Wędkarski Świat

Forum
Teraz jest Pn, 27 stycznia 2020, 22:02

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 160 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: N, 30 marca 2008, 15:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Jako, że pogoda śliczna się zrobiła, postanowiliśmy z kolegą zainaugurować sezon spławikowy.
Jako łowisko wybraliśmy starorzecza i rozlewiska Wisły w miejscowości Czarnowo, naprzeciw Solca Kujawskiego.
Pierwsze kwiatki i owady, sporo małych żabek hasających po brzegach i co najważniejsze pierwsze ryby złowione w tym sezonie na spławiczek.
Wędkowaliśmy od godziny 12:30 do 15. Wynik to kilka płotek i uklejek złowionych na białego robaka.
Najważniejsze jest to, ze przyroda budzi się do życia, a nad wodą pooddychaliśmy trochę świeżym powietrzem. Naprawdę czuć wiosnę :grin:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 16 kwietnia 2008, 11:09 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): N, 23 marca 2008, 14:14
Posty: 155
Lokalizacja: Włocławek
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzisiaj przed pracą postanowiłem trochę po spinningować :rotfl: Rzucałem od 8 do 10 i nic nawet brania :| Nastawiłem się konkretnie na okonia i obłowiłem praktycznie całą śluzę portowa na tamie :lol: Wyprobowałem wszystkie nowe obrotóweczki i nic nawet brania :( Okoń ma na razie gdzieś moje przynęty ;P Dobrze że mam Wisłę 50 metrów od domku tak to od razu mogę sie podzielić moimi nie powodzeniami dzisiejszymi :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 25 kwietnia 2008, 10:20 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Korzystając z pięknej pogody postanowiłem dziś wybrać się z moją ukochaną na rybki. Jako, że środek transportu stanowiły tylko własne nogi poszliśmy dość blisko, kilka kilometrów, na drugi brzeg Wisły, na starorzecze zwane pierwszym dołkiem. Miejscowość Strzyżawa. Kilka lat temu wiosną łowiło sie tam śliczne płocie i wzdręgi okraszane półkilowymi karasiami srebrzystymi i jaziami, a ryby było po prostu widać, bo było ich sporo.
Słyszałem plotki, że woda ta jest ostro eksploatowana sieciami, i do tego od 2 lat wiosną Wisła nie wylała i nie została zasilona rybami podczas wylewów. Jednak to co zastałem przeszło moje oczekiwania, liczyłem, że coś tam w wodzie zostało, tym czasem w wodzie dosłownie zero życia. Zanęciłem, od trzech- czterech dni stała, słoneczna pogoda i stałe dość wysokie ciśnienie, niby ryby powinny ładnie zerować, a brań zero, nawet spławów ryb nie było.
Ostatecznie uległem namowom i po około godzinie zwinęliśmy sie i wróciliśmy do domu. Bilans zamknął się w jednej płotce, która jakimś cudem zameldowała sie na haku podczas zwijania zestawu. Kolejne kilka chwil mimo nadziei nie przyniosło brań.
Niestety taka sytuacja staje sie standardem. Kontroli nigdzie nie widać, a mieszkańcy okolicznych wiosek traktują sieci jako normalne wyposażenie szopy a kłusownictwo jest czymś równie naturalnym jak koszenie trawnika... :cry: :mad:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 25 kwietnia 2008, 20:50 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 13 maja 2007, 20:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Konin
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Próbuję sobie wyobrazić gdzie byłeś na tych rybkach . Jadąc w kierunku Strzyżawy to po prawej stronie mostu ?
A we Fordonie w porcie gdzie pogłębiarki stoją rybki nie ma ?

_________________
Chęć szuka sposobu a niechęć usprawiedliwienia .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 25 kwietnia 2008, 21:06 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Tak Pawle, po prawej stronie, dołek nazywany przez niektórych "U Duffmera" czy jakoś tak. Koło portu jak i w samym porcie nie ma wędkujących, więc i nie ma ryby, zresztą tam bardzo łatwo jest w zęby dostać i unikam tych rejonów, gdyż wszędzie pełno podejrzanych typków, zwykle miejscowych pseudowędkarzy, którzy zrobią wiele dla pięciu złotych na wino...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 26 kwietnia 2008, 09:01 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N, 13 maja 2007, 20:23
Posty: 1442
Lokalizacja: Konin
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy
Znam tamte okolice jeszcze z czasów dzieciństwa , wiem jacy przyjażni bywają chłopcy z Fordonu , pytałem bo w tamtych okolicach mój brat złapał 2 małe flądry czy któreś z tego gatunku .

_________________
Chęć szuka sposobu a niechęć usprawiedliwienia .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 26 kwietnia 2008, 09:04 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
No kilka kilometrów niżej, w okolicach oczyszczalni, mój kuzyn złowił niedużą stornię na bacika :wink: Są bardzo rzadkie, ale się trafiają :grin:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 28 kwietnia 2008, 11:38 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): N, 23 marca 2008, 14:14
Posty: 155
Lokalizacja: Włocławek
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Mam pytanko czy na Wiśle u was już zeruje Boleń :?: Czy widać jak pogania pod brzegiem ukleje bo u mnie we Włocławku na Wiśle woda wydaje sie martwa i przed 1 maja mnie to nie pokoi i to bardzo :neutral: Po 4 maja już nie połapie bo do pracy na popołudnie i żebym nie przegapił pierwszych pięknych dni na połów tej ryby bo może być jak któregoś roku ze przez tydzień ładnie tłukły a później lipa straszna :neutral:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 29 kwietnia 2008, 14:59 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Lawdzoj82 koło Bydgoszczy na Wiśle cienko póki co, kilka razy byłem pospacerować i nie widziałem żadnego ataku Pana Bolenia. Może jest jeszcze za wcześnie... Wolę to sobie tak tłumaczyć niż myśleć, ze bolenia jest coraz mniej :???:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 2 maja 2008, 11:58 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): N, 23 marca 2008, 14:14
Posty: 155
Lokalizacja: Włocławek
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Postanowiłem połowic 7 km w dół rzeki na ostrogach za zakładami azotowymi Anwil:) 5 godzin biczowania wody i bez efektu ale na dole już rapy zaczynają gonić widziałem wyjście dużej rapy na przelewie tyle że była po zasięgiem mojego trilla i wahadłówek ponieważ w około miałem same krzaki i nie było można dobrze wykonać rzutu :???: jest za duzy stan wody i połowe lepszych miejsc jest zalanych i nie można sie dostać :cry: A jak u was panowie na Wiśle :?:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 29 maja 2008, 11:50 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Wykorzystując dzień wolny od zajęć postanowiłem wybrać się z lekkim spinningiem nad Wisłę w poszukiwaniu okoni. Wybrałem odcinek od słodowni, w dół rzeki do główek w Fordonie. Na tym odcinku występuje bardzo ciekawe kamienisto-żwirowe dno kontrastujące z monotonnym piaskiem , który dominuje w okolicy. Łowiłem od godziny 5:15 do 7:30. wynik- 2 okonki. Niestety jak to już bywa poniżej Włocławka, Wisła "robi co chce" czyli akurat jest wysoki poziom, przybrzeżne zarośla pozalewane i bardzo trudny dostęp do wody. Namierzyłem też pięknego bolenia, który bił w zalanych trawach nieco przed napływem główki, myślę, że miał około 70-80 cm, niestety kiedy już przedarłem się przez krzaki i zalane trawy brnąc po kolana w wodzie i zająłem dogodne stanowisko, w miejsce gdzie do tej pory szalała rapa wpłynęło stado łabędzi i boleń zniknął. Nie chciało mi sie płoszyć ptaków i czekać na ponowne żerowanie drapieżnika.
Ogólna ocena wyprawy- 8/10. Wysoka woda i znikome zainteresowanie ze strony drapieżników, spławikowcy i grunciarze też nie byli pocieszeni wynikami swoich łowów. Ważne, ze troszkę się poruszałem na świeżym powietrzu, podpatrywałem Przyrodę i pomachałem ultralajtem- taki trening przed sobotnimi zawodami.


Załączniki:
okoneczek.JPG
okoneczek.JPG [ 210.81 KiB | Przeglądane 17793 razy ]
pająk.JPG
pająk.JPG [ 359.03 KiB | Przeglądane 17787 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr, 4 czerwca 2008, 21:05 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): N, 23 marca 2008, 14:14
Posty: 155
Lokalizacja: Włocławek
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Właśnie wróciłem znad Wisły i dzisiaj tylko niewymiarowy Boleń i niestety duża płoć za plecy :( Straszna nędza wszyscy narzekają :( Wisła we Włocławku w tym roku nie jest hojna :neutral:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 6 czerwca 2008, 11:05 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Dziś z ranka ruszyłem na mój ulubiony odcinek Wisły, w okolicach bydgoskiego Łęgnowa. Wyniki- około 10 okoni na spina (18-25 cm, ale jeden "potwór" miał może 5 cm) i kilka uklejek i małych kleników na suchą muszkę. Ogólnie średnio... Widziałem kilka ataków bolenia, ale mniej niż zazwyczaj, i spławy pięknych leszczy. Niestety już po godzinie po wschodzie słońca woda zrobiła sie martwa, czyżby wiec przyszedł czas na nocne połowy... :wink:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz, 12 czerwca 2008, 12:11 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
DZIEŃ: 12 VI 2008
ŁOWISKO: Tor regatowy na bydgoskim Brdyujściu
CHARAKTERYSTYKA ŁOWISKA: Głębokość o.5- 3 m. , mnóstwo zielska
POGODA: pochmurno, wietrznie, zmiana po blisko 14 dniach upałów.
SPRZĘT: Spławikówka, gruntówka, spinning.
PRZYNĘTY: Obrotówki, białe i czerwone robaki, zanęta uniwersalna...
PRZEBIEG POŁOWU: 4-6 spławiczek, 6-7 spinning, 7-10 spławiczek i gruntówka.
POŁÓW: Na spławik linek około 17 cm, kilka wzdręg i okoni, na spinning 3 okonie 27, 29, 29 cm. Na gruntówkę 6 leszczyków po około 30- 35cm i 2 płocie.
UWAGI: Potężne karasie buszują rankiem w zielsku, ale są "nie do złowienia", podobnie liny. Zaczynają brać leszcze.
OCENA WYPRAWY: 8/10 ( troszkę chłodno i ryby mogły by być nieco większe :razz: )

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt, 1 lipca 2008, 20:29 
Offline
Stażysta

Dołączył(a): Wt, 1 lipca 2008, 20:17
Posty: 6
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
łowisko: Jezioro pakoskie północne
Metoda: grunt
Sprzęt: 2 drgające szczytówki
Zanęta: sporo pszenicy, sporo pęczaku, dragon magnum na płoć
Przynęta : pszenica,pęczak sztuczne ochotki firmy bearkley
Data: 1.07.08 od 8:00 do mniej więcej 16
Połów: 15 płotek od 14cm do 23cm ukleja 20cm mały krap
Ocena 3/10
do 12 brały pózniej brania ustały
(wiatr zmnieniał kierunek)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt, 4 lipca 2008, 20:11 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Dziś postanowiłem potrenować przed wyprawą na lipienie i wraz z kolegą Radkiem pojechaliśmy na Wisłę do Czarnowa uzbrojeni w muchówki. Była to pierwsza wyprawa Radka z tym sprzętem (obaj jednocześnie kupiliśmy identyczne zestawy) więc początki były trudne. Po około godzinie mozolnego wymachiwania sznurem Radzio wreszcie zaciął i wyholował swoją pierwszą rybę na muszkę- niewielkiego klenia, który jednak sprawił mu wiele radości. Łowiliśmy głównie na suche muszki. Naszym łupem poza wspomnianym klenikiem padło też sporo różnej wielkości uklejek. Oczywiście wszystkie ryby odzyskały wolnośc. Ogólnie wyprawę oceniam bardzo pozytywnie, cieszę sie, ze rośnie kolejny "muchozol" :mrgreen:


Załączniki:
Radzio i klenik.jpg
Radzio i klenik.jpg [ 312.04 KiB | Przeglądane 18964 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So, 20 września 2008, 09:53 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
20 wrzesień. Pogoda- idealna - chmury, wiaterek i mżawka. Musi być szczupak :razz:
Łowisko - starorzecza Wisły w miejscowości Czarnowo (naprzeciw Solca Kujawskiego).
Sprzęt - spinning 2,75 7-21g. Żyłka 0,20mm.
Przynęty - około 5 cm gumki, obrotówki, wahadłówki.
Wyniki - kilka brań, kilka krótkich i jeden 57cm.
Uwagi - Ryby żerowały dość dobrze, jednak brały jakoś nieufnie, zwykle trącały przynętę i nic więcej. Sytuacja zmieniła sie, gdy założyłem mojego killerka - 7 gramową srebrną wahadłóweczkę LillAtom ABU. Już w pierwszym rzucie siedział szczupak. Jak się okazało największy tego dnia, kolega miał na kiju większego, lecz wolframik pękł zaraz po zacięciu.
Ocena wyprawy - 8 (mogło być lepiej i mżawka mogłaby nie przechodzić chwilami w deszcz :razz: )


Załączniki:
20IV08.JPG
20IV08.JPG [ 298.34 KiB | Przeglądane 18971 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 21 września 2008, 11:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Dziś postanowiliśmy wybrać się pospinningować na Wisłę w okolice Złej Wsi. Pogoda fajna, chmurki , wiaterek i przelotna mżaweczka. Niestety nasze starania nie przyniosły efektów ani na Wiśle ani na starorzeczach, ciekawe czy to zasługa rybaka mieszkającego kilkaset metrów dalej, czy tego, że nie umiemy łowić... :???:


Załączniki:
Komentarz: Wisła... Bardzo niski stan wody
DSC00219.JPG
DSC00219.JPG [ 175.83 KiB | Przeglądane 18948 razy ]
Komentarz: Radek obławia napływ główki
DSC00218.JPG
DSC00218.JPG [ 179.14 KiB | Przeglądane 18948 razy ]

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov
Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 21 września 2008, 12:35 
Offline
Forumowicz

Dołączył(a): N, 23 marca 2008, 14:14
Posty: 155
Lokalizacja: Włocławek
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Dzisiaj ponad godzinę obrzucałem śluzę koło tamy :mrgreen: Pogoda bardzo pochmurna i przelotny deszczyk :evil: W piątek podobna miałem pogodę tyle że bez deszczu i skusiłem 2 szczupaki około wymiaru na seledynowa obrotówkę nr 3 :grin: Dzisiaj niestety na zero i nawet brania :sad: Wieczorkiem poprawka i zobaczymy czy coś się skusi :mrgreen:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 19 października 2008, 18:41 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Dziś kolega uparł się na ryby, cóż było robić. Zrezygnowałem z jedzenia obiadu, nie specjalnie mi to zaszkodzi :razz: i ruszyliśmy najpierw na Brdę, tu zerowy wynik, potem, na starorzecze darzące nas ostatnio zębatymi rybami - również zero, mimo, że tydzień temu brały fenomenalnie, za to dziś bardzo wyraźne były ślady używania sieci :evil: kłusole (zapewne miejscowy rybak, bo to niemal pod jego domem, tyle, że nie wolno mu stawiać siat na starorzeczach, przynajmniej oficjalnie) odrybili dołek dokumentnie. Szybka decyzja o zmianie miejsca i w ostateczności lądujemy na starej żwirowni. I się zaczęło :mrgreen: W drugim rzucie gumkę łyka szczupak ponad 50 cm, w czwartym niespełna 50cm... W sumie przez ostatnie 45 minut złowiłem pięć szczupaków (4 x 45+ i 1 x 50+) oraz okonia. Jedna ryba mi spadła a 2 brań nie wykorzystałem. Szkoda, ze nie miałem aparatu.
Co ciekawe nie spodziewałem się brań w ogóle, ze względu na krystaliczną wodę, ale brały pięknie, nie robiły sobie nic z długiej i grubej stalki. Przynętą dnia okazał się żółty twisterek z czerwonym ogonkiem, jakie wciskałem uczestnikom spotkania w Modlinie :mrgreen:
Pozostaje mieć życzenie, że miejscowi nie zwęszą szczupaków zbyt szybko, bo znów żywcówki w ilościach hurtowych oraz sieci pójdą w ruch. No i żeby rybki były chociaż o połowę dłuższe :grin:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 2 listopada 2008, 17:37 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
W niedzielny ranek wsiadłem do autobusu PKS by po półgodzinnej jeździe wysiąść w sąsiednim i zaprzyjaźnionym :roll: mieście, Toruniu. Kolega z Forum, Michal zaprosił mnie na wspólne wędkowanie. Poligonem naszych zmagań było jezioro Nagus, stara, zalana w latach sześćdziesiątych glinianka leżąca w południowej części miasta. Zbiornik ma podobno do 10 m głębokości, powierzchnię blisko 8 hektarów, takie przynajmniej informacje znalazłem w internecie. Rzeczywistość nie była aż tak różowa, powierzchnia jeziora o połowę mniejsza niż rzeczone 8 hektarów się wydawała, a wzdłuż brzegów ciągnęły się zarośnięte płycizny o głębokości 1-2m., szczególnie łowienie utrudniało zielsko. W wielu miejscach z wody wystają potężne pnie, kołki, gałęzie i inne tego typu wynalazki (nawet szpula po kablach) oraz resztki pomostów. Brzegi są dość trudno dostępne, zwłaszcza północny, który w dużej mierze pokrywają trzcinowiska. Kiedy już dojdziemy do wody musimy uważać na śliskie, gliniaste podłoże. Dno jest przerażająco miękkie, w jednym miejscu chcąc wejść kawałek do wody, która miała jakieś 20 cm , zapadłem się niemal po krańce woderów. Cały zbiornik zlokalizowany jest w niecce (dość strome brzegi i stoki nieco oddalone od brzegów) więc na pewno jest tu nieco ciszej i nie wieje tak, jak na odsłoniętym terenie. Całość była by zdecydowanie bardziej urokliwa, gdyby nie liczne śmieci i industrialne otoczenie, zwłaszcza zachodniej części zbiornika.
Obeszliśmy jezioro dookoła, zajęło to nam około 3 godzin, spinningując wciskaliśmy się we wszelkie zakamarki umożliwiające oddanie rzutów, przynajmniej na początku, niestety nie doczekaliśmy się obaj nawet brania, mimo przetestowania sporego arsenału przynęt.
Na pocieszenie nazbierałem worek ślicznych boczniaków, które nieopatrznie wyrosły tuż obok ścieżki :mrgreen:
Myślę, że jeziorko to ma w sobie spory potencjał. Poznałem je zaledwie pobieżnie, mimo braku brań obserwowałem znaczną jak na tą porę roku aktywność drobnicy, głównie wzdręgi, w znacznym oddaleniu od brzegów. Myślę, że toruńscy wędkarze mogli by korzystać z uroków tej wody w większym stopniu niż obecnie, sami spotkaliśmy jeszcze jednego spinningistę, gdyby tylko ktoś o nią zadbał i odpowiednio zarybił. Latem ponoć łowi się tu ładne płocie, wzdręgi i karasie, ale z drapieżnikiem nie jest najlepiej. Może łódka była by receptą na brak brań?
Podsumowując, mimo braku współpracy ze strony ryb, wyprawę zaliczam do dość udanych :smile:

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn, 3 listopada 2008, 18:56 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 1 stycznia 2008, 16:44
Posty: 6
Lokalizacja: Toruń
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Pięknie to opisałeś nic dodać nic ująć jednak masz to coś :PP
Szkoda że nic nie złowiliśmy ale cóż nieraz się tak zdarza :)
Dzieki za naukę i za wspólne łowienie oby było tych wypraw jak najwięcej :mrgreen: :grin: :grin:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 9 listopada 2008, 19:19 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 6 listopada 2008, 21:07
Posty: 40
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
Ja dziś byłem na starorzeczu Wisły kawałek za miejscowością Topolno. Jako, że woda na Wiśle spadła pomyślałem sobie, że może będzie widać główki (w tamtej okolicy główki są bardzo niskie). Uzbroiłem sandaczowy spinning i poszedłem nad Wisłę. Minęła godzina, potem druga i jeszcze jedna... Ani pstryknięcia sandaczowego... Ani pobicia szczupakowego... Miejsca piękne na szczupaka jak na tą porę roku ale nic... Na sandacza woda za wysoka ponieważ nie było widać główek i jako takich klatek nie było... Wróciłem na dołek, wziąłem lekki spining i poszedłem na okonki.
Rekonesans całego dnia:
-Tata: może 10 płotek
-Ja: okonek z 20cm i szczupaczek nie dużo większy
Łowiliśmy od godziny 7:30 do 15:00 chyba... Było pełno ludzi i nikt nic nie łowił...
A... Nad Wisłą widziałem z bardzo bliska orła bielika... Leciał z 5m ode mnie.. Byłem w takim szoku, że nie zdążyłem wyjąć aparatu a miałęm okazję bo "zawisł" w powietrzu na chwilkę....

_________________
Są rzeczy ważne, ważniejsze i wędkarstwo...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 9 listopada 2008, 19:23 
Offline
Forumowy Wyga
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt, 22 stycznia 2008, 17:51
Posty: 5210
Lokalizacja: Fordon/CINcinati
Podziękował : 106 razy
Otrzymał podziękowań: 178 razy
Jajko napisał(a):
Ja dziś byłem na starorzeczu Wisły kawałek za miejscowością Topolno

Na ten dołek mówimy "Parówa" - od jego kształtu. Na pierwszym lodzie można tam nieźle nałowić przyzwoitych okoni a latem na spławik biorą niezłe liny i wzdręgi.

_________________
www.kolo4bydgoszcz.vot.pl

"Kobiety nie zmienisz. Możesz zmienić kobietę, ale to niczego nie zmienia." A.Poniedzielski.
"W czasie deszczu ryby mokną"Radowan Dragunov


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N, 9 listopada 2008, 20:52 
Offline
Stażysta
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz, 6 listopada 2008, 21:07
Posty: 40
Lokalizacja: Bydgoszcz
Podziękował : 0 razy
Otrzymał podziękowań: 0 razy
My na ten dołek mówimy Łacha : ) a okoń dziś ganiał pięknie, i to ładne.. Ale wtedy jak nie miałem przy sobie okonkówki : (

_________________
Są rzeczy ważne, ważniejsze i wędkarstwo...


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 160 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL