zrobiony na odpier..... na środku 90cm wody jedynie w korycie 2.3m i koło samej tamy 1,8m no ogólnie żenada do tego woda brudna a przypomnę że Swędrnia do najczyściejsza rzeka południowej Wielkopolski do tego zbiornik w 90% usytuowany w lesie gdzie nie ma mowy o jakichkolwiek nawozach czy ściekach a jednak woda mętna .
Do namierzania potencjalnych miejsc bytowania drapieżników idealnie sprawdzała się echosonda dzięki której mogłem precyzyjnie odszukać koryto które przy pofalowanej wodzie nie jest takie proste do odnalezienia bo przy flaucie widać gdzie są bąbelki powietrza od ryjących leszczy gdyż w korycie jest szlam a reszta zbiornika ma raczej bardzo twarde dno . Międzyczasie pływałem po miejscach w które nigdy się nie zapuszczałem choć w zeszłym roku widziałem jak 2 typków na pontonie złowili tam ładnego sandacza i to mnie zmobilizowało do popłynięcia tam i zaliczyłem kolizję z wielkim pniem który był 10cm pod powierzchnią wody a jego średnia tro grubo ponad 130cm na całe szczęście silnik się wygiął jak na reklamie a łódź zawisła na kolejnym pniu i silniku :| trochę kombinowania i wypłynięcie z tego karczowiska musiałem odbyć na wstecznym żeby widzieć na co napływam .
Dalsze kilka godzin czesania wody bez kontaktu z rybą podobnie w trolingu to samo aż zacząłem w dryfie obławiać okolice brzegów i uderzył szczupaczek 53cm niestety to jedyna ryba dlatego postanowiłem przenieść się do Gołuchowa tym bardziej że to po drodze do domu a miałem II aku więc spokojnie prądu aż nadmiar.
W Gołu. już znacznie więcej wędkarzy tych na brzegu jak i łodziach dlatego nie płynąłem za daleko tylko skupiłem się na płytszych partiach zalewu i po kilku minutach zaliczyłem już pierwsze brania na ogonek od manyfika lecz brania puste choć było czuć że to szczupaki .
Pod samym brzegiem zauważyłem jak coś dość regularnie goniło drobnicę i z tego miejsca udało się złowić okonka +-25cm . Dalsze czesanie wody bez pobicia - chyba szczupaki się już skończyły albo lepiej żerują z rana do tego ja byłem już zwyczajnie wymęczony po tylu godzinach machania i z tego powodu wekend bez ryb.

Ocena wyjazdu : 1/10 -3


Załączniki:
20191024_113943.jpg
20191024_113943.jpg [ 3.48 MiB | Przeglądane 931 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 27 października 2019, 17:45 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): So, 1 września 2018, 04:55
Posty: 23
Lokalizacja: Nad Rzeką
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 7 razy
Dzisiaj na chwilę po dłużej przerwie udało się wyskoczyć nad Warte :wink:


Załączniki:
20191027_081312.jpg
20191027_081312.jpg [ 1012.57 KiB | Przeglądane 882 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 27 października 2019, 21:21 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5139
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 99 razy
Otrzymał podziękowań: 162 razy
Mateusz, wyglądasz jakbyś z Belly łowił ;)

Patryk no czarujesz z bolkami, czarujesz :smile:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 27 października 2019, 21:33 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Tak łowie z tego maleństwa tylko dlatego że w te moje trudno dostępne miejsca nie idzie donieść innego pływadła w pojedynkę a to się spisuje idealnie tylko szkoda że 2 takowe łowiska mi odpadły :/ ale w nowym roku wykorzystam ten wynalazek do eksploracji nowych łowisk głównie takich w których ciężko zrzucić jakikolwiek środek pływający a za to można pływać .

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 27 października 2019, 23:09 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5139
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 99 razy
Otrzymał podziękowań: 162 razy
Dwa dni temu mogłem kupić belly za śmieszne pieniądze. Ale odpuściłem. Za rzadko jeżdżę i jeszcze musiałbym się alienować.

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 6 listopada 2019, 09:53 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Data: 29.10.2019r. godź. 7-11
Łowisko: rzeka Prosna z pływadła
Pogoda : około 6 stopni , zimno do tego lekki wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc
Połów : 1 szczupak
Przebieg połowu : Dzień wcześniej wieczorem przesmarowałem kołowrotek red arc super smarem do kos spalinowych i następnego dnia chciałem sprawdzić w warunkach bojowych jak ten smar się spisuje dlatego też rano zameldowałem się nad rzeką .
Po rozłożeniu kija i oddaniu 1 kontrolnego rzutu już wiedziałem że LIPA ale mimo to wypłynąłem.
Przez mega gesty / klejący smar kołowrotek się zaciął do tego stopnia że przy użyciu bardzo sporej siły ledwo kręciłem co z komfortowym wędkowaniem ma niewiele wspólnego więc plan był taki żeby po łebkach obławiać co ciekawsze miejsca i płynąc w stronę samochodu bo pływanie tam polega na zaniesieniu w górę rzeki pływadła a następnie powolne spływanie.
W czasie tej nierównej walki udało się złowić 1 lub 2 krótkie szczupaczki no może jeden był miarowy do tego ruszył się dosyć silni wiatr uniemożliwiający dalsze spływanie bo pomimo wiosłowania pływadło stało w miejscu :/
Po powrocie ponowne mycie młynka i użyłem dedykowanego smaru - teraz przekładnia pracuje jak sieczkarnia ale chociaż bez oporów :)
Ocena wyjazdu : 1/10 -2

**************************

Data: 30.10.2019r. godź. 7-16
Łowisko: zalew Gołuchowski z łodzi
Pogoda : około 10 stopni , słonecznie , delikatny wiatr
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc , avid do 18g
Połów : 3 szczupaki
Przebieg połowu : W niedzielę na zbiorniku odbywały się zawody spinningowe z łodzi i wyniki były średnie pewnie przez zmianę pogody ale mimo to trochę ryb wyjechało dlatego 3 dni po masowym kłuciu rybek wybrałem się tam aby sprawdzić czy szczupaki są jeszcze aktywne choć przyznam że liczę w końcu że ruszą się sandacze choćby te krótkie .
Tradycyjnie obławiałem wg pewnego schematu wprowadzając zmiany zgodnie bo ryby pewnie też migrują z miejscówek letnich na jesienno-zimowe itp uwzględnienie tych czynników nie dało ani jednego brania :/ inni wędkarze też na 0 . Około południa dopłynąłem na miejsce w którym tego roku złowiłem najwięcej szczupłych i tam na jerka siadł taki trochę ponad wymiar i to tyle- żywcowniki tam podobno beretowali spore ilości szczupaków w okresie ich dobrego żerowania jakieś 1-2 tyg wstecz nawet gruba 90 padła .
Zmiana miejsca na podobnie płytkie z trzcinkami wcinającymi się w wodę i podobnie na tę samą przynętę walnął szczupły 55-60 wszystko fajnie ale nadal zastanawiam się gdzie są te sandacze bo pomiędzy złowieniem tych ryb obławiałem miejsca które dawniej dawały ryby co prawda zazwyczaj krótkie ale brań trochę bywało a w tym roku NIC.
Chęć złowienia mętnookiego wzięła górę i popłynąłem w takie bardziej typowe miejsca dla tej ryby i tam z opadu ładne branie na perłowego twisterka -radość bo w końcu sandaczyk aż tu na powierzchni pokazuje się szczupaczek trochę ponad wymiar heh nie żebym narzekał bo cieszy mnie każda ryba na tym bezrybiu . Kolejne miejsca puste dlatego trochę po godzinie 16 spłynąłem z nadal nie najgorszym wynikiem ale to głównie dzięki kombinowaniu , stosowaniu innych niż zwykle przynęt bo jestem święcie przekonany że gdybym łowił tradycyjnie to może udałoby się złowić tego jednego szczupaka na twistera.
Ocena wyjazdu : 1/10 -4

******************************

Data: 02.11.2019r. godź. 12-17
Łowisko: zalew Piaski
Pogoda : około 13 stopni , silny wiatr
Sprzęt : spin TD 7-21g
Połów : 0
Przebieg połowu : Silny wiatr to pogoda której nie lubię bo nie da się pływać a chęć wyskoczenia nad wodę spora więc przegląd mapy a w niej jakże urodzajnego w wodę regionu hmmm PIASKI w Ostrowie Wlkp tam nigdy nie wędkowałem a mam nie daleko więc kij w auto i nad wodę.
Po dotarciu widoczny był dosyć niski stan wody i po krótkim wywiadzie z miejscowym postanowiłem zmienić brzeg na ten z którego będę mógł zarzucać z wiatrem i niby głębszy choć cały zbiornik sprawia wrażenie bardzo płytkiego.
Miejsce po miejscu czesałem konsekwentnie zalew co chwilę hacząc przynętami o dno a łowię dosyć lekko 7g główka przy 10cm gumie czy wahadło 12g (alga 2) świadczyć to może o sporej płyciźnie i pomimo wszelkich starań nie zaliczyłem ani jednego brania podobnie jak napotkany miejscowy spinningista za to trupkowiec po kilkunastu minutach od rozłożenia się złowił trochę ponad miarę sandacza więc chyba naturalne przynęty są tam skuteczniejsze.
Ocena wyjazdu : 1/10 -0

****************************

4.11.2019
krótki wypad nad okoliczny staw z kumplem i oboje na 0 choć nie wiem czy nie miałem jednego brania bo mogłem najechać na białoryb ale uznajmy ze to najechanie.

****************************

Data: 05.11.2019r. godź. 7-15
Łowisko: zalew Roszków z łodzi
Pogoda : około 10 stopni , słonecznie , rano lekki wiatr a w południe silny
Sprzęt : spin , storm AVS70MHF + red arc , avid do 18g
Połów : 1 okonek
Przebieg połowu : Dawno nie odwiedzałem tej zaporówki która kiedyś przed odłowami kontrolnymi słynęła z dużych , małych , licznych sandaczy ale to było w 2008roku czyli dawno i nie prawda choć w głowie akwen uchodzi za sandaczowy dlatego wybrałem się tam z łajbą żeby spróbować sił.
Wodowanie jak zawsze tam mocno utrudnione ale możliwe i po zrzuceniu łódki zaczęło się łowienie , szukanie , sondowanie ,czesanie miejsc znanych , typowych ale też nowych w których raczej nie zatrzymywałem się a to przez utarte schematy . Pomimo kombinowania trafiłem tylko jednego okonka na jerka w płytkiej zatoce a w miejscach typowych dla większych ryb pusto ani cyknięcia zarówno z rzutu z ręki jak i trolu który nie był zbyt łatwy przez silny wiatr a jak ktoś zna akwen to wie że tam zawsze wieje nawet jak nie ma wiatru to tam jest fala .
Napotkani wędkarze też bez brania :/
Ocena wyjazdu : 1/10 -1


Załączniki:
20191105_142535.jpg
20191105_142535.jpg [ 2.56 MiB | Przeglądane 732 razy ]
Komentarz: miejsce wodowania łodzi- fachowe jest rozwalone z wywrotką gruzu żeby rozwalić poszycie łodzi
20191105_142540.jpg
20191105_142540.jpg [ 2.72 MiB | Przeglądane 732 razy ]
Komentarz: szczupaczek z Gołuchowa
20191030_105939.jpg
20191030_105939.jpg [ 1.78 MiB | Przeglądane 732 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 10 listopada 2019, 17:27 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 10 listopada 2011, 18:09
Posty: 132
Lokalizacja: Konin - Okolice
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Przez studia nie mam za dużo czasu na wędkowanie. Dzisiejszy godzinny wypad nad Wartę z lekkim spinningiem zakończył się złowieniem szczupaka 58cm, fajnie walczył przez 10 minut w sporym nurcie, długo siedział przy dnie i nie wiedziałem z czym mam doczynienia. Kij lekka wklejanka 5-15g, żyłka 0,12 i guma phantom 6cm na 5cio gramowej główce, zapięty idealnie. Wcześniejsze wypady w tym roku nie były za fajne, trafiały się bardzo pojedyncze okonie, oraz sandacze gdzie największy miał jedynie 40cm, albo wracałem do domu o kiju. Bardzo mnie ucieszyło i dało motywację na kolejne wypady :lol:


Załączniki:
75540180_2605192292903729_936051640710987776_n.jpg
75540180_2605192292903729_936051640710987776_n.jpg [ 223.76 KiB | Przeglądane 667 razy ]
74647529_1035574450168366_6218423298062024704_n.jpg
74647529_1035574450168366_6218423298062024704_n.jpg [ 60.23 KiB | Przeglądane 667 razy ]
74900209_729286250887074_6159206088576073728_n.jpg
74900209_729286250887074_6159206088576073728_n.jpg [ 215.87 KiB | Przeglądane 667 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 18 listopada 2019, 18:08 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Kamilo - zazdroszczę rzeki w okolicy bo wiem że w okolicy Konina Warta wygląda w miarę ciakawie .


Ostatnie wypady a było ich 8 niestety bez ryby pomimo prawie całodniowych wyjazdów na łódkę i kombinowania jak koń pod górkę . Powróciła normalność czyli bez brania ew jakieś milisekundowe skubnięcie
Gołuchów 3x - bez brania
Zalew Szałe - bez brania
Prosna 2x - bez brania
okoliczne mniejsze wody 3x - bez brania

późna jesień to okres w którym zazwyczaj nie potrafię złowić nawet małego okonka i tak jest tez w tym roku ale się nie poddaję .

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 2 grudnia 2019, 16:59 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
aktualizacja jesiennego szaleństwa :)
kilka wypadów a to nad
Odrę - 0 brań
2x Gołuchów z łódki - 0 brań
Prosna z brzegu - 0 brań
okoliczne małe akweny - 0 brań

wniosku nasuwają się same - pora zakończyć sezon i skupić się na czymś innym bo ponad 10 wypadów bez dotknięcia o czymś świadczy.
Czekam już na wiosnę 2020r.

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 3 grudnia 2019, 11:16 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Pn, 18 listopada 2019, 16:18
Posty: 2
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
To mi dopiero tydzień temu rybki zaczęły brań na spinning.
Jezioro niedaleko Poznania.


Załączniki:
szczupak_67.jpg
szczupak_67.jpg [ 133.13 KiB | Przeglądane 283 razy ]
okon_34.jpg
okon_34.jpg [ 80.2 KiB | Przeglądane 283 razy ]
okon_31.jpg
okon_31.jpg [ 72.73 KiB | Przeglądane 283 razy ]
okon_35.jpg
okon_35.jpg [ 83.17 KiB | Przeglądane 283 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 3 grudnia 2019, 11:19 
Online
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 459
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
Środa wielkopolska? :-)

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 3 grudnia 2019, 12:53 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Pn, 18 listopada 2019, 16:18
Posty: 2
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Adzio napisał(a):
Środa wielkopolska? :-)

nieeee, bliżej ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 3 grudnia 2019, 15:17 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Troche tych jeziorek jest w okolicach Poznania i zawsze można znaleźć wodę na której coś się dzieje .
W 2020r opłacę judeoPoznań bo u mnie tak regulamin podkręcili że chyba w ogóle nie będę opłacał Kalisza.

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 4 grudnia 2019, 07:43 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 149
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 30 razy
Zamela, do Ciebie chyba najlepiej było by jeździć na region Koniński. Zb. Słupca czy Stare Miasto są nadal jeszcze rybne, a odcinek Warty w okolicy Konina uważam (z pogłosek bo osobiście mam za daleko na kilkugodzinne wyjazdy) za jeden z najciekawszych na całej rzece. Wszyscy znajomi z okolic Turku jeżdżą tam na zasiadki sumowe, trafia się tam również sandacz - co najważniejsze wymiarowy, bo na prawie całym odcinku od tamy do kilkanaście kilometrów za kołem nie trafiłem w tym roku wymiaru choć padło ich kilkadziesiąt, a w ub. roku kilkaset (pewnie przez zrzut wody z Jeziorska). Niestety wciąż bardzo dużo "wędkarzy" zabiera takie 35-40cm sztuki więc za kilka lat pewnie będzie problem złowić przyzwoitą sztukę.
mrucin napisał(a):
To mi dopiero tydzień temu rybki zaczęły brań na spinning.
Jezioro niedaleko Poznania.

Widzę że w ostatni tydzień listopada rybka wszędzie się ruszyła, w moim regionie również trochę połowili, ja złowiłem tylko kilka maluchów i jednego szczupłego 56cm, ale widać było że coś się działo. Niestety od ostatniej soboty przyszła nagła zmiana ciśnienia (z 998 na 1023hPa) i rybka jakby przestała brać.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 4 grudnia 2019, 09:54 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1110
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 56 razy
Myślałem o Koninie bo są fajne miejscówki na Warcie Białobrzegi , Zagórów , Ląd ale jak przeglądałem wody stojące (łowię tylko z pływadła na zbiornikach i jeziorach) to było sporo obostrzeń co do wędkowania z łodzi a to nie wolno używać pontonów a to tylko z brzegu jak do tego wszystkiego dołączyłem odległości średnio 90 km do łowiska to odpuściłem .

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 4 grudnia 2019, 17:57 
Online
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 459
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
U mnie stagnacja od 2tyg.
Wykorzystałem moment i kilka sandaczy złowiłem ale obecnie wszyscy narzekają ;-)

Dzisiaj byłem na Warcie od rana i zero bran, za to znalazłem bolki bo uruchomiły się na ok 30min blisko miejsca zlotu. Oczywiście nie byłem na nie przygotowany i na duże gumy nie reagowały.
Wróciłem po południu do siebie na zalewie i drapnalem jednego szczupaczka 51cm.

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 8 grudnia 2019, 21:11 
Online
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 459
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 41 razy
Stagnacji sandaczowej ciąg dalszy.
Dzisiaj 2 domniemania brania na koguta ale były zbyt agresywne i moim zdaniem bardziej uderzyłem w leszcza ale kto wie...

Bieda sandaczowa od 2tyg. skłoniła mnie do spróbowania czegoś nowego...wybór padł na Drop Shot ale w wydaniu dużych przynęt (12cm +)pod kątem smoków...

Po kilku rzutach delikatne tryknięcie, zacinam i czuję, że idzie coś małego...Wyciągam a tam garbusek na oko 20cm ładnie zapięty ale nie widzę gumy, myślę sobie: zerwał mi ją bo była zaczepiona za nosek ale otwieram mu pyszczek a tam...cała guma poskładana o_O


Załączniki:
IMG_20191208_083223.jpg
IMG_20191208_083223.jpg [ 4.83 MiB | Przeglądane 2 razy ]

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1149 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 42, 43, 44, 45, 46

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL