Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest N, 31 maja 2020, 11:54

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So, 12 września 2009, 20:42 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2654
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Jesli chodzi o Poprad i dunajec to dam ci dokladne namiary i przynety.... gdzie indziej

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 21 stycznia 2011, 17:26 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Fajnie sobie gawędzicie.Jutro śmigam na głowatkę,poszedł cały lód na Dunajcu drobnica nie ma się gdzie schować to pewnie zacznie znowu żerować.Mam dwie mamuśki pod domem bardzo nieskore do współpracy.Może teraz troszkę zgłupiały przez mrozy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 21 stycznia 2011, 19:04 
Offline
Zaawansowany Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 30 stycznia 2008, 21:09
Posty: 882
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 11 razy
Głowacica

Wszystko o......


........Królowej Polskich rzek............ no może nie wszystko bo wszystkiego nigdy nie wiemy - nikt nie wie.
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Proszę mi powiedzieć czy o niej się nie marzy. Która z ryb jest bardziej pożądana i dlaczego? Bo jest jak woda na Saharze. Trzeba ją szukać tropić. Trzeba wiedzieć gdzie, w jakiej porze roku zaczaić się na tą damę. Ale czy na damę należy się czaić ?
Powiem tak EMOCJE.
Już sama myśl, że jadę poszperać za Głowacicą podnosi mi adrenalinę.
Ale znam takich co szukają całe życie i nic.
Są też tacy co maja własne i nie do podważenia prawdy, no tak to jest,- ja też mam. :wink: :idea:
Jest pewna nieformalna grupa wędkarzy, którzy się tym zajęciem związali. Tu nie wymieniam imion czy nazwisk, ale i ja do niej należałem.A jakie z zdumienie było gdy Jurek mój uczeń muszki i spinu na pierwszym wypadzie dziabnął osiemdziesiątkę. Trzy dni tropienia w śnieżne dni a on sobie o tak, ciach i ma. Co prawda hol i lądowanie to ja, bo niby skąd by wiedział co zrobić, przypominam sobie do dziś jak wrzeszczał moje imię. Taki przyjdzie pierwszy raz i ma.

Głowatka jest rybą dla bardzo cierpliwych, wytrwałych i zdrowych. Pisze o tym bo, i tu przyznaję się bez bicia, czekałem na pierwsze pobicie cztery lata. Aż cztery lata. Chodziłem podglądałem, zmieniałem sprzęt, pytałem tych, którzy mieli już z nią kontakt, a poznałem dzięki niej wspaniałych ludzi o twardych charakterach i dobrych duszach. 84 cm szczęścia i nie całe 6 kilo, ale co to był za ślub. Matko kochana. GŁOWACICA poderwana. Pamiętam poszła na wobka 16 cm mojej roboty imitacja pstrąga.
Żadne książki, czy czasopisma wędkarskie ze swoimi artykułami nie pomogły. I Wam nie pomogą, jedynie cierpliwość cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Bardzo dużo czasu pochłonie poznawanie jej zwyczajów. Prawda. Dziś jest to już dosyć dokładnie opisane, ale życie swoje. Nie raz zwątpicie . Nie raz powiesz mam tego dość, ale wrócisz, bo ta nagroda jest wielka.
Czy jest wymagająca. Powiem tak, Nie. Jest tajemnicza i dobrze skrywa swoją obecność.

Zacznę od sprzętu.

Jedyna prawdą jest to, że nie potrzeba nam super nowoczesnego sprzętu. Szpan jest nie wskazany i tak na prawdę na niego się nie łowi. Kogo jednak stać, to dlaczego nie, jego sprawa. Osobiście podpatrywałem jakim łowią Ci co już mieli na swoim koncie kilka Dam. W końcu doszedłem do wniosku, że kij 4m i wtedy jeszcze porządna żyłka wystarczą.
W końcowym efekcie ( zaznaczam, że to ja ) sprzęt to; kij 4m typowa karpiówka CW 100
Taka karpiówka powinna charakteryzować się dynamiczną akcją, ( paraboliczną ) niezwykle wytrzymałym blankiem oraz bardzo dobrym wykończeniem, zaznaczam metalowymi elementami.
Także i kołowrotek karpiowy, o takich parametrach i podobnych ;

Czy system ABS no nie koniecznie jak jest to dobrze.
4 łożyska kulkowe co najmniej
Bezpoślizgowa blokada obrotów wstecznych INFINITE
Regulacja wolnego biegu
Hamulec szpuli Power
Specjalna budowa szpuli wiadomo muszą być mocne a najlepiej to kuta aluminiowa szpula do dalekich rzutów z systemem Line-Guard zapasowa szpula
Kabłąk Airbail
Twist Buster 2
2 zaczepy żyłki
Przełożenie: 4,6:1
Pojemność szpuli na około 400 m plecionki

Jeżeli zaś chodzi o przynęty to moja opinia jest jedna, woblery. Wszelakie gumki odkładam na bok.
Ja, tak mi się wydaje znam trochę zwyczaje Głowatki i dlatego już pisałem powyżej sam sobie robię wobki, takie od 15 cm nawet do 25 cm. Płoć,jelec,kleń a nawet kropkowaniec. Wszystkie pływające bo będą pracowały w silnym nurcie więc nie można dopuścić by schodziły do dna. Pamiętajmy, iż trzeba mieć ich dosyć dużo, mam ich sporo około 60 ciu. a jest to potrzebne do zmiany przynęty w zależności gdzie się zasadziliśmy. Nie polecam zbyt jaskrawych kolorów, raczej zbliżone do żywej naturalnej rybki.
Dziś można kupić wiele pięknych woblerów firmy produkujące ten artykuł prześcigają się w pomysłach, i to dobrze. Ostatnio widziałem w sklepie dobrze zrobione 18 stki właśnie przydatne na głowatkeRobinsona, cała seria. Zalecam też aby agrafki czy kółka kupować na metode morską, czyli bardzo mocne a kotwice Gamakatsu, sa bardzo dobre.


Gdzie łowić?

Tam gdzie rzeka gwałtownie zakręca, w przewężenie. Tam gdzie woda bystro opada po uskoku i tworzy wąskie rynny. Tam gdzie są głazy, ma szybki nurt. Tam gdzie najgłębiej. To zazwyczaj jej dzienny przystanek. Adrenalina wtedy rośnie, nogi z waty w oczekiwaniu na pobicie. Ja mówię o takich pewnych, a jak nie którzy mówią gorących miejscówkach. Ale czy ? Tego nie dowiesz się jak nie zamoczysz kija.
Są bankowe miejsca na głowtake i to radzę tym co po raz pierwszy. Jednak ten po raz pierwszy to jest zawsze, nawet starzy wyjadacze, są tak naładowani, że aż strach. Bo to jest Głowacica.
Jednak powiem tak znam trzy takie miejsca pierwsze, no może nie pierwsze ale jedno to, od Czchowa do Melsztyna, drugie to odcinek Krościeński i na Popradzkim odcinku w okolicach Żegiestowa tylko zaznaczam iż na tych odcinkach presja jest wyjątkowa. No i sporo zagraniczniaków.
Dodam iż trzeba bacznie obserwować wędkujących. Miejsca ściśle ograniczone.
Przypominam sobie jeszcze jeden a mianowicie jedno stanowisko, a jest to na skraju Tylmanowej. Tam na przeciw poczty, na drugim brzegu jest duży kamień, skały kawał i tyle, tam zaliczyłem trzy sztuki.
Więc mówię raz jeszcze obserwacja bo inaczej możesz latami chodzić i ciąć wodę i nici z tego.

Na koniec zdradzę Wam mój bank. Pod Czerwoną skałą na Dunajcu, nie daleko za stacja spływu jest próg. Tam też woda rżnie szybko, lewa strona to duże kamienie.Tworzą się trzy wnęki, głębokie. Drugi to na przeciw Czerwonego klasztoru pod orłem. Reszta to już w technice i metodzie połowu.


O taktyce i metodzie.

Czy wobec tak ostrożnej rybie możemy mówić o metodzie czy nawet taktyce no zawsze jest dobrze posłuchać kogoś kto już ma na swoim koncie parę sztuk. Ale ja uważam że takową mam.Jak i inni.
To jest wiara i praktyka bo o doświadczeniu, no raczej trudno mówić.
Do wody podchodzimy bardzo ostrożnie, głowatka ma bardzo dobry wzrok przekonacie się jak to czasami widać z jakiego daleka potrafi przybić., i z jaka szybkością. Nie raz sami się przestraszycie. To jest rakieta nie ryba. Zacięcie wtedy jest tez jakby automatyczne. Nie kontrolowane. A zaciąć trzeba mocno, nawet powtórzyć.
Ale do rzeczy. po pierwsze zdarza się tak iż głowacica idzie za przynętą i szczypie. Co robić. Osobiście polecam prowadzić to w prawo to w lewo robimy to kijem wtedy naciągając kil w jedna czy druga stronę wobek robi szybszy ruch i wtedy następuje atak. Można tez prowadzić zrywami, podkręcić szybciej wobka.Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Jeżeli zaś łowię na przelewie we wnęce po progu to sytuacja jest inna rys. poniżej. Woblera lekko podciągamy a potem puszczamy krótkimi odcinkami i znowu to samo na ogół zawsze przy wyjściu miałem potężne pobicie.
Następuje pobicie, zacięcie, powtarzam mocne,i z poprawka bo szczęka głowatki jest koścista.Nie dajemy ani krzty luzu. Luz to zejście. Nie tylko mnie się to przytrafiło.Lepszym ode mnie też. Nie powiem, że 50 % mi zeszło, ale coś koło tego, to nie nieuniknione.
Więc co robić.
Musimy zdać sobie sprawę na jaki i jakie dno mamy pod nogami, to bardzo ważne przy holu. Widziałem nie raz wywrotkę zawodnika i klops. Po Damie. Patrzymy jak i gdzie ona się porusza i męczymy, czyli kontrola nad holem i prowadzenie jej tak by nie poszła w maliny.Kiedy już osłabnie ściągam ją na płytką wodę, ale tu znowu mówię o ostrożności bo może się okazać, że jest to tylko wybieg z jej strony, nie raz poszła po raz drugi i ostatni, zeszła. Dociskamy ją do dna i jest nasza. A potem w ciszy puszczamy bo jest świętością.
No połamania

_________________
rudi
Na tej planecie jestem tylko gościem......
.........czy trzeba, aż tyle wysiłku by zrozumieć ?..


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 24 stycznia 2011, 18:08 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Rudolf deczko przeginasz.Z tego co piszesz wywnioskowałem że dopiero prubujesz łowić tą śliczną rybkę .Aby ten tekst był pomocny dla początkujących należałoby go całkowicie zweryfikować.Rozumię że są to twoje doświadczenia i chwała Ci za to że się z nimi dzielisz.Najbardziej rozbawiła mnie ta karpiówka.Życzę dalszych sukcesów.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 30 stycznia 2011, 19:15 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 13 maja 2007, 20:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Konin
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Nie omieszkam skorzystać bo i z głową chcę się zmierzyć .

_________________
Chęć szuka sposobu a niechęć usprawiedliwienia .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 31 stycznia 2011, 22:28 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Paweł daj se spokój z głowatką jak nie mieszkasz nad Dunajcem To możesz się motać kupę czasu nim nawiążesz jakikolwiek kontakt.Okropnie wredne rybsko prawie jak baba.Ma ochotę raz w tygodniu nierzadko nawet rzadziej .Musiałbyś być na miejscu na moje hasło w tym samym dniu.Warunek sukcesu to być nad wodą w optymalnych dla niej warunkach. pozdrawiam nawiedzony głowatkowiec.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 31 stycznia 2011, 23:13 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 13 maja 2007, 20:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Konin
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Obawiałem się takiej odpowiedzi :wink: ale to i podobnie z trotką i boleniem a próbować trzeba . :grin:

_________________
Chęć szuka sposobu a niechęć usprawiedliwienia .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 1 lutego 2011, 16:15 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Fakt, faktem oglądając rybki w telewizji czy w gazetach na sukcesy wędkarskie raczej liczyć nie można.Podstawa to być nad wodą kiedy tylko się da a szanse na piękną rybę rosną wprostproporcionalnie do ilości czasu spędzonego z kijem w dłoni i głową na karku.Problem z glowatką wynika ze znikomej jej ilości.Na dobrym odcinku Warty pewnie masz ze 20 boleni na kilometrze, na dobrym kilometrowym odcinku Dunajca możesz mieć ze dwie głowatki albo żadnej pomimo że wygląda bardzo obiecująco.Próbować zawsze warto.Jak to śię mówi dopuki piłka w grze.....


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 2 lutego 2011, 18:20 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Listopad to tylko Głowatka i jeszcze raz Głowatka.Jak się uwiesi to włosy pod czapka na sztorc a jak nie to prez miesiąc mozna nabawić sie lumbago ,reumatyzmu ,stracić wiarę we własne umiejętności,obniżyć własną samoocenę i wkońcu popaść w chorobę psychiczną.Wszystkim polecam w listopadzie tylko Głowatka.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 2 lutego 2011, 18:42 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 28 grudnia 2009, 16:32
Posty: 3103
Lokalizacja: Stare Stulno
Podziękował : 4 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy
Janusz Wideł napisał;
Cytuj:
daj se spokój z głowatką jak nie mieszkasz nad Dunajcem To możesz się motać kupę czasu nim nawiążesz jakikolwiek kontakt.Okropnie wredne rybsko prawie jak baba.Ma ochotę raz w tygodniu

Cytuj:
Problem z glowatką wynika ze znikomej jej ilości.Na dobrym odcinku Warty pewnie masz ze 20 boleni na kilometrze, na dobrym kilometrowym odcinku Dunajca możesz mieć ze dwie głowatki albo żadnej

Cytuj:
Wszystkim polecam w listopadzie tylko Głowatka.

No to juz nie wiem co mam myślec o tej głowatce, której pewnie 99% z Nas nigdy na oczy nie widziało :mrgreen:

_________________
http://www.bagnaumanka.pl/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 4 lutego 2011, 18:13 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Maniek z głowatką jest tak ja z prognozami góralskimi czyli albo bedzie słonko albo bedzie loć.Znam osoby wielkiej wiary które po skompletowaniu odpowiedniego sprzętu i nawiązaniu więcej niż dobrych kontaktów z miejscowymi łowią tą rybkę dość regularnie. Wierz mi te efekty to nie lekki chlebuś.Dla mnie który całe życie skacze po dunajeckich skałkach jak koza łazenie za ta rybką to normalka.Dla ludzi deptających po wiślanym piasku kontakt z oblodzonymi skałami to często kontuzje i łzy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 4 lutego 2011, 19:53 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn, 31 grudnia 2007, 01:42
Posty: 2654
Lokalizacja: Kielce
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Głowatka jest faktycznie trudna i trzeba się nachodzić ale z powodu małej ilości tej ryby w Dunajcu. Jeśli znasz miejscówki to sorry ale robisz sobie zwykły spacerek po ślicznej czasem śliskiej czasem zasypanej śniegiem gładkiej trawce nad brzegiem Dunajca.
Znam wiślany piasek i dunajeckie skałki i powiem ci że częściej kląłem nad Wisłą (o Bugu nie wspomnę).
Największym problemem dla mnie są przynęty bo te niestety trzeba mieć od fachowców. Jeśli nie masz dobrej przynęty to chociaż trochę szczęścia się przydaje...
Ja osobiście potrafię dziennie zrobić 2-3 miejscówki nad Dunajcem (szczególnie lubię wodowskaz w Sromowcach i banie za wyspą) łażąc za głowatką oraz przejść kilka km jeśli chodzę z muchówką.
Sądząc po twoich postach znasz się na łowieniu tej ryby. Pokaż swoje miejsca, przynęty i daj namiar na ich twórców :mrgreen: bo póki co mówisz ze złowić jakąś rybę jest trudno , że umieją to nieliczni, że sprzęt musi być odpowiedni i elitarny (nie dla mas) i nawet chodzić po skałkach trzeba umieć lepiej niż robią to cepry znad Wisły.
Sory Janusz ale napisałeś 34 posty a w żadnym nie widzę ani konkretnego pytania ani konkretnej wiedzy przekazanej innym...
bez urazy oczywiście ale pomyśl o tym co piszę.
Ja sam mam jedną przypadkową głowatkę z Dunajca (66cm) na streamera. Spinningowe próby niestety kończyły się porażką. Ty jako miejscowy znasz się na tej rybie więc poucz nas trochę

_________________
"Wszystko co dobre od pstrąga po zbawienie uzyskuje się dzięki łasce, łaskę uzyskuje się dzięki kunsztowi, a kunszt nie przychodzi łatwo"


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 8 lutego 2011, 17:02 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 16 stycznia 2011, 17:40
Posty: 39
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Nie chciałem Cię urazić pisząc że nie masz doświadczenia w chodzeniu po skałkach.Nauczony jestem złymi doświadczeniam z chłopakami z centralnej Polski na moich trudnych miejscówkach.Dobrzy wędkarze i na dodatek trzeżwi jak świnki potrafili się okropnie poobijać na oblodzonych kamieniach.Jak się od gówniarza nie przewraca w takich warunkach to poprostu człowiek nie ma doświadczenia.W Sromowcach nie ma trudnych technicznie miejsc stąd możesz wnioskować że łowienie głowatki jest prostą sprawą.Jeśli chodzi o przynęty to nieskromnie polecam swoje,jak ich nie znasz to popatrz na zdjęcie na pierwszej stronie tego forum.Sprzęt każdy do ciężkiego spiningu przy czym lekki i nie zawodny.Karpiówek nie polecam.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 38 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL