Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest N, 5 lipca 2020, 15:12

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: So, 29 września 2007, 20:26 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 4 września 2007, 12:21
Posty: 34
Lokalizacja: krakow
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Otwieram temat w którym bedziemy opisywać nasze wyprawy na ryby.
Aby zachować ład i porzadek nasze wyprawy bedziemy opisywac w ten sposób:


Dzień:np 29.09.2007
Charakterystyka łowiska:np zbiornik zaporowy okolice czoła zapory
Pogoda:np bezwietrznie temp 18C
Sprzet i przynęty:np twistery kopytka
Połow:np okonie
Przebieg połowu:np od 6 do 14
Uwagi,wnioski,itp:woda przymulona niski stan wody
Nasza ocena wyprawy:np 7 brak brań szczupaka


UWAGA!Opisujemy tylko wyprawy od 29.09.2007! Najlepiej by było gdybyście opisywali swoją wyprawę w ten sam lub na następny dzień.


Ostatnio edytowano So, 29 września 2007, 21:01 przez norbert77, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 29 września 2007, 20:55 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 4 września 2007, 12:21
Posty: 34
Lokalizacja: krakow
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzien:29.09.2007( sobota)
Charakterystyka łowiska: rzeka Wisła (tuż u stóp Wzgórza Wawelskiego) nieduza kamienna rafka
Pogoda: słonecznie temp okolo 18C słaby wiatr PD/WSCH
Przynęty: wedzisko Konger Equs Tango cw 1-12g młynek Ryobi Applause 2000 żylka 0,14 przynety twistery 3 cm na jigu od 1,5 do 4 g obrotowki mepps
Przebieg polowu: To był krotki wypad testowy (dla przynet) przed jutrzejszymi zawodami. Na efekty nie mogę narzekać kilka całkiem przyzwoitych pasiakow nie mogło oprzec sie paproszkom. :mrgreen: Na obrotowkę zaczepiony jeden krótki szczupaczek i rowniez krotki sandaczyk
Uwagi,wnioski itp:niski stan Wisły w miejscu w ktorym łapałem brakowało okolo 30 cm wody
Nasza ocena wyprawy:8/10 tylko ze względu na niski stan wody


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 22 października 2007, 20:56 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 4 września 2007, 12:21
Posty: 34
Lokalizacja: krakow
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 22.10.2007 (poniedziałek)
Charakterystyka łowiska: rzeka Wisła (bulwary Wiślane)
Pogoda: Zimno okolo 5 stopni silny wiatr utrudniający łowienie
Przynety: gumki (twistery, kopytka, portki)
Przebieg połowu; w pierwszych rzutach szybciutko zaliczony kleń ok.35cm potem przerwa i dołowiony jeden okoń ok 25 cm
Uwagi, wnioski: marnie dziś temperatura jeszcze ok ale ten wiatr nie do zniesienia.
Nasza ocena wyprawy: 6/10. Klonek dobrze zapoczatkował potem niestety kiszka. Okonek poprawił humor ale z wiatrem nie miałem ochoty walczyć. :evil: :cry:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 3 listopada 2007, 19:19 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 4 września 2007, 12:21
Posty: 34
Lokalizacja: krakow
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 03.11.2007
Charakterystyka łowiska: rzeka Wisła w miejscowości Kopanka niedaleko Krakowa;
okolice promu, naplyw na głowkę promową oraz okolice barki stojącej tuż przy brzegu.
Pogoda: rano około 5 stopni potem miłe i ciepłe promienie słonka prawie bezwietrznie.
Przynęty: obrotówki paprochy
Przebieg połowu: Na łowisko wybrałem się razem z ojcem. Po przybyciu ojciec trafia szybciutko dwa okonki ja niestety baz kontaktu z rybą. Po chwili ojciec znów podbiera garbuska. Chwila zastanowienia i postanawiam przepłynąć promem na drugi brzeg. I to była trafna decyzja. Tuż przy zacumowanej przy brzegu barce pierwsze ostre branie. Niestety rybka się nie zapina. Ponawiam rzut opuszczam przynęte do dna delikatne poderwanie dwa obroty korbka kołowrotka i mocne kopnięcie. Zacinam rybka stawia dość przyjemny opór i po chwili podbieram 35 cm okonia. Dziubek i wraca do podwodnego świata. Kolejny rzut powtórka prowadzenia i kolejne branie. Tym razem rybka walczy bardziej zaciekle. Jak sie po chwili okazało to kleń około 40 cm. W tym miejscu "zdejmuje" jeszcze 4 okonie miedzy 32 a 35 cm. Udaje się na napływ na główkę promową. Kilka rzutów i znów miłe uczucie. W tym miejscu stoję juz do zakończenia połowu i wyciągam 10 równie okazałych garbusów. Niesamowity dzień naprawde 15 okoni do tego wszystkie powyżej 30 cm i jeszcze ten kleń. REWELACJA> :mrgreen:
Uwagi, wnioski: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: NIC DODAC NIC UJAC
Nasza ocena wyprawy: 10/10


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 10 listopada 2007, 21:31 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 4 września 2007, 12:21
Posty: 34
Lokalizacja: krakow
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
sumek


Załączniki:
Komentarz: a to "przyłów"
10-06-06_2049.jpg
10-06-06_2049.jpg [ 37.9 KiB | Przeglądane 31279 razy ]
Komentarz: i jeszcz jeden
P03-11-07_08.49.jpg
P03-11-07_08.49.jpg [ 61.92 KiB | Przeglądane 31277 razy ]
Komentarz: kolejny
P03-11-07_08.55.jpg
P03-11-07_08.55.jpg [ 114.99 KiB | Przeglądane 31275 razy ]
Komentarz: Jeden z okonków
P03-11-07_09.57.jpg
P03-11-07_09.57.jpg [ 83.55 KiB | Przeglądane 31279 razy ]


Ostatnio edytowano N, 11 listopada 2007, 20:14 przez norbert77, łącznie edytowano 1 raz
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 17 listopada 2007, 20:28 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): So, 24 czerwca 2006, 15:31
Posty: 10
Lokalizacja: okolice Tarnowa
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Witam
Pozazdrościć suma czyżby on też był złowiony pod wawelem? A jak sandacze ? Ja dziś byłem na Dunajcu łowiłem na woblerki 3 okonki około 20cm i jeden sandacz 47cm warunki dość trudne (śnieg) ale warto było .
Pozdrawiwam


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 22 października 2009, 17:06 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 22.10.2009
Charakterystyka łowiska: Starorzecze Raby w Kłaju
Pogoda: bezwietrznie, lekko zachmurzone niebo, ok. 10°C
Sprzęt i przynęty: Konger Black Tiger 270/18 , błystki obrotowe
Połów: Zero ryb
Uwagi: Podniesiony stan wody, czasami było widać ataki lub spławiające się rybki


Ostatnio edytowano Pn, 29 marca 2010, 21:34 przez Marika, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 13 lutego 2010, 22:37 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Pstrągowa wyprawa nad Rabę :) Niestety znowu bez żadnego kropkowańca, ale miło się wyrwać z domu ;) Bez względu na pogodę :P

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 20 lutego 2010, 19:44 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 23:32
Posty: 244
Lokalizacja: Oświęcim
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Sezon pstrągowy rozpoczęty na mojej ulubionej rzeczce.
Dzień: 20.02.2010
Godzina połowu: 12:30-17:00
Charakterystyka łowiska: Młynówka Czaniecka
Pogoda: silne podmuchy wiatru, zachmurzone niebo, ok. 1°C
Sprzęt i przynęty: Konger Equs Bravo 240 cm 3-14g, Team Daiwa Sol 2000, Woblerki L.D.
Połów: Potok około 30cm
Uwagi: Mogłoby być więcej brań niż 1
Ocena wyprawy: 10

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 22 marca 2010, 08:39 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 21.03.2010
Charakterystyka łowiska: Wisła poniżej Krakowa
Pogoda: słonecznie :)
Sprzęt i przynęty: Konger Black Tiger 270/18 , błystki obrotowe/błystki wahadłowe/woblery
Połów: 0
Uwagi: Podniesiony stan wody

Kilka zdjęć z wypadu :)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Brak kontaktu z rybą podsunął mi pomysł wzięcia bacika i pojechania na moje ukochane starorzecze :) Tak więc:

Dzień: 21.03.2010
Charakterystyka łowiska: Starorzecze Raby w Kłaju
Pogoda: Słonka już nie było, lekki wiatr i deszcz
Sprzęt i przynęty: Bat Jaxon 6 m, pinka
Połów: Kilkadziesiąt sporych płoci, trafiały się ukleje i leszczyki, a także jelec i maleńki klenik :)

Jedna z marcowych płotek:

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 29 marca 2010, 21:29 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 28.03.2010
Charakterystyka łowiska: Stradomka
Pogoda: słonecznie, pod koniec łowienia padał ciepły wiosenny deszcz :)
Sprzęt i przynęty: Konger Black Tiger 270/18 , błystki obrotowe / woblery
Połów: 0, ale warto było pojechać chociaż po to żeby zobaczyć to naprawdę śliczne miejsce :smile:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 5 kwietnia 2010, 09:11 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 03.04.2010
Charakterystyka łowiska: Wisła poniżej Krakowa
Pogoda: Słonecznie
Sprzęt i przynęty: Konger Black Tiger 270/18 , błystki obrotowe / woblery
Połów: 0
Uwagi: Wisła budzi się do życia :) Widać pierwsze w tym roku spławienia ryb

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Dzień: 03.04.2010
Charakterystyka łowiska: Kanał w Nowej Hucie
Pogoda: Słonecznie, wiatr
Sprzęt i przynęty: Gruntówka Mikado, pinka
Połów: dwa małe leszczyki

Obrazek

Obrazek

Dzień: 04.04.2010
Charakterystyka łowiska: Starorzecze Raby w Kłaju
Pogoda: Wiatr, lekko zachmurzone niebo
Sprzęt i przynęty: Bat Jaxon 6 m, pinka
Połów: kilka płotek, leszczyków, krąpi i leszczo-płoci


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 10 kwietnia 2010, 19:05 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 23:32
Posty: 244
Lokalizacja: Oświęcim
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
No dzisiaj już coraz większe jazie w moich miejscówkach :wink: :P 6 sztuk od około 38 do 46cm. Myślę, że jeszcze parę ciepłych dni i się zacznie na całego. Wszystkie jaziątka wróciły całe i zdrowe do wody. Jednemu trzasnąłem szybciutką fotkę bo było jakio takie miejsce do położenia go na brzegu.
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 11 kwietnia 2010, 14:37 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 23:32
Posty: 244
Lokalizacja: Oświęcim
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Dzień: 11.04.2010
Godzina: 10-15
Charakterystyka łowiska: Wisła poniżej Oświęcimia
Pogoda: Pochmurno, bez przerwy deszcz
Sprzęt i przynęty: Konger Equs Bravo 265cm 3-14 , woblery
Połów: 2 jazie z tego jeden taki w miarę, tylko trochę dziwnie zbudowany...
Uwagi: Cały czas zapominam mojej prowizorycznej "maty jaziowej" muszę ją przyszyć do plecaka :grin:
Wnioski: W deszcz jazie nie współpracują zbyt dobrze, ale jednak udało się coś wydłubać
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 23 kwietnia 2010, 18:51 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 23:32
Posty: 244
Lokalizacja: Oświęcim
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Dzień: 23.04.2010
Godzina: 15 - 19
Charakterystyka łowiska: Wisła poniżej Oświęcimia
Pogoda: Piękna słoneczna pogoda.
Sprzęt i przynęty: Konger Equs Bravo 265cm 3-14 , woblery
Połów: 8 jazi: 51cm, 47cm, 45cm, 5 w granicach 35-40cm i mikrookoń
Uwagi: Miałem na kiju prawdziwego potwora jaziora na oko kolo 65cm wypiął się podczas podbierania.
Wnioski: Bez podbieraka już nie idę na ryby...
Ocena: 9

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 maja 2010, 15:13 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5283
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 127 razy
Otrzymał podziękowań: 207 razy
Postanowiłem skorzystać z zaproszenia Mariki i jej taty, Roberta, i spędzić u nich majowy weekend rozpoczynając sezon szczupakowy nieco dalej od domu niż zazwyczaj. Szkoda, że nie wypalił planowany wypad do Wrocławia.

Łowiska: Wisła poniżej Krakowa, Raba, starorzecza, zresztą ja nie tutejszy i nie do końca wiem gdzie to było :)
Metody: spinning, bacik
Pogoda - różna, od ostrego słońca po intensywne opady deszczu.
Połów:
Przede wszystkim szczupaki, kilkanaście sztuk różnej wielkości ryb od niewymiarowych "pistoletów" po całkiem ładne ponad 70 cm. sztuki.
Najskuteczniejszą przynętą w moim arsenale okazało się 7 centymetrowe perłowe kopyto z brokatem i ciemnym grzbietem oraz ogonkiem pomalowanym na czerwono założone na 6-7gramową główkę jigową.

Oto krótka fotorelacja.


Załączniki:
Komentarz: Marika też nie próżnowała, jej szczupakom lepiej od gumowych wabików smakowały obrotówki :)
49.JPG
49.JPG [ 71.75 KiB | Przeglądane 29233 razy ]
Komentarz: Mój największy, szkoda że chudzinka po niedawnym tarle.
76.JPG
76.JPG [ 124.14 KiB | Przeglądane 20020 razy ]
Komentarz: Popołudniowy spławikowo-grillowy wypadzik nad Wisłę poniżej Krakowa :)
bat.JPG
bat.JPG [ 108.07 KiB | Przeglądane 29247 razy ]
Komentarz: Może nie olbrzym, ale połknął kopyto w całości a przy odhaczaniu chciał połknąć też moją rękę :)
makr.JPG
makr.JPG [ 151.11 KiB | Przeglądane 19995 razy ]
Komentarz: Wszystkie ryby odzyskały wolność, niektóre nawet dwukrotnie :P
wyp.JPG
wyp.JPG [ 103.33 KiB | Przeglądane 29247 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Ostatnio edytowano Śr, 5 maja 2010, 15:33 przez morrum, łącznie edytowano 1 raz
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 maja 2010, 15:26 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5283
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 127 razy
Otrzymał podziękowań: 207 razy
A teraz najlepsza sprawa. Pod koniec pierwszego dnia polowania na zębate rybska na kopytko skusił się szczupak o długości 67 cm. z charakterystycznymi, zagojonymi ranami na prawym boku, również na płetwach parzystych (po prawej stronie) oraz odbytowej miał charakterystyczne postrzępienia. Podczas fotografowania uronił kilka kropelek mleczu, czyli jest samcem. Oczywiście wrócił do wody.
Drugiego dnia na tę samą gumową przynętę, lecz w innej części zbiornika wziął mi podobnych rozmiarów szczupak. Jakież było moje zdziwienie, kiedy przy lądowaniu obejrzałem go sobie z bliska. To ten sam osobnik!
Słyszałem o łowieniu tych samych szczupaków wielokrotnie przez wędkarzy, ale żeby już w dzień po złowieniu ten sam wędkarz (czyli ja :mrgreen: ) złowił tą sama rybę na tą samą przynętę?! Byłem bardzo zaskoczony i szczęśliwy, że spośród wielu ryb ta jedna, charakterystyczna, dała się złowić ponownie. Po bardzo szybkim odhaczeniu i sfotografowaniu wróciła do wody, przy okazji otrzymała imię Marek :wink:

Zmniejszone na potrzeby publikacji zdjęcia nie są zbyt ostre, ale zapewniam, że w oryginalnym rozmiarze doskonale widać cechy charakterystyczne, dzięki którym bez pudła da się rozpoznać tego osobnika.


Załączniki:
Komentarz: Pierwsze spotkanie z Markiem :)
pm1.JPG
pm1.JPG [ 77.37 KiB | Przeglądane 29240 razy ]
Komentarz: Ponowne spotkanie - głupia mina bo i sytuacja nietypowa ;)
pm2.JPG
pm2.JPG [ 78 KiB | Przeglądane 29237 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 maja 2010, 16:46 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Żeby nikt nie miał wątpliwości ;)

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 maja 2010, 17:02 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5283
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 127 razy
Otrzymał podziękowań: 207 razy
Dla mnie to wydarzenie pokazuje, że NO KILL naprawdę działa i warto wypuszczać złowione ryby, by móc je złowić w przyszłości, co jak widać jest możliwe nawet bardzo szybko :mrgreen: :cool:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 5 maja 2010, 17:07 
Offline
I miejsce w GPFWŚ 2014
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 30 maja 2009, 12:10
Posty: 849
Lokalizacja: Biała Podlaska [LB]
Podziękował : 79 razy
Otrzymał podziękowań: 83 razy
To ewidentnie ta sama ryba, kilka razy zdarzyło mi złowić szczupaka który przed paroma minutami urwał się z przynętą w pysku mojemu koledze :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 6 lipca 2010, 09:18 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzień: 3-4.07.2010
Charakterystyka łowiska: Staw w Jurkowie
Pogoda: bardzo ciepło i słonecznie, wiatr
Sprzęt i przynęty: Konger Black Tiger 270/18 , Daiwa Procaster 2500, żyłka 0,22, błystki obrotowe/kopyta
Połów: dwa niewymiarowe okonie i jeden malutki szczupaczek
Uwagi: Bardzo dobrze żerowały okonie, dużo z nich mi się spięło, wiele brań nie zacięłam. Było widać kilka potężnych ataków (prawdopodobnie szczupaki lub sumy) ale niestety rzucanie w te miejsca różnymi przynętami nie dawało efektów. W czasie mojego pobytu nad stawem wyjęto dwa amury (ponad 7 kg) i karpia ( ok. 6,5 kg).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 17 lipca 2010, 23:30 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5283
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 127 razy
Otrzymał podziękowań: 207 razy
15-17 lipca 2010
Staw w Jurkowie
Metody - spinning, mucha i grunt.
Sprzęt - Konger Cross Max UL, TD #6, Pro Logic MPpredator 3,00 40-100g.
Przynęty - gumowe wabiki i obrotówki, mokre i suche muszki, wątroba, rosówki.
Połów - okonki, wzdręgi oraz karp.

Blisko 3 doby łowienia w kilka osób na fajnej choć sztucznej wodzie. Okonki brały chimerycznie, brań ma paproszki było sporo, ale rzadko które kończyło się wyholowaniem ryby. Na sztuczne muszki bardzo dobrze reagowały wzdręgi, szkoda, że maluszki.
W nocy zarzucałem gruntówkę z myślą o sumach, które staw ponoć zamieszkują. Pierwszej nocy nie odczekałem się brania na wątróbkę więc za kolejnym podejściem postawiłem na rosówki, podnęcając miejsce zarzucenia zestawu drobnym acz nieznośnie śmierdzącym pelletem.
Około godziny 0:30 nastąpiło branie. Krótki odjazd skwitowany zacięciem i oceną przeciwnika. Ryba wydaje się być duża, ale bez przesady. Po krótkim, bo trwającym 2-3 minuty holu podbieram niemałego karpia, ale nie ukrywam, że sum sprawiłby mi większą radość :lol: Swoją drogą sprzęt (Wędzisko ProLogica MP Predator 3m 40-100 (chociaż wytrzymywało bez trudu zarzucanie ponad 200g pilkerami) kołowrotek Okuma Salina SA55 z nawiniętą plecionką Dragona o wytrzymałości ponad 20kg. karpiowy ciężarek o masie 120g i sumowy, stalowy przypon o długości 40cm zakończony hakiem 5/0 na który nadziałem 10 rosówek) był na tyle potężny, że jakiekolwiek odjazdy ryby, krótko przed podebraniem wynikały z obawy o jej pyszczek i ewentualnie własny niedobór sił. Po szybkim mierzeniu i ważeniu rybka natychmiast, w znakomitej kondycji wróciła do wody.
Co ciekawe żadna z pozostałych 5 osób łowiących w tym czasie na stawie nie miała ryby. To znaczy nieco z boku 2 wędkarzy miało po kilkukilowym amurze, ale ryby wypinały się pod brzegiem, więc nietęgie były ich miny, kiedy jedyny niestety karp wyprawy od ich kulek proteinowych i kukurydzy na zestawach włosowych wolał stare poczciwe rosówki i w niczym mu nie przeszkadzała grubaśna stalka, z której zrobiony był przypon :lol: Prawo frajera nie ma co :lol:
Przy okazji chciałbym podziękować Marice za trafne wytypowanie miejscówki (to ona powiedziała gdzie dokładnie mam zarzucić zestaw) asystę i pomoc podczas holu i podbierania oraz obsługę fotograficzną.
Jak już wspomniałem na SB karp ważył 12 kg i mierzył 85cm.

Obrazek

Na początku roku obiecałem sobie, że jak złowię dużą rybę to zgolę bródkę :twisted:
No i się stało :razz: Trza tera od nowa hodować :mrgreen:

Ocena: no 10 :mrgreen: Dałbym więcej, ale po tej wyprawie mam na całym ciele ślady ukąszeń komarów, bąków a nawet mrówek :razz:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Ostatnio edytowano N, 18 lipca 2010, 13:30 przez morrum, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 18 lipca 2010, 11:33 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Chociaż ja nie złowiłam żadnej większej rybki uważam ten wypad za udany :)
Razem z Morrumem, moimi rodzicami, gospodarzem łowiska i kilkoma spotkanymi wędkarzami spędziłam kilka dni w naprawdę miłej atmosferze. Udało mi się złowić kilka małych okonków, szczupaczka (ok. 35-40 cm) no i przede wszystkim moje pierwsze ryby na muchę, czyli małe wzdręgi :smile: Takie były złośliwe że pływały pod powierzchnią i żerowały wtedy, kiedy nie mieliśmy przy sobie muchówki, ale kilka z nich udało się przechytrzyć :wink: Największe emocje były oczywiście wtedy, kiedy ostatniej nocy zamieszanie i krzyki przerwały mój sen na jakże wygodnych kamieniach :P Morrum holował karpia, a ja biegałam tam i z powrotem szukając podbieraka i miarki. No i jak już wszystkim wiadomo udało mu się wyjąć jego rekordową rybę :mrgreen: Karpia zmierzono, zważono (podbierak tej czynności niestety nie wytrzymał ;)) i wypuszczono do wody. Potem były już tylko telefony do znajomych, ponowne zarzucenie zestawu i zapewnienia moich rodziców że więcej Michała na ryby nie wezmą ;)

Jak zawsze na takich wypadach było dużo śmiechu, rozmów, grillowania i przyjmowania przez osoby pełnoletnie płynów wysokoprocentowych :P Za dodatkową atrakcję można uznać krótkie łowienie na "Chorwacji", Dunajcu (Morrumowi udało się tam złowić małego szczupaczka w pierwszym rzucie) i trollingowanie z rowera wodnego :mrgreen: W tym miejscu chciałabym też pozdrowić zamieszkującego staw w Jurkowie bobra Alberta :smile:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 16 października 2010, 22:18 
Offline
Forumowicz
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt, 24 lipca 2009, 16:24
Posty: 401
Lokalizacja: Kraków
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dziś razem z tatą pojechałam połowić na żwirowisku w Komorowie. Główny cel: okoń :) Na łowisku pojawiliśmy się po godzinie 10. Już na pierwszym stanowisku tacie udało się złowić szczupaczka ok. 40 cm na obrotówkę w czerwone paski. Ja obrzucałam dostępne miejsca małym Phantomem, ale niestety bez skutku. Na następnym stanowisku przynętę odprowadziły mi okonki. Postanowiłam zmienić gumę na mniejszą, tak więc na końcu żyłki pojawiło się maleńkie kopyto Relaxa. Bardzo szybko udało mi się wyjąć niewymiarowego okonka. Mój tata chcąc pokazać, że też umie łowić okonie założył gumową przynętę i rzucał tam gdzie ja – jedynym efektem okazało się wypłoszenie stada ;) Tak więc przedzierając się przez chaszcze dotarliśmy do kolejnego wartego obłowienia miejsca, w którym udało mi się wyjąć następnego małego okonka. Razem z tatą postanowiliśmy się dostać na interesująco wyglądające miejsce, w którym łączyły się dwa zbiorniki. Łączyły to może nieodpowiednie słowo, bo były oddzielone prowizoryczną tamą z gałęzi i błota. Ja obrzucałam głęboką spokojną wodę po jednej stronie, a mój tata zbiornik z lekkim nurtem i wypłaceniami po drugiej. Chwilę potem do niego dołączyłam i już w pierwszym rzucie złowiłam okonia na 20 cm, który wziął od razu po wpadnięciu przynęty do wody (prawdę mówiąc byłam pewna że ciągnę jakąś gałązkę, bo dopiero pod samymi nogami ukazał się mało waleczny przedstawiciel rodziny okoniowatych :P ). Porzucaliśmy jeszcze chwilę i wróciliśmy na miejsce w którym łowiliśmy na początku. Tata złowił jeszcze mniejszego szczupaczka i okonia 20 cm, mi się trafił kolejny niewymiarowy. Robiło się już późno więc uznaliśmy że wracamy do domu. Przy samochodzie postanowiliśmy porzucać jeszcze w miejscu które rano było zajęte przez innego wędkarza. I cóż… Ciężko opisać moje zdenerwowanie po tym jak mój tata na obrotóweczkę wyjął pięknego okonia na 28 cm :razz: Mimo wszystko uważam ten wypad za jak najbardziej udany i nie mogę się doczekać kiedy znowu tam wrócę :)

To teraz kilka zdjęć:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 10 listopada 2010, 17:55 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): Śr, 10 czerwca 2009, 23:32
Posty: 244
Lokalizacja: Oświęcim
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 1 razy
Łowisko : Wisła powyżej krakowa
Połów : Sum 123cm + drugi niewyjety
Sprzęt: wędka hm 69 zipper, okuma salina 40, plecionka power pro 0,23, seledynowe kopyto relaxa 10cm.
Ocena : 10
Przebieg połowu Miałem chwilkę czasu, więc wybrałem się na Wisłę porzucać za sandałem w moje ulubione miejsce. Po 1h mam fajne branie, zacinam i jest. Od razu wiedziałem że to nie sandacz. Po około 10 minutach udało się wyjąć sumka. Niestety telefon zostawiłem w aucie więc nie udało się pyknąć fotki, ale rybe zmierzyłem i wyszło 123cm. Zwróciłem go Wiśle i rzucam dalej. Nie wiem czy rzuciłem 3 czy 4 razy i jest bardzo ostre branie ze środka, udane zacięcie po czym ryba wyciągna ze 100 m pleciony, zatrzymuje się, czuje luz i zwijam samą gume...
Nie wiem co się stało z moja miejscówka sandaczową, bo od 2 lat nie miałem tam suma na wędce, a teraz na 4 wypady 3 sumy na kiju i ani jednego sandacza...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 182 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 8  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL