Wędkarski Świat
https://wedkarskiswiat.pl/forum/

Okoń
https://wedkarskiswiat.pl/forum/viewtopic.php?f=7&t=968
Strona 10 z 12

Autor:  Michał1995 [ Wt, 13 grudnia 2011, 22:28 ]
Tytuł: 

Dziękuje za odpowiedz. Swoją drogą nie mogę się doczekac lodu. Z pewnością postaram się wykorzystac rade :grin: a każdy złapany okoń będzie mnie cieszyc nie ważne jakiej wielkości liczy się również odpoczynek nad wodą przynajmniej dla mnie. :cool:




Pozdrawiam.

Autor:  dago [ Wt, 13 grudnia 2011, 22:37 ]
Tytuł: 

Mogę potwierdzić Twoje przypuszczenia, że okoń spod lodu jest dość łatwą rybą do złowienia. Zarówno na blaszkę jak i mormyszkę. Z reguły łowienie okoni spod lodu rozpoczynam od opukania dwu-trzykrotnego dna łowiska blaszką i stopniowe podnoszenie jej z delikatnymi bąź mocniejszymi szarpnięciami ku górze i swobodnym opadem. W ten sposób penetrujemy cały słup wody pod przeręblem.

Autor:  Michał1995 [ Śr, 14 grudnia 2011, 14:54 ]
Tytuł: 

Dziękuje za odpowiedz. Z pewnością wykorzystam rade :grin:





Pozdrawiam.

Autor:  Karol.O [ Śr, 14 grudnia 2011, 19:35 ]
Tytuł: 

Jeśli chodzi o sztuczną ochotkę to powód dlaczego jej używam jest bardzo prosty po pierwsze wychodzi taniej po drugie mnie wkurzało to że ochotka żywa jest taka delikatna i łatwo ją zniszczyć przy zakładaniu do tego żywą okoń bardzo łatwo jest w stanie zdjąć z haczyka.
Teraz o sztucznej ma tak samo dużo zalet co minusów po pierwsze nic nie zastąpi żywej ochotki żadna sztuczna jej pdróbka nie będzie tak skutecznie wabić ryb.Jednak sztuczna jest tańsza jedno pudełko styknie ci na bardzo długo dwa trzy sezony intensywnego łowienia nie spada z haczyka łatwo ją założyć jednak po około 20min i 10 rybach pasuje zmienić na nową bo niestety traci swoją woń.
Do tego nie ma sensu zakładać dużych kawałków ja stosuje ten najmniejszy rozmiar wszystkim znanej firmy na B.
Zakładam kawałeczek około 5-7mm tak żeby jakieś 3-4mm wystawało poza haczyk.
Sposób z nauką po przepiciu jest dość dobry bo wystarczy trzymać wędkę a delirka zrobi wszystko sama za nas.
Jednak z racji twojego wieku nauka w ten sposób jest wielce nie wskazana :mrgreen:

Autor:  Michał1995 [ Śr, 14 grudnia 2011, 20:28 ]
Tytuł: 

Dzięki za zainteresowanie :grin: Jeśli chodzi o miejsca gdzie chce łapac to takie zbiorniki jak np słup,Szczytnik duże, , Ryczeń, Dziewin ,Przyborów ,Jezioro Kunickie.Tatarak. Jeśli znasz któryś z tych zbiorników chętnie poczytam o nich może cos mi sie przyda :cool: A jeśli chodzi o sztuczna ochotkę dzięki za opisanie.Myślę że spróbuje na nią połapac i zobaczę jakie będą wyniki.


Pozdrawiam.

Autor:  morrum [ Śr, 14 grudnia 2011, 20:45 ]
Tytuł: 

Z wodą to nie pomogę, bo jedynie Słup znam ze słyszenia.
Naturalna ochotka jest zdecydowanie najlepsza, ale droga, trudna w przechowywaniu i użytkowaniu. Sztuczna ochotka Berkleya (Karol, nie bój się używać nazw firm, to nie jest reklama tylko opinia) jest bardzo fajnym i przed wszystkim wygodnym zamiennikiem, najlepiej gdy ryby dobrze biorą. Innym zamiennikiem dla ochotki jest mały, ruchliwy czerwony robaczek, a najlepiej jego połówka :D
Jednak na tak zwanym pierwszym lodzie a i później przynętą numer jeden jest dla mnie błystka podlodowa - ilościowo może wyniki są gorsze, ale zdecydowanie częściej łowi się przyzwoite sztuki. Pamiętaj jednak, by na lód zawsze chodzić przynajmniej w dwie osoby, najlepiej z kimś starszym i doświadczonym, który pomoże, doradzi. Sam niestety nie bardzo miałem od kogo się uczyć i pozostawała mi prasa (powszechnie dostępnego internetu jeszcze nie było) i koledzy łowiący wówczas wyłącznie na spławik.

Poczytaj też tu - http://www.wedkarskiswiat.pl/forum/viewforum.php?f=27 na pewno znajdziesz sporo ciekawych informacji :)

Autor:  Michał1995 [ Śr, 14 grudnia 2011, 21:00 ]
Tytuł: 

jeśli chodzi o moje bezpieczeństwo to nie masz czym się martwic zawsze jesteśmy w 3 ja mój tato i jego kolega. Oni obydwoje mają kombinezony pływajacę ja jeszcze rosnę więc wstrzymam się z zakupem drogiego ubranka :wink: możesz się też zastanawiac czemu pytam na forum skoro mój tato wędkuje i to kupę lat . Sporo rzeczy jeszcze ja i mój tato nie wiemy tyle ile razem nam się uda nauczyc tyle mamy. A na pewno mogę się od was wiele nauczyc.

Autor:  Michał1995 [ Śr, 14 grudnia 2011, 21:17 ]
Tytuł: 

Raz strachu na lodzie się nabawiłem hehe :wink: i na pewno uważac na siebię będę. Tato mi mówił że okoń dobrze bierze gdy jest tkzw "pierwszy lód " też tak uważacie ? :grin:

Autor:  morrum [ Śr, 14 grudnia 2011, 21:21 ]
Tytuł: 

Raz się kąpałem w zimowej scenerii :razz:

Tak, to najlepszy okres brań i najlepsza pora na błystkę podlodową. Później, z biegiem tygodni mormyszka staje się przynętą zdecydowanie numer 1 - nie staje się może skuteczniejsza niż na "pierwszym lodzie", ale spada efektywność błystki.
Poza okresem pierwszego lodu z reguły ryby (zwykle spokojnego żeru, ale i nie tylko) lepiej biorą podczas odwilży, choć ta często wiąże się z przyduchą, zwłaszcza na małych, płytkich i nieprzepływowych akwenach.

Autor:  Michał1995 [ Śr, 14 grudnia 2011, 21:28 ]
Tytuł: 

Niestety widziałem co potrafi przyducha zrobic w takich akwenach

Autor:  CatBat [ Cz, 26 stycznia 2012, 14:18 ]
Tytuł: 

Panowie, a co powiecie w temacie brań okonia w miesiącach zimowych - grudzień, styczeń, luty? Chodzi mi o łowienie na niezamarzniętym akwenie (jezioro, staw). Zima jaka jest wszyscy widzimy. Ciałem spróbować w tym roku zabawy z rybą spod lodu ale niestety puki co lodu na pomorzu nie ma. Jakie są wasze doświadczenia?

Autor:  MarekM-92 [ Cz, 26 stycznia 2012, 20:49 ]
Tytuł: 

Jeszcze nie dawno w grudniu łowiłem na wleczonego, 5cm twisterka motor-oil ze złotym brokatem całkiem ładne okonie, więc i teraz może byłyby chętne;)

Autor:  Dziman [ Cz, 26 stycznia 2012, 20:54 ]
Tytuł: 

CatBat ja Ci odpowiem tak może odrobinę offtopic, idź na trocie lub pstrągi, okonie zostaw sobie na maj, a najlepiej czerwiec, no chyba, że będzie lód.

Autor:  maniek72 [ Cz, 26 stycznia 2012, 20:57 ]
Tytuł: 

Mam podobne zdanie; byłem chyba ze trzy razy w styczniu za okoniem na spin, trzy razy zszedłem o kiju ( nie licząc szczupaczków)> wniosek; Okonie w styczniu biora głównie spod lodu- jak nie ma lodu- to nie biorą. Jak jest lód :?: - napiszę Ci jutro :grin:

Autor:  Grzes D. [ Cz, 26 stycznia 2012, 21:17 ]
Tytuł: 

Okonie da się złowic na spina zima ale zima musi być naprawdę leciutka a druga rzecz to musisz mu trafić prawie do pyska i nieźle wkurzyć. Ja to robie prawie na wleczonego z dosyć długimi przerwami w malutkich delikatnych podbiciach. Ciężko się je dłubie ale czasem warto. Jutro też ci powiem jak z lodu biorą :mrgreen:

Autor:  Adzio [ Cz, 26 stycznia 2012, 21:22 ]
Tytuł: 

Też Grzesiu nie zawsze, u mnie na zalewie łowię Okonie na BT lub główkę w połowie lutego jak jeszcze większość zbiornika jest skuta lodem. Wystarczy dosłownie 100m wolnej od lodu wody i chulaj dusza... I to na dosyc agresywne prowadzenie...Dodam od razu, że okonie nie biorą na 2m2 tylko w obrębie ok 20-30m. pozdrawiam

Autor:  CatBat [ Pt, 27 stycznia 2012, 12:25 ]
Tytuł: 

Spining to dla mnie nowość. Dotychczas spławik i biała rybka. W zeszłym roku coś mnie tchnęło żeby spróbować zabawy z ryba drapieżną. Pierwsze próby całkiem obiecująco. Złowiłem kilka szczupaczków (obrotówka Jaxona nr 2 biało czerowne paski), niestety wszystkie niewymiarki. Przy okazji polowania na szczupaka udało mi się złowić kilka okoni.

Dla mnie okonie to są takie małe wariaty - niezwykle waleczne. Wcześniej nieraz udawało mi się złowić je na spławik. Najczęściej czerwony robak - dendrobena nr 3 i 4. Taki mam wypróbowany patencik na wiosenne okonie - przed zarzutem maczam robaka w przyprawie do zup - magi.

Holowanie okonia dało mi wiele frajdy dlatego postanowiłem w tym sezonie przygotować się dobrze zarówno merytorycznie jak i sprzętowo. Część zakupów już wykonana. W pudełkach pojawiło się sporo nowych twisterów, kopytek, małe obrotówki i kilka woblerów. Z tego co tu czytam to dobre efekty daje boczny trok. Spróbuje na pewno tej metody. Zmieniłem też żyłkę na 0,16. Zrezygnowałem z przyponu. Myślę, że przy tak małych przynętach tylko by przeszkadzał. Zastanawiam się jeszcze nad kupnem wędki, może jakiś kij jigowy. Obecnie używam Jaxon Charisma Tele Spin 2,40 10-30g. Czy według was nie jest to za sztywne wędzisko? Dodam, że najczęściej łowie z brzegu lub brodząc w wodzie w woderach.

Autor:  Dziman [ Pt, 27 stycznia 2012, 15:48 ]
Tytuł: 

Ja łowię okonie na główkę wędką Konger Eques Rapier do 12g. Do troka używam Garbolina feelinga ze szczytówką do 15g.

Autor:  xSAVICKASx [ Pn, 20 lutego 2012, 20:33 ]
Tytuł: 

W sobotę jeśli nie będzie lodu na Wieprzu czyli raczej na pewno :D Pojadę na Okonia w jakich miejscach szukać tych zimowo-wiosennych okoni Wieprz ma w tym miejscu w którym będę łowił jakieś 1-2m głębokości.Czekam na Odpowiedzi,z góry dzięki ;)

Autor:  samael [ So, 14 kwietnia 2012, 08:01 ]
Tytuł: 

Pozwolę sobie dodać coś od siebie choć minoł już czas lodu a wiosna jest drzwiami , moje doświadczenie z ochotką ni jest za wielkie ale śmiało mogę stwierdzić że żadna sztuczna ochotką nie zastąpi żywej .Łowiłem sporo na lodzie w tym roku i stosowałem sztuczną ochotke to nie to co prawdziwa efekt łowienia jest o około 80% lepszy .

Autor:  Dawid Korpysz [ N, 7 października 2012, 08:52 ]
Tytuł: 

Cześć. Ostatnio namierzyliśmy na podedwórzu fajne okonie, tylko nie wiem za bardzo jak je skusić? W jednym miejscu siedzieliśmy ponad godzine, przerzuciliśmy prawie całe pudełko, a dopiero jak się zrobiło ciemno trafiłem jednego ładnego 33cm na paproszka, i (oceniając po walcę ) kilka cm większego spiąłem...
Wiem że są, bo je widać jak gonią drobnice. Siedzą obok ziela. Z jednej strony ziela jest rów ( głębiej ), ale 2 brania miałem z tej płytszej strony. Dziadek na większe przynęty ( obrotówki, większe gumy) nie miał nawet dotknięcia.
Jak można je skusić?

Autor:  Artur [ N, 7 października 2012, 09:34 ]
Tytuł: 

Dawid, okonie w takim przypadku są nie jedynymi drapieżnikami tego miejsca w którym łowisz tzn mogą zjadać mniejszych pobratymców, ale przy konkurencji większych drapieżników. Mogąc coś zasugerować to zakładaj na haczyk to co przypomina naturalny pokarm dopiero co wylegnięte płotko okonio uklejki. Inna technika połowu trok boczny? Zupełnie inna przynęta obrotówka rzucona z za drzewa, aby się dobrze schować i nie zostać dostrzeżonym przez atakującego okonia?

Autor:  Dawid Korpysz [ N, 7 października 2012, 09:57 ]
Tytuł: 

Zapomniałem napisać że łowię z łódki. A na bocznym nie można odpędzić się od maluszków po 10cm... Szczupaka tam nie widziałem, ani nie miałem go na kiju. Dziadek też nie. Może tak jak mówisz, coś pod kolor narybku. Może jakieś małe kopytko? Dzięki za pomoc ;)

Autor:  maniek72 [ N, 7 października 2012, 12:39 ]
Tytuł: 

Dawid Korpysz napisał(a):
Szczupaka tam nie widziałem, ani nie miałem go na kiju.

Od razu go zobaczysz, jak tylko założysz gumkę bez stalowego przyponu. :lol:

Autor:  Artur [ Cz, 11 października 2012, 20:04 ]
Tytuł: 

Twistery z główkami to zabójcza broń na okonie, oczywiście trzeba być cierpliwym, w wodach spokojnych - stojących okonie przemierzają swoją trasę i pojawiają się w zasięgu rzutu co pół godziny przez kilka minut. Może warto stać w jednym miejscu i zmieniać kolor, kształt i wielkość twisterów zamiast zmieniać miejsca. W numerze 10/2012 Wędkarskiego Świata można znaleźć sporo informacji o twisterach, z tabelą występujących twisterów na rynku Polskim wszystkich firm wraz z rozmiarami i kolorami, główkami jigowymi na konkretne ryby.

Strona 10 z 12 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
https://www.phpbb.com/