Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest Śr, 18 września 2019, 01:52

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1122 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 41, 42, 43, 44, 45
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz, 18 lipca 2019, 12:28 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 140
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
jungu napisał(a):
Dzisiaj prawdopodobnie jadę znów posiedzieć w to miejsce więc spróbuję połowić na dropshota i zobaczymy co z tego wyjdzie. Tylko muszę poczekać do zmierzchu aby podpłynął drapieżnik.

Wracając do tematu - Jak napisałem wcześniej byłem nad zbiornikiem 12.07 i to co się wydarzyło tej nocy na długo utkwi mi w głowie.
Od początku: Przyjechałem nad wodę ok godziny 21 na stałą miejscówkę, pogadałem z miejscowymi, wyciągnąłem podbierak i po kilku machnięciach w wiaderku miałem już jakieś 12 uklei. Z racji tego że wędkarze łowili w moim ulubionym miejscu postanowiłem pojechać jakieś 250m dalej. Zarzuciłem wędkę gruntową z żywcem i drugą spławikową z tym samym na haku. O godzinie 21.50 pierwsze uderzenie i delikatne wybieranie żyłki, gdy ryba stanęła postanowiłem zaciąć. JEST! ... pomyślałem, krótki hol i zameldował się sandaczyk 68cm.
Parę minut później zarzuciłem wędkę w to samo miejsce, minęło znów kilka minut i drugi odjazd, tym razem trochę inny, najpierw bardzo powolny później na kilka sekund zatrzymanie, później znów odjazd kilka metrów, ale bardzo powolny, no to tnę ... Tym razem pusto, ani żywca, ani ryby... No cóż próbuję dalej, uklejka na hak i do wody. Po jakiś dziesięciu minutach dokładnie taka sama powtórka, tym razem rybie dałem trochę więcej luzu i po późniejszym zacięciu znowu pusto.
Później nastąpiła cisza, kilka razy zmieniałem żywca i przerzucałem w pobliskie miejsca, ale bez brania. Co ciekawe na spławik z rybką przy powierzchni kompletnie nic się nie działo, gdzie kilka dni wcześniej brały tylko na rybkę przy powierzchni, a grunt omijały szerokim łukiem.
Później w okolicy godziny 1.00 na grunt znów odjazd taki "książkowy", ale zacięcie po zatrzymaniu i znów pusto. Do godziny 1.30 miałem jeszcze takie cztery odjazdy, ale żaden nie zakończył się holem ryby. Miałem wrażenie że te sandacze po prostu po odjeździe i zatrzymaniu nie połykały rybki tylko się nią bawiły, próbowały i sprawdzały, a na koniec porzucały po wyczuciu czegokolwiek nie smakującego jak ryba.
Łącznie przez cały wypad miałem 8 odjazdów, trzy takie że ryba wybrała ok 20m żyłki, a pięć takich bardzo ostrożnych i powolnych. O godzinie 1.50 zacząłem pakować kije i zwinąłem się do domu.
Zacząłem się zastanawiać co mogło być nie tak, że tyle było brań i taka niska skuteczność. Mój zestaw to rurka antysplątaniowa 25cm z ciężarkiem 30g, stoper i przypon z hakiem sandaczowym (podwójnym). Żyłka albo 0,22 albo 0,25 bo dokładnie nie pamiętam, a ukleja zahaczona pod płetwę grzbietową.
Stawiam na to że skoro na początku trafił się sandacz większy, później również brały podobne sztuki, które z racji doświadczenia na zbiorniku z taką presją są bardzo ostrożne i albo bawią się przed połknięciem, albo przy najmniejszym już oporze wypluwają przynętę. Macie jakieś pomysły?

Byłem jeszcze w tym samym miejscu w poniedziałek i środę, ale brania ustały. Tzn. W poniedziałek przez cały wyjazd bez brań, a w środę miałem jeden odjazd, bardzo silny, ale przed zacięciem ryba wypluła żywca i jedno branie na drugim kiju na wątróbkę, ale musiało to być coś mniejszego bo po poprawieniu brania i zacięciu było pusto.


Załączniki:
sandacz.jpg
sandacz.jpg [ 745.36 KiB | Przeglądane 1059 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 19 lipca 2019, 12:50 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 stycznia 2007, 12:10
Posty: 445
Lokalizacja: P-kowo/Środa Wlkp.
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy
A są w tym zbiorniku węgorze?

_________________
http://www.szczupakrogalinek.pl.tl/


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 19 lipca 2019, 13:28 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 140
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Adzio napisał(a):
A są w tym zbiorniku węgorze?

Węgorza nie słyszałem żeby ktoś ostatnio połowił, kiedyś tam występował więc powinien być chociażby w małej ilości, ale nie dam sobie kija złamać... :wink:
Przepływa przez niego Teleszyna, która kilka km. dalej wpływa do zb. Przykona - ten zbiornik z kolei w ub. roku był zarybiany węgorzem więc istnieje nawet prawdopodobieństwo że coś tam wyemigrowało.

Adzio - pytasz czy są tam Węgorze żeby się wybrać czy sugerujesz że tamte brania były właśnie ich?.
Uklejki nie były duże ok 10cm więc wydaje mi się że przy braniu węgorza haczyk bym już wyciągał z drugiej strony przewodu pokarmowego.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 25 lipca 2019, 09:59 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Jungu - często miałem takie brania na trupka niby ładnie wybierało ale puste i podejrzewam że były to węgorze ew raki a jak było branie sandacza to odrazu odjazd ostry i raczej się wcinały w 100% pomimo lamerskiego zbrojenia kotwiczką na stalce :)

Gdzieś w jakieś dni byłem nad wodą ale nie mogę sobie przypomnieć tyle czasu spędzam nad wodą heh ale tego wyjazdu poniżej jestem pewien bo to było wczoraj :P

Data:23-24.07.2019r. godź.17 - 12
Łowisko :zalew Gołuchowski z łódki
Pogoda :tmp około 27 lekki wiatr , ciepło przyjemnie do tego trochę chmur i nadchodząca fala upału
Sprzęt : spin , AVS70MF + ryobi zauber 4000 , żywcówka , trup
Połów : 1 szczupak 60cm , sum 89cm
Przebieg połowu : Od kilku lat regularnie zimą planuję letni wypad z żywcówką na łódkę żeby pojechać nie rzucać nie spinać się tylko na luzie rzucić żywce pod krzaczek i niech się łowi ale zawsze gdy spakowałem sprzęt będąc gotów do wyjazdy zmieniałem plany i zabierałem tylko spinning - takie już uzależnienie :) ale tym razem poszedłem na kompromis sam z sobą (nie uznaję kompromisów) dlatego popołudnie zarezerwowałem dla żywcówek i udało się trafić szczupaczka 60cm i to było jedno jedyne branie następnie około godziny 22 spłynąłem do brzegu by zarzucić zestawy na trupka i rozłożyć namiot o dziwo rozkładałem go już ponad 200 razy w życiu dlatego pomimo ciemności poradziłem sobie z kilka minut .
Na trupka z gruntu ani brania i tradycyjnie budzik na godź 4,00 i nawet go nie słyszałem dlatego 4 litery podniosłem dopiero jak stado tasiorów zaczęło mi dziubać namiot ale to był start porównywalny do wystrzelenia interceptora heh na całe szczęście nie było jeszcze bardzo późno i udało się o 6 wypłynąć po uprzednim zwinięciu całego majdanu i wysprzątaniu stanowiska po "innych" .
Czas rozpocząć spinningowanie :D i tutaj LIPA bo woda zielona na powierzchni zielonu nalot a w toni zakwit co mnie bardzo drażni bo w zeszłym roku woda cały sezon była czysta pierwszy raz od 30 lat i myślałem że to już będzie normą ponieważ skanalizowane wioski leżące w zlewni rzeczki na której zbudowano zbiornik ale co z tego jak jadąc nad wodę widziałem rolasa który pompował szambo w bekę i na ściernisko przylegające do rzeczki - szambo gospodarcze a nie gnojowice .
Obławianie miejsc jednego po drugim bez rewelacji bo tylko 1 lekkie pobicie którego nie skwitowałem zacięciem dlatego zacząłem trolingować i na wobler gloog hektor przyłożył sumek wielkości podrośniętej kijanki ale cieszył bo to pierwszy w tym roku :).
Duży plus za brak karpiarskiego plemienia nad wodą jaka to ulga gdy nie ma wywiezionych bojek na 200m ale mimo to odpuszczam na razie ten akwen z racji syfiastej wody i resztek roślin bardzo utrudniających łowienie .

Ocena wyjazdu : 1/10 - 5


Załączniki:
a.jpg
a.jpg [ 91.23 KiB | Przeglądane 949 razy ]
b.jpg
b.jpg [ 73.96 KiB | Przeglądane 949 razy ]
c.jpg
c.jpg [ 65.4 KiB | Przeglądane 949 razy ]
d.jpg
d.jpg [ 77.78 KiB | Przeglądane 949 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 25 lipca 2019, 22:22 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): So, 1 września 2018, 04:55
Posty: 18
Lokalizacja: Nad Rzeką
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Wędka - Lamiglas SI 290 2-9g
Kołowrotek - Vanquish FB 2500s
Plecionka Power Pro 0.10 + Fluorocarbon 0.23
Rzeka - Warta

Ciągle szukam tych dużych kleni w Warcie ;) w tym roku skusiłem się na smuzaki od ImagoLures... To jak potrafią otworzyć wodę te woblery to nie mam pytań :)


Załączniki:
20190723_195046.jpg
20190723_195046.jpg [ 5.24 MiB | Przeglądane 922 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 26 lipca 2019, 12:56 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): So, 1 września 2018, 04:55
Posty: 18
Lokalizacja: Nad Rzeką
Podziękował : 1 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Sprzęt bez zmian, rzeka bez zmian, wielkość kleni... również bez zmian :)


Załączniki:
20190726_092840.jpg
20190726_092840.jpg [ 1.68 MiB | Przeglądane 902 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 26 lipca 2019, 13:01 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 140
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
zamela napisał(a):
Jungu - często miałem takie brania na trupka niby ładnie wybierało ale puste i podejrzewam że były to węgorze ew raki a jak było branie sandacza to odrazu odjazd ostry i raczej się wcinały w 100% pomimo lamerskiego zbrojenia kotwiczką na stalce :)

U mnie na haczyku raczej była żywa rybka. Więc raki bym odrzucił.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 5 sierpnia 2019, 22:55 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Data:26-28.07.2019r. godź.15 - 12
Łowisko :okoliczna glinianka
Pogoda :tmp około 28 lekki wiatr ,upalnie z rokowaniami na deszcz i burzę a w niedziele skwar.
Sprzęt : spin avid 18g + zauber , spławikówka i podrywka
Połów : kilka okoni , 1 szczupak
Przebieg połowu : Po wycieczce na motorze do Gołuchowa i zbadaniau organoleptycznie wody stwierdziłem że nad takie szambo nie ma co jechać na nockę a zapowiadali burze więc nie byłbym sobą gdybym siedział w domu jak ma być burza :) dlatego namówiłem dziewczynę na wypad blisko miasta na wcześniej przygotowaną miejscówkę . Namówiłem kilku kolegów gdzie w dobie pedofonów , "pejsa" (portal stworzony przez mieszkańców państwa położonego w Palestynie dla gojów ) informacja rozeszła się lotem błyskawicy i w piątkowy wieczór miałem kilkunastoosobową ekipę na nocce lecz wędkujących tylko 2 + Kuba :) a reszta raczej towarzysko.
Numerator Kuba odwiedził mnie w celu przetestowania echosondy i powiem szczerze że fajna zabaweczka :)
W sobotę rano czyli jak to w zwyczaju od kilku lat czyli około 8 wystartowałem ze spinningiem na ponton żeby spróbować szczęścia i trafiłem na powierzchniowe przynęty trochę okoni ale tylko jeden przyzwoity 34cm reszta to narybek po 25cm , zero szczupaka .
W ciągu dnia chciałem złowić żywca i był z tym problem ponieważ brały same wzdręgi albo mikro krąpie ew słonecznice dlatego odpuściłem żywcowanie tego dnia by przed wieczorem wypłynąć znowu na spina i przez kumpli którzy nas odwiedzili wyszedłem na wodę za późno bo woda się gotowała do tego było trochę brań okoni a mnie udało się złowić szczupaczka 48cm na obrotówkę mepps aglia 5 w ogóle na tę przynętę ostatnio trafiają się ryby a gumy w odstawkę .
W niedzielę o 5 start z spinningiem w ręce ale to krótki wypad bo obiecałem robić porządki aby przed południem być już spakowanym i tak też zrobiliśmy ponieważ upał był nie do wytrzymania .
Tego dnia złowiłem 1 lub 2 okonki i to tyle ale namierzyłem gumofilców beretujących krótkie szczupaki - oczywiście zwróciłem uwagę , wdałem się w rozmowę , przytoczyłem przykłady o prosiakach że lepiej aby urosły na ładne bekony a nie takie małe przetarte aby słomą już na ruszt goście niby rozumieli przytakiwali ale i tak beretowali - RYNCE OPADAJO jak to GADAJO :/
Ocena wyjazdu : 1/10 - 3


29.07.2018
wypad na łódkę ze spinem nad Zalew Gołuchowski i zero ryb po za kilkoma delikatnymi braniami sandaczyków i wypiętym szczupakiem w trollu (po braniu w wobka szczup uciekł w bok po czym wyskoczył z wody zrobił piękną świecę i się spiął ) ale za to spięcie z karpiarskim plemieniem ajjjj te ich wywózki znowu tłumaczenie a gość nic a nic nie rozumiał nawet jak czytał RAPR to nie rozumiał a że pompował się jak dziad na czereśni to odpóściłem bo dalsza dyskusja nie miała sensu


30-31.07 ;1-2.08
krótsze wypady nad okoliczne mniejsze stawki z spinem a efekty to na jednym stawie 6 krótkich szczupaczków i kilka okoni - jest tam sporo szczupaczka i zawsze coś się złowi .
Inny staw szczupakowy tradycyjnie na zero i to dziwne bo wiem że jest tam sporo drapieżnika a nie jest aktywny , może jesienią sie ruszy.

5.08.2018r. 4-18
glinianki z pływadła
dzień wcześniej zapadł plan żeby jechać i to z rana połowić ale nie jest realne by wstać o 3 i pojechać nad wodę dlatego o godź 23 wyruszyłem nad wodę by tam w dziwnej pozycji przekimać do rana i wtedy już na 100% wypłynąć i tak się stało lecz nie o 4 a 4,40 bo wcześniej było ciemno jak w d... .
Okoniowa woda na rano a po południu szczupakowa woda i w sumie na obu złowiłem po 1 okoniu + kilka brań co mogę podsumować jako MARTWICA


Załączniki:
eea.jpg
eea.jpg [ 74.33 KiB | Przeglądane 777 razy ]
ee.jpg
ee.jpg [ 132.87 KiB | Przeglądane 777 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 6 sierpnia 2019, 07:06 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 28 grudnia 2007, 21:22
Posty: 204
Lokalizacja: Krotoszyn
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy
04.08.2019
Warta - Radzewice :mrgreen:

Miejsce wędkowania nie było przypadkowe. Chciałem pokazać wujowi gdzie w tym roku odbywał się Zlot FWŚ, a szczególnie starorzecze. Jechaliśmy z nastawieniem łowienia białej ryby. Jednak nie dopisało. Skończyło się na kilku płotkach i uklejach. Obecność tych ostatnich przyciągnęła inne ryby. Bolki biły jak szalone. Nie bały się niczego. Stojąc w wodzie, uderzały w ukleje metr ode mnie. Jednak na nic nie chciały się skusić. Mimo wszystko wyjazd mogę uznać za udany. To chyba ze względu na miejsce :lol:

_________________
"Kiedy dochodzimy do wprawy, nie musimy zastanawiać się więcej nad każdym ruchem, bo staje się on jakby częścią nas. Jednak zanim osiągniemy ten stan, musimy ciągle ćwiczyć i powtarzać." Paulo Coelho


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 19 sierpnia 2019, 19:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Kuba we wrześniu zapraszam na "moje" łowiska może chociaż krótkie będą żerowały :).

16.08 - okoliczna woda na zero
17.08 - okoliczna woda 1 szczupaczek miarowy
18.08 - okoliczna woda 2 szczupaczki miarowe
to takie szybkie wypady po 30-40 minut gdy tylko nie było słońca żeby się bardziej nie poparzyć .

19.08 - glinianka z pływadła , miałem jechać przed 4 rano ale okolo 2 obudziłem się z powodu silnego wiatru wrecz huraganu który wywrócił kilka drzew w okolicy a na podwórku zrobił niezły burdel dlatego olałem wyjazd ale rano kolo 9 okazało się że pogoda jest spoko pochmurno bez wiatru jakby się miało na deszcz a to idealna pogoda jak dla mnie wiec wypad na glinianki ze spinem oczywiście .
Na miejscu zero ludzi :D , sporo śmieci :/ i woda jakaś martwa choć w jednym miejscu znalazłem okonie takie 25-30 kilka złowiłem , kilka ze szło do tego kilka pięknych cmoknięć w rapale ratlin spoon bo tylko tym dało się łowić w zielsku . Dziwne bo szczupaki są całkowicie nie aktywne na X pływań w tym miejscu jakże obfitującym w zębacze nie zaliczyłem nawet króciaka a jestem pewny że one tam są tylko ...
maja opór drobnicy która siedzi w trzcinowiskach i za nimi pewnie poszły szczupaki a okonie ganiają między zatopionymi krzakami i kępami rdestnic .
Czekam na jesień i dzień że będą żerowały tam drapieżniki jak należy.

W nocy atak na Gołuchów bo mają być mgły i brak słońca to można jechać , antybiotyk utrudnia mi wędkowanie w sierpniu :/

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 20 sierpnia 2019, 19:13 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Data:20.8.2019r. godź. 3.30 - 14.00
Łowisko :Zalew Gołuchowski z łódki
Pogoda :tmp 24 stopnie delikatny wiatr , bardzo ciepło duszno
Sprzęt : spin , AVS70MF + ryobi zauber 4000 , konger tanga 1-10 , TD 7-21
Połów : 1 okoń
Przebieg połowu : Wg prognozy tego dnia z rana miały wystapić gęste mgły co skutecznie powinno zablokować promienie słoneczne a to okazja by wyskoczyć na rybki bo przez medykamenty nie mogę wystawiać się na działanie słońca lecz mimo wszystko dzisiaj dostałem w kość a dokładnie w nos bo wygląda jak u Rudolfa Czerwonobrodego jakiegos gargamela skóra odpadła - masakra .
Wyjazd zaplanowałem na godzinę nocną tak żeby po krótkiej drzemce o 3,30 być już na wodzie i spróbować szczęścia z boleniami ale te nie były aktywne po za 3 atakami + 2 ataki suma na metrowej wodzie - coś pięknego ale widząc to stwierdziłem że nie chciałbym takiego czegoś na kiju.
Gdy z robiło się jasno zacząłem szukać normalnych drapieżników tych z zębaki ;) ale bez skutecznie pomimo obławiania górek , karczy , blatów , burt , wypłyceń , okolic resztek gnijącego zielska nie zaliczyłem ani pobicia dopiero na paproszka trafiłem 1 okonka około 25cm i to tyle . Tego dnia woda w zatokach z zielonym nalotem na powierzchni , w centralnej części zbiornika w miarę ok natomiast przy tamie zielona zupa + sinice .
Odpuszczam ten akwen na 2 tygodnie , musi konkretnie popadać żeby się woda wymieszała , dotleniła i podniosła bo brakuje 50cm a to bardzo dużo.

Ocena wyjazdu : 1/10 -1


Załączniki:
20190820_110813.jpg
20190820_110813.jpg [ 2.55 MiB | Przeglądane 582 razy ]
20190820_112837.jpg
20190820_112837.jpg [ 2.96 MiB | Przeglądane 582 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 22 sierpnia 2019, 07:47 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
prośba o scalenie wpisów powyżej ponieważ z braku możliwości edycji pisany jest post pod postem.

Data:21.8.2019r. godź. 11 - 14.00
Wypad na okoliczny stawek z powodu dobrej pogody - brak słońca , chmury , wiatr więc pogoda szczupakowa i udało się złowić 2 w tym jeden miarowy ale co mnie cieszy obie ryby skusiły się na Ratlina od rapali :) na inne przynęty zero.



Data:21.8.2019r. godź. 16 - 22.30
Łowisko :Zalew Kobyla Góra z pontonu
Pogoda :tmp 22 stopnie delikatny wiatr , ciepło , jesiennie za to po zmroku +12 osiadająca rosa typowa jesień
Sprzęt : spin , AVS70MF + ryobi zauber 4000
Połów : 0
Przebieg połowu : Południowe wyjście nad okoliczny staw przyniosło 2 szczupaki to sygnał że może się ruszyły , poczuły nadchodzącą jesień i zaczynają żreć dlatego do wyboru miałem 2 akweny Szałe lub Kobyla góra i wybór padł na ten II . W Gołuchowie karpiarskie plemie urządziło sobie zawody w usypywaniu górek z paszy kto bardziej wypłyci akwen lokalnie i ma więcej chińskiej plecionki na betoniarce bo wywózki będą "ŁOPSKIE" jak to mawiają .
Na "Kobyłce" woda niska jak wszędzie ale za to względnie czysta gdzie zawsze o tej porze była tam zielona zupa do tego przy brzegu opór drobnicy płocie i inne małe smukłe rybki 8cm ciężko rozpoznać do tego spoglądając na tafle zbiornika co chwilę widać było spławiające się ryby w tym bolki a to dobry znak że coś żeruje.
Co do samego łowienia to standardowo miejsca głębokie przy tamie później wzdłuż brzegu , trzcinowiska , spady , górek i dołków tam raczej nie ma więc okolice kamiennych umocnień , port oraz okolice każdego pinki , korzenia namierzonego na echo lecz bez pobicia no nawet okonek płetwą - żaglem nie zaczepił .

Ocena wyjazdu : 1/10 -1

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 30 sierpnia 2019, 12:35 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
moderatora proszę o scalenie moich postów.

Data:27.08.2019r. godź. 4-13
Łowisko: Zalew Szałe z pontonu
Pogoda :tmp rano około 20 lekki wiatr , koło południa słonecznie , lekki wiatr i 32 stopnie – skwar
Sprzęt : spin avid 18g + zauber
Połów : 1 sum , 1 sandacz
Przebieg połowu : W bagażniku po ostatnim wyjeździe do Kobylej Góry został wrzucony brudny mokry ponton dlatego zależało mi aby gdzieś pojechać głównie w celu umycia go i porządnego złożenia a ryby miały być dodatkiem i wybór padł na „Szałe” . Nie lubię tego akwenu ponieważ od kilku lat nie zaliczyłem tak nawet brania , nawet ciernik kolcem nie zahaczył no lipa choć wiem że ryby tam są i to całkiem ładne .
Tradycyjnie żeby od rana już pływać to nad wodą zjawiłem się w nocy żeby an spokojnie rozłożyć pływadło i później przespać się w samochodzie ajj jaki ten samochód jest mały to szok ale ekonomiczny więc wole spać wykręcony w chińskie 8 niż jeździć wygodna kolubryna ale max 20km od domu :P .
Punkt 4,00 wypłynąłem na wodę i ku mojemu zdziwieniu było jeszcze bardzo ciemno ale do zapisanych w GPSie miejsc kawałek jest dlatego wolałem prędzej wystartować .
Woda jakaś taka martwa niby pojawiały się leszczyki , czasem jakiś boleń ale bez szału na Szałe .
Obławianie koryta , karczy , górek , spadów i blatów bez ani jednego pobicia i zacząłem trolować między miejscówkami celem namierzenia drapieżników i udało się chwycić krótkiego sandaczyka na wobka mojej produkcji co bardzo cieszy , sandacz około 25cm więc to raczej wylęg żerujący niż prawdziwy zębacz.
Około godziny 9 jak już solidnie grzało zacząłem obławiać ponownie te same miejsca i na jednym z nich zaliczyłem delikatne branie w opadzie którego nawet nie zaciąłem mój refleks nie wychwycił nawet tego drgnięcia trwało tak krótko hahaha pewnie jakiś nerwowy sandaczownik by to wciął ale nie ja u mnie musi być solidne pierd…cie :D i takie zaliczyłem na kanibala 10cm ale ryba coś dziwnie walczyła jakby wielki sandacz ale po kilku sekundach już wiedziałem że będzie to zębny drapieżnik z wąsami i to raczej podrostek i tak też było sumek miał na oko 60-70cm nie mierzyłem bo widać że mały a nie chciałem robić syfi w pontonie śluzem więc szybko rybkę uwolniłem . Dalsze obławianie tego miejsca nie przyniosło już żadnego brania a ja nie mając pewności co do fotoczułości skóry po antybiotyku wolałem dłużej już nie pływać choć i tak długo na tym słońcu dałem rade i zero oparzeń więc jest dobrze .
Ocena wyjazdu : 1/10 – 3


28.08.2019 r.
krótki wypad na glinianki z pływadla głównie z powodu duchoty , zaduchu i upału a z tego co pamiętam w taką przedburzową pogodę lubiły być aktywne okonie , grube okonie .
Obławiałem bardzo dokładnie wszystkie zatopione krzaki , podwodne górki , kępy sielska , podwodne łąki , zalane groble , trzcinowiska lecz bez kontaktu z rybą jeszcze to zrozumiem bo to pewnego rodzaju u mnie norma ale najgorsze jest to że kilku typów przyjdzie tam z rana bach bach i szczup siedzi – nie wiem białkują tę wodę po przyjściu czy modlą się w kierunku Mekki pojęcia nie mam ale farciarzy nie brakuje .

29.08.2019r.
RANO- krótki poranny wypad na okoliczną wodę z brzegu - popołudnia i wieczory są upalne i może jest tak że z rana woda jest trochę chłodniejsza i ryby bardziej aktywne niż po południu hmm postanowiłem do sprawdzić .
Na pierwszy rzuć poszedł nowy woblerek , jerk ;) w tym roku zakupiłem kilka przynęt tego typu i jak na razie coś udaje się przy ich pomocy złowić – jestem mile zaskoczony .
Po kilkudziesięciu rzutach na środku akwenu zaliczyłem pewne branie , po wyholowaniu rybki na brzegu wylądował krótki szczupaczek .
Zmiana przynęty na kanibala z śladami tarki i w 3 rzucie pod nogami ładne branie szczupaczka trochę ponad wymiar choć nie mierzony to widać że jest OK .
W tym roku zmieniłem trochę podejście i jeśli już zabieram rybę to jest to co piąta złowiona miarowa ryba takie ograniczenie co daje wynik roczny na poziomie kilku sztuk - tyle co żywcownik na 2 wyjazdach. Z wody okolicznej staram się w ogóle nie zabierać drapieżników żeby było później co łowić biorąc pod uwagę że od kilku lat nie widać tam krótkich szczupaków .


POŁUDNIE trochę przed południem z powodu mega upału subsaharyjskiego musiałem wyskoczyć gdzieś nad wodę , czystą wodę do której można wejść bez ryzyka zarażenia się jakimś syfilisem i najbliższe miejsc e to rzeka Prosna a jak Prosna to i klenie dlatego jako środek lokomocji wybrałem motocykl , wędkę to teleskopowy spinn od shimano catana do 40g 2,4m pudełko z małymi wobkami butelka wody i w drogę .
Po dotarciu nad wodę zauważyłem że woda się podnosi ale jest i tak niska co nie było zaskoczeniem
dlatego zacząłem obławianie ciekawszych miejsc i których trafiłem klenika i okonka plus około 10 pustych brań średnich kleni ale najciekawsze jest to że namierzyłem 2 duże brzany +- 75cm i kilka mniejszych po 30cm niestety nie reagowały na wabiki , może dlatego że stałem im nad głowami co w połączeniu z czystą wodą dało taki a nie inny efekt. Chęć popływania była duża więc zacząłem szukać ustronnego miejsca z w miarę głęboką wodą i przejechałem kilkanaście km wzdłuż aż trafiłem głębsze miejsce za kamiennym progiem ułożonym przez słynnego „człowieka bobra” o którym kiedyś już tu pisałem X lat temu. Ku mojemu zdziwieniu w tej rzece klenie są wszędzie . Czasu na łowienie nie wiele bo zaczęło się chmurzyć dlatego szybko uciekałem do domu bo to jeszcze jakieś 40km tym bardziej że umówiłem się na nockę z kumplami . CDN niżej.



NOCKA 29-30.08.2019r godź 18-11
Po powrocie z Prosny szybkie pakowanie tego co niezbędne i wyjazd na zaporówkę do Gołuchowa . Celem wyprawy z mojej strony był sandacz i pomimo prób na trupka , zywca nie zaliczyłem ani jednego brania podobnie jak kumple .


Załączniki:
Komentarz: Prosna 1
20190829_160122.jpg
20190829_160122.jpg [ 3.16 MiB | Przeglądane 441 razy ]
Komentarz: Prosna
20190829_160119.jpg
20190829_160119.jpg [ 3.84 MiB | Przeglądane 441 razy ]
Komentarz: wylęg żerujący :)
20190827_092024.jpg
20190827_092024.jpg [ 1.89 MiB | Przeglądane 441 razy ]
20190827_091827.jpg
20190827_091827.jpg [ 1.9 MiB | Przeglądane 441 razy ]
Komentarz: poranny szczupaczek
20190829_081608.jpg
20190829_081608.jpg [ 3.9 MiB | Przeglądane 441 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 3 września 2019, 21:00 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
2.09.2019r
Krótki wypad nad wodę stojącą z spinningiem w dłoni tego dnia zaowocował 2 rybami :szczupaczek krótki i okoń trochę ponad 30cm i tak myślę czy to dzięki poprawie pogody czyli lekki deszcz , pochmurno i chłodniej ajjj jak ja lubię taką pogodę tylko żeby nie wiało.
Po południu tego samego dnia wypad nad inną wodę i niestety bez brania - pogoda uległa pogorszenia wyszło słońce .


Data:03.09.2019r. godź. 5-15
Łowisko :Zalew Murowaniec z łodzi
Pogoda :tmp z rana 14 stopni , mgła , bez wiatru bardzo przyjemnie , w ciągu dnia silny mroźny wiatr , bezchmurne niebo , mocno grzejące słońce .
Sprzęt : spin , AVS70MF + ryobi zauber 4000
Połów : 1boleń
Przebieg połowu : Tradycyjnie wyjazd wieczorem , nocka w samochodzie i pierwszy raz udało mi się jakoś tak wygodnie rozłożyć że nie chciałem rano wstawać ale właśnie po to jeżdżę nad wodę w nocy żeby nie było takich sytuacji więc natychmiast wstałem żeby nie zamulać :). Budzik nastawiony był na 4,30 lecz było za ciemno dlatego przeciągnąłem wodowanie łodzi najdłużej jak się da tak żeby coś było widać a było to chwilę po 5 .
Woda niska , na tyle niska że łódź musiałem dosłownie zrzucić z przyczepy o tyle kiepsko że im dalej wjeżdżałem tym płycej ale jeszcze trochę siły zostało i dałem radę.
Na pierwszy ogień koryto Swędrni to najgłębsze miejsca na tym jakże płytkim zalewie ale nawet tam szału nie było 2,5m ale pusto więc skierowałem się w stronę początku zbiornika na najpłytsze miejsca w których było 30cm wody +25 zanurzenie przetwornika no ogólnie szaleństwo heh zbiornik zrobiony z rozmachem godnym III RP - bubel jak wszystko średnia głębokość przy obniżonym lekko poziomie wynosi 1m a przy max 1,6m to tak średnio bo 75% zbiornika to płytkie rozległe blaty z głębokością 60cm ale plus taki że rośnie trochę zielska i najbardziej liczyłem na okonie i szczupaki stojące na skraju wysepek z zielem lecz nie tym razem choć w czasie dłubania paproszkami z między roślin wyjechał bolek +- 55-60 nie mierzyłem bo mameluków bezzębnych nie tykam .
Dalsze obławianie wszelkimi znanymi mi metodami i technikami nie przyniosło ani jednego kontaktu z drapieżnikiem a próbowałem na paproszki w wszystkich kolorach żeby choć okonka złowić ale nic , na jerki , popery , wahadła , leciutkie duże gumy , małe imitujące narybek bo widziałem trochę padniętych jazgarzy , obrotówki małe i duże lecz te całe starania nie skusiły zębaczy.
Fakt że na wodzie nie było ani jednej łodzi , na brzegu tylko 1 dziadek to już był sygnał że coś jest nie halo bo tam zawsze presja jest ogromna a tym razem elegancko zero karpiarskiego plemienia zero amurarzy i innych tego typu łowców .
To był 3 wyjazd w tym roku na to łowisko bez ryby dlatego odpuszczam , może 2020 będzie bardziej owocny .
Ocena wyjazdu[/b] : 1/10 -1


Załączniki:
20190903_100630.jpg
20190903_100630.jpg [ 1.96 MiB | Przeglądane 362 razy ]
20190903_064713.jpg
20190903_064713.jpg [ 2.98 MiB | Przeglądane 362 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr, 4 września 2019, 09:46 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Wt, 28 kwietnia 2015, 16:15
Posty: 140
Lokalizacja: Turek
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 27 razy
Ja ze znajomym 29 i 31 sierpnia byłem posiedzieć na nocce nad Wartą w okolicy Woli Piekarskiej z nastawieniem na łowienie karpi.
Pierwsza noc była kompletnym zaskoczeniem na minus, zamiast jakiegokolwiek karpia złowiliśmy 23 karasie wielkości ok 20-25cm. Wszystko na dwóch wędkach bo drugie dwie pływały z mięskiem na suma, ale ten niestety nie żerował.
Brania zaczęły się od razu po zarzuceniu zestawów ok godziny 20 i trwały do końca naszego pobytu czyli nieco przed 2.

Kolejny dzień był nieco odmienny, ryba na początku słabo żerowała i częstsze brania dopiero zaczęły się po północy. Trafił się nawet leszczyk ok 40cm oraz trzy sumiki ok 20cm na czerwonego robaka. Szkoda że wędki z mięskiem nie dzwonią już od dłuższego czasu...

Pierwszy raz zauważyłem że ryba dobrze żerowała przy spadku poziomu wody bo przez pierwszą noc poziom obniżał się o ok 10-12cm.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 5 września 2019, 08:51 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 9 grudnia 2014, 15:31
Posty: 617
Lokalizacja: Łódź
Podziękował : 308 razy
Otrzymał podziękowań: 49 razy
@Zamela, te Twój szczupaczek:
Obrazek
bardzo podobny do mojego z "majówki":
Obrazek
Strasznie wychudzony... :wink:

_________________
https://www.cik.org.pl/biuro/lodzkie-konsorcjum-doradcow-podatkowych-i-prawnych-sp-z-o-o-388


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 6 września 2019, 20:47 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
Alex - mój mój tutaj ze stawu do którego mam 300m , pewnie samiec choć wymiar na oko miał ale cienki jak bobika ......k .

5.09.2019
Rz. Prosna z spinem - bez brania ale nie ma co się dziwić jak wody nie ma a zachciało mi się odwiedzenia nowych miejscówek które kiedyś namierzyłem w czasie spływu pontonem i niestety po dotarciu w te miejsca okazało się że jest tam 50cm wody i to na zew zakręcie z 3 metrową skarpą :/ klenie było widać i to nawet duże ale woda kryształ a mi się nie chciało pier....ć w siatki maskujące , czapki niewitki i inne wodotryski dlatego zmieniłem miejscówkę - c.d.n

Glinianka z pływadła - wraz z kumplami postanowiłem wyskoczyć na wodę stojącą ja oczywiście spinning a reszta stacjonarka i w czasie wędkowania udało się złowić szczupaczka +- 60 bardzo silny gruby szczup który w czasie pokazywania kumplom zdobyczy zrobił 2 fikołki i uciekł ( i tak miał wrócić ale po sesji foto) później jest kilka brań , kilka krótkich i okonek może 25cm co jak co nie przyzerowałem :) choć kilka gum bez ogonów zostało i to głównie te najdroższe tracą ogonki.


6.09.2019r.
9-14 woda stojąca z pływadła + spinn
Z samego rana miałem wystartować ale wyszło jak zawsze gdy noc spędzona w domu - po prostu się nie chce rano dlatego dopiero około 9 udało się wypłynąć i po niedługim czasie walnął szczup około 55-60 cm podobny do tego jak wczoraj i ten miał dostać w łeb ale szukałem agrafki więc ryba wpadła w tym czasie do wody i się zwyczajnie odczepiła ale bez ciśnienia ;) chwilę później na tą samą przynętę ( illex dxter zakupiony po przeczytaniu postu Moruma o jerkach ;) ) walnął okoń około 40cm ale w trakcie holu zauważyłem że zapięty za skórkę z tego też powodu rybka się wypięła metr odemnie . Po kilkunastu minutach na znalezionego manyfika - wirujący ogonek uderzył podobnej wielkości okoń i także się wypiął lecz mimo to spokojnie obławiałem dalej dosyć rybne miejsce i udało się zaliczyć malucha okoniowego pod 30 później jeszcze 2 krótkie szczupaczki . Zauważyłem że łowisko bardzo zarosło zielskiem tworząc podwodny dywan czego kidyś nie było a nad nim opór drobnicy jak sądzę za kilka lat będzie tam opór drapieżnika :)

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 7 września 2019, 09:39 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5049
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 92 razy
Otrzymał podziękowań: 147 razy
Jaki rozmiar i kolor Dextera? ;)
Miło czytać, że moje wypociny ktoś przegląda, bo przy braku reakcji ze strony kolegów tam wywołanych myślałem, że już tylko Alex ten trud podejmuje.

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 7 września 2019, 13:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
7cm arwana taki najbardziej przypominający krąpika , płotkę w sensie kolorystyki a wielkość taka a nie inna z powodu sprzętu jakim łowię to zwykły kij do gum dlatego nie chciałem nic ciężkiego aby szło tym rzucić ale muszę przyznać że ostatnio na tego typu przynęty złowiłem najwięcej ryb , może gumy się już opatrzyły , może jerk który zatrzymuje się na 2 -3 sekundy w miejscu bardziej aktywuje leniwe drapieżniki niż opadająca guma nawet na bardzo lekkiej główce .

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 7 września 2019, 19:02 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5049
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 92 razy
Otrzymał podziękowań: 147 razy
7 mek jeszcze nie miałem, ale planuję zanabyć. Choć w okonka bardziej kolorystycznie.

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 7 września 2019, 20:34 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
12cm wersja waży 60g nawet nie miałbym kija żeby tym rzucić na tych "moich" wielkopolskich wodach :P

Dzisiaj kilkugodzinny wypad na łódkę z żywcem i pomimo nie najgorszej pogody - deszcz , chłodno nie zaliczyłem ani jednego brania . Jedyny plus karpiarskie plemie nie miało wywiezionych zestawów i mogłem spokojnie łowić pod II brzegiem 150m od tych .. tfu cyprinusów

_________________
GŁÓWKI JIGOWE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 12 września 2019, 19:28 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 12 kwietnia 2007, 12:01
Posty: 1062
Lokalizacja: pustynia wlkp
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 48 razy
7-11.09.2019r .
sporo wypadów nad wodę a to Gołuchów z łodzi na żywca - 0 brań
a to glinianeczki z spinnem , żywcem lub batem efekty średnie bo zawsze coś na kiju miałem ale ryby się zwyczajnie wypinały .


W któryś dzień wybrałem się z spinningiem nad Prosnę powyżej elektrowni w Kościelnej Wsi i muszę przyznać że woda piękna , czysta , klarowna , sporo roślin , trudny dostęp z brzegu no idealne warunki dla szczupaków i okoni podobnie jak powyżej kolejnej w szeregu elektrowni gdzie także jest dosyć głęboko , woda czysta i sporo roślinności lecz niestety z rybami coś tam słabo , może przez ciągłe wahania poziomu wody bo elektrownie muszą jednak funkcjonować.
Powyżej pierwszej tamy udało się namierzyć stado okoni takich +-30cm jednego nawet złowiłem i po wypuszczeniu gdzieś się wyniosły a wcześniej ładnie odprowadzały przynęty coś pięknego w tej czystej wodzie. Poza tymi okoniami nie miałem kontaktu z innymi rybkami za to zdobyłem sporo zielska (żabiścieki i moczarka) do "mojego"stawu mam nadzieję że zielsko zimę przetrwa i na wiosnę będą warunki do tarła.




W środę okoliczna woda z pływadła kilka brań w tym jedno walnięcie jak sandaczowe ale zaspałem bo na normę czyli bez brania jak się przytrafi takie walnięcie to jest szok nie kwitowany zacięciem heh a chwilę później zerwałem illexa na zatopionej sośnie około 2m pod powierzchnią na 5m wodzie przy krzakach i pomimo 10 minut cudowania z uwalniaczem to kotwice tak utknęły że przynęta została na drzewie ale miałem nerwa i całą noc spać nie mogłem przez obmyślanie planu jak wydobyć wobka :) .

12.09.2019r.
okoliczne głębokie wody - spinning avid 18g

Plan na ten dzień był prosty : wydobyć wobler z drzewa na środku glinianki dlatego pierw musiałem wypłynąć pływadłem w miejsce drzewka i je zaznaczyć bojką żeby później nie kombinować a następnie wpław wybrać się w to miejsce i zanurkować .
Połowa września , woda około 17 stopni przy powierzchni a niżej zimniejsza dlatego akcję zapalnowałem na ranek żeby była mniejsza różnica temperatur :) .
Po dopłynięciu z bojką asekuracyjna ciągniętą za plecami znalazłem drzewo i po kilku próbach zanurkowania znalazłem przynętę którą udało się wyjąć - jaka radość :) , humor uległ poprawie bo to nie chodzi o te kilkadziesiąt zł tylko sam fakt że nie lubię czegoś tracić tym bardziej jeśli da się to odzyskać .
Dalszą część dnia poświęciłem na wędkowanie i udało się złowić kilka krótkich szczupaczków , 2 fajne okonie + kilka brań .
Przynętą która tego dnia dała najwięcej kontaktów były wirujące ogonki .
Ogólnie po tej całej akcji czuje się tak wymęczony że na dziś mam już dosyć wędkowania ale jutro to co innego :).


Załączniki:
20190908_175507.jpg
20190908_175507.jpg [ 2.23 MiB | Przeglądane 110 razy ]
20190910_133427.jpg
20190910_133427.jpg [ 3.73 MiB | Przeglądane 110 razy ]
20190912_142732.jpg
20190912_142732.jpg [ 1.68 MiB | Przeglądane 110 razy ]

_________________
GŁÓWKI JIGOWE
Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1122 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 41, 42, 43, 44, 45

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL